fbpx

Przygoda dzika Toniego Halika – recenzja

Przygoda dzika Toniego Halika – recenzja

Tytuł: ,,Przygoda dzika Toniego Halika”

Autor: Mirosław Wlekły

Ilustracje: Magdalena Kozieł-Nowak

Wydawnictwo: Agora dla dzieci

Rok wydania: 2021

Objętość: więcej niż sto

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

Recenzja:

Moja znajomość z Tonym Halikiem rozpoczęła się, kiedy przeczytałam książkę dla trochę starszych odbiorców, czyli ,,Tu byłem. Tony Halik” Mirosława Wlekłego, wydaną przez Wydawnictwo Agora w 2017 roku. Muszę przyznać, że ta nietuzinkowa, pełna pasji postać zupełnie podbiła wtedy moje serce. Kiedy usłyszałam, że w planach jest lektura o Haliku, ale w wersji dla dzieci – bardzo się ucieszyłam i z ciekawością wypatrywałam jej w księgarniach, zwiastując, że może to być coś wspaniałego.

 

,,Przygoda dzika Toniego Halika” to esencja podróżnika, dziennikarza i globtrotera, zebrana w kilku niezwykle angażujących opowieściach, spisanych również przez Mirosława Wlekłego.

 

 

 

Kto jeszcze nie słyszał o Haliku, ten powinien wiedzieć, że często podejrzewano go o zbyt bujną wyobraźnię (nikt nie mógł uwierzyć, że jednej osobie może przytrafić się aż tyle niezwykłych rzeczy!). Dopiero (między innymi) podróż autora tej książki do Argentyny, gdzie Tony (a właściwie Mieczysław) spędził znaczną część życia i oglądanie archiwalnych zdjęć oraz filmów – potwierdziła, że mężczyzna jednak nie zmyślał. 

 

Historia rozpoczyna się więc jak najlepsze filmy przygodowe (jak to się właściwie stało, że nikt jeszcze nie nakręcił biograficznego filmu o Haliku?!). Autor już w pierwszym rozdziale przenosi nas w samo serce akcji – do walki pomiędzy dwoma plemionami z tropikalnego, brazylijskiego lasu, gdzie życie podróżnika jest zagrożone. Czytelnik z czasem dowiaduje się w jaki sposób Toniemu Halikowi, pierwszemu białemu mężczyźnie udało się zaskarbić przyjaźń i zdobyć zaufanie tych skrytych ludzi. 

 

Przygody opisywane są w taki sposób, jakby były fikcją, ale nawet najbardziej kreatywni pisarze nie byliby w stanie wymyślić niektórych niuansów z przedstawianych tutaj wydarzeń. Tony spełnia swoje największe marzenie – poznaje plemię Karażów, otrzymuje od nich dzidę i przy okazji poznaje zwyczaje tego ludu oraz może przekazać je innym. 

 

Halik szybko zyskuje sympatię czytelników, bo choć pojawia się w tak egzotycznym miejscu – nie podbija go. Podchodzi z szacunkiem do przyrody i ludzi, jest pełen entuzjazmu (zupełnie jak dzieci), dlatego jestem przekonana, że maluchy szybko znajdą w nim przyjaciela i niezwykle polubią z nim historie w roli głównej. 

 

 

 

 

Urozmaiceniem są niezwykle udane ilustracje Magdaleny Kozieł-Nowak. Sprawiają, że książka jest jeszcze bardziej przystępna dla młodych odbiorców, a przedstawiona na nich fauna, flora – i przede wszystkim ekspresyjna mimika głównego bohatera fascynuje i wciąga bez reszty. 

 

Moim zdaniem wielkim niedopatrzeniem Wydawnictwa jest brak numeru 1 na grzbiecie, który zwiastowałby początek inspirującej serii. Jestem przekonana, że nie tylko dzieci, ale i dorośli czytaliby z zapartym tchem opowieści o tej fascynującej osobie w takiej formie. 

 

Polecam tę książkę wszystkim powyżej 7 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://kulturalnysklep.pl/product-pol-98949-Przygoda-dzika-Toniego-Halika.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment