Pierwszy raz na mojej stronie – i od razu z tak liczną reprezentacją! O Wydawnictwu No Bell już wcześniej słyszałam wiele dobrego. Jeszcze więcej mówi się jednak o ich podejściu do literatury dziecięcej oraz samych książkach – odważnych, nietuzinkowych, wyróżniających się oraz zapadających w pamięci czytelników.
Z wielu nowości wybrałam więc pięć pozycji, którymi chcę się teraz podzielić także z Wami. Każda jest znacząca, ale choć bardzo różnią się od siebie, jestem przekonana, że dostrzeżecie w nich te same wartości, jakie i ja w nich doceniłam.
Wydawnictwo No Bell i co je wyróżnia
To młode wydawnictwo powiązane z szerszym projektem edukacyjnym o tej samej nazwie. Marka wydawnicza wystartowała w 2023 roku i od początku wyraźnie pozycjonuje się nie jako oficyna „od ładnych książek dla dzieci z obrazkami”, ale jako miejsce, w którym literatura ma wspierać rozwój, uczyć krytycznego myślenia, rozwijać wrażliwość i pomagać rozmawiać o sprawach trudnych, ale istotnych.
Na stronie Wydawnictwa No Bell możecie przeczytać, że książki są jednym z najlepszych narzędzi do zmieniania świata – ich katalog wydaje się to potwierdzać: obok tytułów dla dzieci pojawiają się książki kierowane do pedagogów, rodziców, pozycje filozoficzne, rozwojowe oraz takie, które oswajają emocje, stratę, wojnę czy kryzys psychiczny.
Jest więc to ambitna oficyna edukacyjno-społeczna, która stara się łączyć wysoką jakość edytorską ze wsparciem dzieci i dorosłych w mierzeniu się ze współczesnymi problemami. Zacznijmy więc mój przegląd od książki, która choć na pierwszy rzut oka może wydawać się poruszać tematykę sprzed kilkudziesięciu lat, wciąż jest jednak niezwykle aktualna.

Zakazana książka, Jonah Winter
Od razu rzucam Wam tytuł, który nie tyle zaprasza do rozmowy, ale staje się samoczynnym zapalnikiem do wypowiadania własnych opinii na jej temat. Zakazana książka Jonaha Wintera z ilustracjami Gary’ego Kelleya (w przekładzie Tomasza Zymera), to – mimo niewielkiej ilości tekstu – wyjątkowo wymowny picture book o cenzurze oraz wolności słowa.
Nie odnosi się on do konkretnych przykładów, ale pokazuje sam mechanizm wymazywania treści: najpierw z książki znikają pojedyncze słowa, potem całe fragmenty, a w końcu sama lektura zostaje usunięta z biblioteki. Za sprawą tak dobitnie ukazanego schematu działania cenzorów, czytelnicy mogą wyraźnie zobaczyć, że cenzura często zaczyna się od pozornie drobnych ingerencji w język i znaczenie treści.



To książka ważna nie tylko pod kątem literackim, ale i edukacyjnym. Może stać się punktem wyjścia do rozmowy o tym, czym jest wolność słowa, kto decyduje o tym, co wolno mówić, a czego nie wolno; oraz dlaczego biblioteki mają tak duże znaczenie w propagowaniu idei samodzielnego myślenia.
Nieco mroczne, ale zarazem malarskie ilustracje Gary’ego Kelleya wzmacniają przekaz, a ukryty pod owijką płócienny grzbiet oraz ilustracja chłopaka dodaje Zakazanej książce dodatkowe znaczenia i jeszcze większą wartość. Polecam tę lekturę czytelnikom powyżej 8 lat. Spróbujcie zrobić sobie ćwiczenie i uzupełnijcie zamazane przez cenzorów słowa. Jestem bardzo ciekawa jaki efekt otrzymacie.
Zakazana książka na stronie Wydawnictwa No Bell.
Hilbert, Bárður Oskarsson
Przyjrzyjmy się teraz innej książce, zupełnie różnej od tej poprzedniej (ostrzegałam, prawda?). W przypadku Hilberta z tekstem oraz ilustracjami Bárðura Oskarssona (w przekładzie Kingi Eysturland) nie mamy do czynienia z oczywistym przesłaniem. To niepozorna objętościowo książka, która pokazuje jak wiele można opowiedzieć przy pomocy kilku zdań, prostych ilustracji oraz jednego zaskakującego pomysłu.
Jej głównymi bohaterami jest królik Bob oraz pies Hilbert. Pewnego dnia królik odbiera naglącego SMS-a od przyjaciela z prośbą o pomoc. Gdy dociera na miejsce okazuje się, że Hilbert unosi się w powietrzu i nie ma pojęcia jak z powrotem zejść na dół. Z tego pozornie absurdalnego punktu wyjścia rodzi się opowieść o wyobraźni, zaufaniu, dziecięcym zdumieniu oraz granicy między tym, co wymyślone a tym, co prawdziwe.



Hilbert to picture book charakterystyczny dla twórczości Oskarssona: oszczędny, minimalistyczny – zarówno pod kątem ilustracji jak i tekstu, ale jednocześnie zabawny oraz pozwalający się interpretować na różne sposoby. Książka zaprasza odbiorcę do myślenia i zadawania pytań. Dlaczego Bob nie chciał oddać przyjacielowi marchewki? Jak to się stało, że w ogóle Hilbert zaczął latać? Czy rolą przyjaciela jest sprowadzać na ziemię, gdy zachodzi taka potrzeba?
To książka odpowiednia dla dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej – jeżeli chcemy o niej dyskutować, ale myślę że i młodsi znajdą ciekawe interpretacje perypetii tych dwojga bohaterów.
Książka Hilbert na stronie Wydawnictwa No Bell.

