fbpx

Detektyw Pierre w labiryncie. Dziwny przypadek zamku na niebie – recenzja

Tytuł: ,,Detektyw Pierre w labiryncie. Dziwny przypadek zamku na niebie”

Seria: Detektyw Pierre w labiryncie

Tekst: Chihiro Maruyama

Ilustracje: Hiro Kamigaki & IC4DESIGN

Tłumaczenie: Joanna Wajs

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2020

Objętość:  chudzina

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Łamigłówki, zagadki, labirynty. Miłośnicy szczególnie tych ostatnich pewnie często powtarzają maksymę – po nitce do kłębka. Lubią rozwiązywać problematyczne kwestie i wyszukiwać rozwiązania w każdej sytuacji!

 

Z pewnością ucieszą się także z ostatniej premiery Wydawnictwa Nasza Księgarnia. ,,Detektyw Pierre w labiryncie. Dziwny przypadek zamku na niebie” to kolejna już książka z serii o bardzo przenikliwym detektywie, który kluczy pomiędzy przeszkodami ratując świat! Do tej pory ukazały się ,,Detektyw Pierre w labiryncie. Na tropie skradzionego Kamienia Chaosu” (2016) oraz ,,Detektyw Pierre w labiryncie. Na ratunek Labiryntopolis” (2018). 

 

 

 

Dokładnie dwa lata później Pierre wraz z swoją przyjaciółką Carmen przybywa do Miasta Kanałów, gdzie odbywa się wielkie święto na cześć Jaja Zamętu. Jest ono pokazywane pierwszy raz od ostatnich 50 lat, ale niestety… ktoś zamierza ja ukraść! 

Pierre musi powstrzymać złodziei i podążając za listami Żelaznych Masek, ochronić przedmiot, którego zniknięcie mogłoby spowodować ogromne zamieszanie!

 

Autorami tej serii są artyści Hiro Kamigaki & IC4DESIGN oraz copywriterka Chihiro Maruyama. Razem tworzą wielkoformatowe książki, w których choć główną rolę grają ilustracje, to dodatkowo są one uzupełnione o ciekawą fabułę i mnóstwo mniejszych i większych zadań.

 

Każda rozkładówka książki składa się na setki małych elementów, które – co ciekawe, często przewijają się przez całą historię. Na każdej stronie znajduje się też oczywiście kilka labiryntów w różnych formach, wyszukiwanki oraz masa dodatkowych ciekawostek. 

 

 

 

 

Moja przygoda z najnowszą częścią ,,Detektywa Pierre w labiryncie” skończyła się dość szybko, i to nie dlatego, że jestem mistrzem labiryntów. Rozkładówki są tak wielobarwne, że bardzo trudno skupić się na ilustracjach przez dłuższy czas. Spokojnie można dawkować sobie tą przyjemność, ograniczając się na przykład do dwóch mini-rozdziałów dziennie, żeby nie zmęczyć za bardzo oczu i… głowy. 

 

Tak więc jest to książka, która posłuży zdecydowanie dłużej niż inne wyszukiwanki. Ilustracje są piękne, więc obcowanie z nią będzie samą przyjemnością. Nie polecałabym jej jednak dzieciom poniżej 9 roku życia. To pozycja, która będzie odpowiednia dla nieco starszych odbiorców. 

 

Link do strony Wydawnictwa: https://nk.com.pl/detektyw-pierre-w-labiryncie-na-tropie-skradzionego-kamienia-chaosu/2250/ksiazka.html#.X6pxpC1YLFw

 

 

Poprzedni wpis
Dwa dla mnie, jeden dla ciebie – recenzja
Następny wpis
Nowości Minecrafta na Święta 2020 – recenzja 2 tytułów
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu