Jeżeli lata Waszej młodości przypadają na czasy, z których nie ma nawet kolorowych zdjęć, to prawdopodobnie należy Wam się krótkie wyjaśnienie: czym właściwie jest cringe. To słowo opisujące coś pomiędzy zażenowaniem a wstydem, kiedy przypominamy sobie jakieś własne, bardzo konkretne zachowanie z niedalekiej przeszłości. I choć termin ten jest stosunkowo nowy w kulturze popularnej, tak – z całą pewnością – tego samego wrażenia doświadczali ludzie już sprzed 50, czy nawet 500 lat wstecz.
Cringe Club Emily-Janet Clark wydawnictwa Jaguar to powieść, która w niezwykle trafny sposób opisuje emocjonalny krajobraz współczesnej nastolatki. Bez moralizowania, protekcjonalnego tonu, ale za to z ogromnym wyczuciem dla sytuacji, które z perspektywy dorosłego mogą wydawać się „błahe”, a z punktu widzenia młodego człowieka często są ,,być, albo nie być”.
➜ Tytuł: Cringe Club
➜ Autorka: Emily-Jane Clark
➜ Ilustracje: Wotto
➜ Tłumaczenie: Kaja Makowska
➜ Wydawnictwo: Jaguar
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: prawie jak encyklopedia!
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Nowa szkoła, nowe życie i wszechobecny cringe
Główna bohaterka, 11-letnia Kennedy, przeprowadza się do Londynu i zaczyna naukę w nowej szkole. Już samo to wystarczyłby jako uzasadnienie niepokoju dziewczyny, ale dochodzi jeszcze rozwód rodziców, poczucie wykorzenienia i konieczność budowania relacji od zera.
Na jej liście pięciu rzeczy, których nienawidzi w nowej szkole, znajduje się… siedem punktów. Okazuje się bowiem, że klasa nie do końca przyjęła ją z otwartymi ramionami, a tęsknota za starym domem w połączeniu z poczuciem wyobcowania – prowadzi ją tylko do pasma kolejnych rozczarowań.

Wiemy tylko tyle, ile widzimy na ekranie
Jednym z najciekawszych zabiegów narracyjnych w Cringe Club jest to, że czytelnik poznaje świat oraz perypetie postaci wyłącznie z rozmów. Z czatów, wiadomości głosowych i notatek. To, co dzieje się poza nimi, pozostaje niedopowiedziane. Jak w prawdziwym życiu nastolatków – gdzie większość emocji, dramatów i nieporozumień rozgrywa się w przestrzeni cyfrowej.
Liv i Devon, przyjaciele z poprzedniego miasteczka, są jedyną stałą w nowej rzeczywistości Kennedy. Dziewczyna zakłada czat o nazwie ,,Cringe Club”, który staje się dla niej wsparciem. Kontakt z rówieśnikami daje głównej bohaterce iluzję stabilności, ale jednocześnie jeszcze bardziej podkreśla dystans wobec realnego świata, w którym trzeba nauczyć się funkcjonować.
Poezja jako język emocji
Między rozmowami pojawiają się wiersze Kennedy. Krótkie, momentami grafomańskie, ale świetnie ukazujące stan emocjonalny dziewczyny. I co więcej – w kontekście całej głównej bohaterki, dodają historii tylko realizmu. Bo nie ma chyba nastolatka, który w jakimś momencie swojego życia nie spróbowałby zapisać swoich emocji w formie poezji albo piosenek.

O byciu sobą, nawet jeśli to krępujące
Cringe Club jest książką o tym, jak trudno jest być sobą w świecie, który nieustannie poddaje nas ocenom. O potrzebie dopasowania się i jednoczesnej chęci wyróżnienia wśród rówieśników. Ale i o lęku przed kompromitacją, który potrafi sparaliżować bardziej niż realne problemy.
Akcja rozgrywa się między 1. września a 2. listopada – w zaledwie dwa miesiące. To wystarcza, by pokazać pełne spektrum emocji: od ekscytacji, przez wstyd, po złość i rezygnację. To bardzo realistyczny zapis tego, jak intensywnie przeżywa się świat w wieku kilkunastu lat.
Cringe jako styl życia
Tytułowy „cringe club” jest więc pewnego rodzaju sposobem patrzenia na siebie: z dystansem, ironią, może czasem nazbyt surowo. Kennedy uczy się, że wstyd nie musi być paraliżujący. To po prostu nieuchronna część procesu dorastania. Coś, co jest wynikową tego, że w ogóle cokolwiek robimy, próbujemy i uczymy się.
To książka, która nie oferuje prostych rozwiązań, ani spektakularnych przemian. Zamiast tego daje coś znacznie cenniejszego: poczucie, że bycie zagubionym, niepewnym i „cringe’owym” jest normalne. I że nie trzeba z tego wyrastać – wystarczy ten stan zaakceptować i nauczyć się z nim żyć.


Dlaczego warto przeczytać Cringe Club
Cringe Club to idealna lektura dla:
- nastolatków, którzy wielokrotnie czuli, że znowu zrobili/powiedzieli coś głupiego,
- dorosłych, którzy chcą lepiej zrozumieć emocjonalny świat młodych ludzi,
- nauczycieli i rodziców szukających książek o współczesnym dojrzewaniu bez moralizowania.
To powieść, którą niezwykle szybko się czyta – będzie więc odpowiednia dla młodych osób stroniących zazwyczaj od lektury. Ta książka po prosu manifestuje: bycie nastolatkiem jest skomplikowane. I trzeba się z tym pogodzić. Sprawdzajcie dostępność Cringe Club na stronie wydawnictwa Jaguar.
FAQ: Cringe Club Emily-Janet Clark
O czym jest książka Cringe Club?
Cringe Club to powieść dla nastolatków o dziewczynie, która po przeprowadzce do Londynu zaczyna nowe życie w nowej szkole. Historia opowiedziana jest wyłącznie za pomocą rozmów na czacie, wiadomości i krótkich wierszy głównej bohaterki.
Dla jakiego wieku jest Cringe Club?
Książka najlepiej sprawdzi się dla czytelników w wieku około 9–16 lat, choć z powodzeniem mogą po nią sięgnąć także dorośli chcący lepiej zrozumieć współczesne doświadczenia nastolatków.
Na czym polega forma „pisana w formie czatu”?
Cała fabuła przedstawiona jest poprzez zapisy rozmów internetowych. Czytelnik nie widzi klasycznych opisów wydarzeń – dowiaduje się o wszystkim tylko z dialogów, tak jakby sam podglądał prywatne wiadomości bohaterów.
Czy Cringe Club to książka o mediach społecznościowych?
Pośrednio tak. Pokazuje, jak bardzo komunikacja cyfrowa wpływa na relacje, emocje i sposób przeżywania świata przez młodych ludzi.
Kim jest główna bohaterka?
Kennedy to nastolatka zmagająca się z przeprowadzką, rozwodem rodziców, nową szkołą i poczuciem osamotnienia. Jej sposób myślenia jest pełen wątpliwości, autoironii i wstydu typowego dla wieku dojrzewania.
Czy książka porusza trudne tematy?
Tak, ale w bardzo subtelny sposób. Pojawiają się wątki samotności, rozwodu rodziców, braku akceptacji i potrzeby przynależności, jednak bez dosłowności.
Co oznacza tytułowy „cringe”?
„Cringe” to określenie na uczucie zażenowania, wstydu lub niezręczności – szczególnie wobec samego siebie. W książce staje się symbolem dojrzewania i uczenia się bycia sobą.
Dlaczego warto przeczytać Cringe Club?
Bo to jedna z niewielu książek, które w tak autentyczny sposób oddają emocjonalny świat współczesnych nastolatków – bez udawania oraz moralizowania.