Pies w kształcie królika, András Dániel
Czy czuliście się kiedyś w swoim ciele obco? Myślę, że w okresie dojrzewania to dość powszechne zjawisko. Pies w kształcie królika Andrása Dániela (w przekładzie Karoliny Wilamowskiej) jest jedną z tych książek, które pod pozornie prostą, niemal przewrotną formą ukrywają wyjątkowo intrygującą opowieść o tożsamości, braku zrozumienia, samotności i potrzebie przynależności do grupy.
Jej bohater żyje w rozdarciu: dla jednych jest psem, dla innych królikiem. Choć wygląda jak typowy przedstawiciel tych drugich, to wewnątrz jest zwyczajnym ,,burkiem”. Tę książkę można więc czytać jako bardzo poruszającą historię bycia źle rozumianym oraz ocenianym wyłącznie przez pryzmat wyglądu zewnętrznego. Ale nie tylko, bo to również opowieść o wyobcowaniu. András Dániel snuje refleksję o dorastaniu, lęku przed odrzuceniem czy trudzie tworzenia własnej tożsamości.



W Pies w kształcie królika ważna jest także strona wizualna: szkicowa, eksperymentalna i celowo nieoczywista warstwa graficzna, która pełni szalenie istotną funkcję – wzmacnia sens oraz ukazuje zagubienie głównego bohatera. Ta pozycja bardzo uczciwie opowiada o doświadczeniu bycia kimś „pomiędzy”. Doskonale sprawdzi się w przypadku czytelników, którzy czują się inni, odmienni od swoich rówieśników. Polecam ją odbiorcom powyżej 10. roku życia.
Książka Pies w kształcie królika na stronie Wydawnictwa No Bell.

Niezła historia, Zack Rock
Specjalnie zestawiłam te książki jedna po drugiej, bo właściwie można je nazwać bliźniaczymi – pod kilkoma względami. Obie są o poczuciu wyobcowania i o tym, że nie zawsze czujemy się tym, za kogo mają nas inni. W przypadku Niezłej historii Zack’a Rocka (w przekładzie Tomasza Zymera) sprawa ma się jednak nieco inaczej. W tym przypadku nie istotny jest wygląd, ale to, co czujemy oraz w jaki sposób chcemy buntować się wobec zastanej rzeczywistości.
Jesteś młodszym rachmistrzem fasoli nr 1138.
Zostałeś policzony. Twoje dni są policzone.
Liczysz się tylko wtedy, kiedy liczysz.
Zack Rock, Niezła historia
Jest to książka obrazkowa, która – pod pozorem lekkiej, osobliwej opowieści – stawia bardzo poważne pytania o tożsamość, konformizm oraz prawo do własnej narracji. Bohaterem jest rachmistrz nr 1138, żyjący w świecie uporządkowanym przez liczby, a jednak podskórnie czujący, że jest kimś więcej, niż pozwala mu na to przypisana rola.



Zack Rock opowiada o bohaterze zamkniętym w historii napisanej przez innych oraz o potrzebie odnalezienia własnego głosu. To historia zachęcająca do dążenia do indywidualności, wsłuchiwania się w siebie oraz swoje potrzeby, a także kwestionowania tego, co znajome i ,,bezpieczne”.
Pod owijką tutaj także czeka mała niespodzianka – miękki, wręcz pluszowy grzbiet, który może podkreślać drugie znaczenie tej książki. Niezła historia to bowiem pochwała literatury. To właśnie w książkach spotykamy światy oraz bohaterów, którzy motywują nas do lepszych rzeczy. Ta pozycja będzie odpowiednia dla dzieci powyżej 9 lat.
Książka Niezła historia na stronie Wydawnictwa No Bell.

Po falach, Sandrine Kao
Z całego zestawienia powyższych książek, ta jest najbardziej poetycka, subtelna, rozkoszna, wypełniona motywującymi treściami oraz dająca poczucie bezpieczeństwa. Po falach Sandrine Kao, w przekładzie Karoliny Kulpy, to bogaty w symbole komiks, który w uroczych, słodkich kadrach skrywa opowieść o zagubieniu, wewnętrznej podróży i odzyskiwaniu sensu po doświadczeniu, które zachwiało dotychczasowym porządkiem.
To książka mniej o samych wydarzeniach widocznych na stronach, a bardziej o chwilach w życiu, gdy człowiek wypływa w nieznane, nie mając pewności, dokąd zmierza, a mimo to uczy się iść dalej. Moim zdaniem to przede wszystkim uniwersalna pozycja o rodzinie, bliskich i wspólnym pokonywaniu trudności.



Po falach funkcjonuje pomiędzy albumem, picture bookiem i komiksem, a jego artystyczną wartość potwierdza specjalne wyróżnienie BolognaRagazzi Award 2023 w kategorii Comics Early Reader. To sprawia, że pozycję tę można czytać nie tylko jako pięknie zilustrowaną opowieść, ale też jako bardzo czułą refleksję o lęku, zmianach, wspólnocie i o tym, że czasem dopiero po tych pokonanych falach zaczynamy rozumieć, kim naprawdę jesteśmy.
Bardzo polecam tę lekturę wszystkim powyżej 5 roku życia. Będzie wspaniałym prezentem np. dla świeżo upieczonych rodziców.
Książka Na falach na stronie Wydawnictwa No Bell.









