Sam w mieście – recenzja

Sam w mieście – recenzja

Tytuł: ,,Sam w mieście”

Autor: Sydney Smith

Ilustracje: Sydney Smith

Tłumaczenie: Wojciech Szot

Wydawnictwo: Sto Stron

Rok wydania: 2020

Objętość:  chudzina

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena ogólna:  wybitna

 

 

Recenzja:

Nadchodzi w życiu każdego dziecka taki moment, kiedy stwierdza, że jest w stanie zrobić coś samemu. Kolejne dni, miesiące i lata to coraz większa potrzeba udowadniania sobie i bliskim, że nie potrzebuje się niczyjej pomocy – trzymania za rękę, asekuracji i czujnego odprowadzania wzrokiem przez zatroskanych rodziców. 

 

,,Sam w mieście” jest książką absolutnie niezwykłą, bo to zarazem opowieść o małym chłopcu i małym kocie – samodzielności i równocześnie potrzebie posiadania bezpiecznej przystani. Jej autorem jest kanadyjski artysta Sydney Smith.  Pozycja została nagrodzona tytułem Najlepszej Książki Dziecięcej przez New York Times w 2019 roku. To samo wyróżnienie nadał jej Wall Street Journal oraz Washington Post.

 

 

 

 

Pewnego dnia chłopiec wyrusza w miasto. Jedzie tramwajem, mija zatłoczone ulice i place budowy. Malec wygląda jednak na dość pewnego siebie. Wydaje się, jakby to nie był pierwszy raz, kiedy odwiedza te miejsca w pojedynkę. 

 

Im czytelnik głębiej zanurza się w opowieści, tym bardziej zaczyna zauważać pewną prawidłowość. Okazuje się, że chłopiec kogoś szuka. Na niektórych rozkładówkach widać nawet, że rozwiesza gdzieniegdzie czerwone ogłoszenia. Słowa, które myśleliśmy, że tyczą się małego bohatera, okazują się być jego głosem… aż do pewnego momentu. Na końcu książki czeka na czytelnika kolejny twist, wzruszający i łapiący za serce.

 

,,Sam w mieście” to książka wielowymiarowa. Historia, która wzbudza poczucie bezpieczeństwa. Pokazuje, że dorastanie to nie tylko samodzielność, ale i odpowiedzialność. Daje najmłodszym czytelnikom wskazówki, zostawiając tę najważniejszą na sam koniec. 

Wydana w czerwonej okładce z tłoczeniem i piękną obwolutą, może być świetną propozycją prezentową. 

 

Ręcznie tworzone przez artystę ilustracje za pomocą atramentu, akwareli oraz gwaszu (rodzaju farby wodnej z kredą) zachwycają głębią i wrażliwością. Narastająca z każdą rozkładówką śnieżyca, dodatkowo buduje napięcie, zmierzając do wzruszającego zakończenia.

 

 

 

 

 

,,Sam w mieście” uważana jest za książkę, która ma szansę stać się ponadczasowym klasykiem. Doskonale nadaje się do czytania przed snem. Ma kojący przekaz, kształtuje wrażliwość i daje nadzieję. 

 

Na koniec napiszę jeszcze tylko – przyjrzyjcie się ponownie okładce. Możecie zobaczyć na niej małego chłopca siedzącego we wnętrzu tramwaju. W szybie odbijają się też samochody i budynki. Czy istnieje jednak prawdopodobieństwo, że w tej okładce zobaczycie także samych siebie? Czy czytelnik może stać się bohaterem ,,Samego w mieście”? 🙂

 

Ogromnie polecam tę książkę wszystkim dorosłym i dzieciom powyżej 4 roku życia!

Link do strony Wydawnictwa: https://wydawnictwostostron.pl/ksiazka/przedsprzedaz-sam-w-miescie/

DLA CZYTELNIKÓW BAJKOCHŁONKI – KOD RABATOWY! Na hasło: zimazbajkochłonką -15% zniżki! 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment