Tytuł: Nie bój się, dziadku!
Autor: Paweł Pawlak
Ilustracje: Paweł Pawlak
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2020
Objętość: chudzina
Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Recenzja:
Powiem szczerze, że gdybym nie wiedziała, że jest to książka Pawła Pawlaka, to pewnie bym do niej nie zajrzała. Wśród dziesiątek tytułów, które ostatnio się ukazały, okładka ,,Nie bój się, dziadku!” nie zwróciła mojej większej uwagi.
Cóż to byłby za fatalny błąd! Kiedy bowiem tylko historia się rozpoczyna, staje się coś niezwykłego i czytelnik zostaje wciągnięty w opowieść z pięknymi, ręcznie przygotowywanymi ilustracjami – dokładnie tymi, które kojarzą się z innymi tytułami Pawła Pawlaka.

Książka opowiada historię małej króliczki Stefci, która podróżuje na parę dni do swoich dziadków. Nie jest najszczęśliwsza z tego powodu – wie, że będzie tęsknić za mamą i trochę… boi się dziadka.
To dość zamknięty w sobie dorosły, który trzyma dubeltówkę i chętnie dzieli się swoimi przestarzałymi poglądami. Stefcia jednak jest niezwykle rozsądna jak na swój wiek, dużo czyta i wie, że nawet takie duże króliki jak jej dziadek mogą mieć swoje chwile słabości (i nie zawsze mają rację).
Kiedy w piwnicy dochodzi do pewnego incydentu, okazuje się, że to właśnie mała króliczka jest w stanie pocieszyć dorosłego. Uświadamia mu, że strach jest czymś naturalnym i każdy ma prawo się bać.

Jestem pod wrażeniem jak zgrabnie autor zamknął wszystkie wątki w ,,Nie bój się, dziadku!”. Początkowo serwuje czytelnikowi pewną przewrotność. Buduje nastrój prosto opisując otoczenie w warstwie tekstowej, ale zarazem dużo więcej przemycając w warstwie wizualnej! Pokój, w którym została zakwaterowana Stefcia – dawne lokum jej miłującego się w myślistwie dziadka, nawet mnie przyprawa o dreszcze!
To książka, która z jednej strony zdecydowanie pomoże oswoić strach, da dziecku narzędzia by było ono bardziej asertywne, a w końcu zasugeruje możliwość rozmowy o relacjach między wnukami a dziadkami, skupiając się na różnicy wieku, poglądów i upodobań.

Najważniejsze w ,,Nie bój się, dziadku!” jest jednak to, że nawet tak wyraźnie różne od siebie osoby, mogą znaleźć wspólną nić porozumienia. Zupełnie rozczuliła mnie także rozkładówka, na której dziadek zmienia przeznaczenie strzelby – to trochę takie nawiązanie do hippisowskich lat 70-tych.
Myślę jednak, że nie trzeba się cofać w porównaniach aż tak daleko wstecz. ,,Nie bój się, dziadku!” doskonale wpisuje się również w aktualne czasy. Brak porozumienia między pokoleniami będzie poważną kwestią w nadchodzących latach. Umiejętność i przede wszystkim chęć szukania wspólnych poglądów może okazać się bardzo istotną sprawą.
Polecam tę książkę dzieciom już powyżej 3 roku życia.
Link do strony Wydawnictwa: https://www.gwfoksal.pl/nie-boj-sie-dziadku-pawel-pawlak-sku358f4aa94177bcb9de46.html









1 komentarz. Dodaj komentarz
[…] premiery miały już jakiś czas temu. Mam tu na myśli szczególnie ,,dziadkowe”pozycje, bo i Nie bój się, dziadku! Pawła Pawlaka z 2020 roku, Święta z dziadkiem Morpurgo z 2018 roku oraz całą serię Pory roku z […]