Spluń trzy razy – recenzja komiksu o uprzedzeniach

Tytuł: Spluń trzy razy
Scenariusz: Davide Revati
Ilustracje: Davide Revati
 Tłumaczenie: Katarzyna Skórska
Wydawnictwo: Mandioca
Rok wydania: 2024

Objętość: prawie jak encyklopedia!
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

2010 rok nie był tak dawno temu, a mam wrażenie, że od tego czasu sporo się zmieniło. Chociaż te zmiany, o których mówię, powinny zaistnieć jeszcze wcześniej – dużo wcześniej. 

Wstęp do recenzji

Chodziłam wtedy do liceum na Katowickim Zawodziu. W centrum miasta można było spotkać wielu Romów. Widywało się ich codziennie – chodzili grupami, nigdy samemu. Dziewczyny i kobiety miały na sobie długie spódnice, a mężczyźni i chłopcy poruszali się szybko, jakby ciągle gdzieś im się spieszyło.

Nie traktowaliśmy ich jak obcych. Wychowywano mnie w domu wolnym od uprzedzeń. Jednak nawet wtedy z rówieśnikami czuliśmy jakąś społeczną i kulturową barierę między nimi, a nami. Po prostu żyliśmy w przekonaniu, że nasze drogi nigdy nie mają szansy się przeciąć. Mieliśmy rację.

Po latach, wróciłam do Katowic. Tamtych Romów już się nie widuje. Mam wrażenie, że teraz na ulicach mijam więcej ludzi z Japonii, Korei, Anglii czy Stanów. Czy to znaczy, że Romowie stali się jednolitą częścią miasta? A może postanowili stąd wyjechać?

Romowie we Włoszech po II wojnie światowej

Zaczęłam się nad tym zastanawiać przy okazji komiksu, który stawia wiele ważnych pytań, choć przedstawiana jest w nim perspektywa włoskiego twórcy. Spluń trzy razy to ponad 550-stronicowa powieść Davide’a Reviatiego, w której ukazuje on zdarzenia z niewielkiej wioski, niedługo po zakończeniu II wojny światowej.

Bohaterami jest grupa przyjaciół, choć najwięcej wiemy o Guido i Grisu, dwóch młodych chłopakach, którzy bardziej niż na nauce, woleli skupiać się na wygłupianiu oraz cieszeniu własnym towarzystwem. 

W ich dzieciństwo i dorastanie wszczepiona została jednak tkanka Romskiej rodziny przybyłej do wioski w poszukiwaniu własnego miejsca. Obecność Romów spolaryzowała Włochów – nie tylko na tych otwartych i przeciwnych przyjezdnym, ale również tych, którzy toczyli ze sobą wewnętrzną walkę.

Spluń trzy razy – definicja uprzedzeń i błędnego koła

Istnieje wiele świetnych książek o sytuacji Żydów przed, po i w czasie wojny. Stosunkowo niezbyt dużo mówi się jednak o Romach, choć była to druga najbardziej prześladowana grupa społeczna, tylko ze względu na swoje pochodzenie.

Reviati wyczuwa w tym pewną nieprawidłowość. Jego Spluń trzy razy to ukazanie podejścia ludzi, zamkniętego koła uprzedzeń oraz braku zaufania. Być może jest to mocno osadzona w jego doświadczeniach próba rozliczenia się z przeszłością oraz szukania usprawiedliwienia (sam autor mówi, że płaczemy tylko ze względu na to, że jest nam szkoda samych siebie).

Historia miejscami chaotyczna, pełna nazwisk i imion, migawek czy żonglowania czasem. Jednocześnie niezwykle prawdziwa, poetycka na poziomie życiowym, prosta i pozostawiająca czytelników w stanie zadziwienia oraz dużych emocji.

To ważne, że Spluń trzy razy została napisana właśnie we Włoszech oraz z perspektywy człowieka, który w tym kraju się urodził i wychował. Nie jest najprostszą w odbiorze, ale też nie mogłaby taka być.

Zdecydowanie warto ją przeczytać i przepuścić przez sito własnych doświadczeń oraz przemyśleń. Ostatni rozdział z Papuszą sprawia, że komiks odnosi się do polskiego odbiorcy niemal personalnie, jeszcze bardziej pozostając głęboko w świadomości. Polecam Spluń trzy razy dorosłym czytelnikom.

Link do strony wydawnictwa: https://mandioca.pl/pl/p/Splun-trzy-razy/950


Poprzedni wpis
Atlas smoków. Jaszczurze plemię z różnych stron świata – recenzja
Następny wpis
Mój pierwszy atlas świata z globusem – recenzja książki pop-up
Tags: +18, 2024, blog książkowy, Davide Revati, dorastanie, Katarzyna Skórska, komiks, kwestia Romska, Mandioca, młodość, recenzje komiksów, Romowie, Spluń trzy razy, stereotypy, tożsamość, uprzedzenia, włoska wioska, włoski komiks, Wydawnictwo Mandioca

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja