Sherlook – recenzja rodzinnej gry planszowej

 

 

Tytuł: ,,Sherlook”

Seria: Trefl. Joker Line

Autor: Silvano Sorrentino

Ilustracje: Chiara Vercesi

Wydawnictwo: Fabryka Kart Trefl – Kraków

Rok wydania: 2018

Czas gryod ok. 15 do 30 minut

Ilość graczy: od 2 do 6

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Każdy w pewnym momencie swojego życia marzył, żeby zostać detektywem. Odkrywać tajemnice, tropić złoczyńców i nosić charakterystyczną czapkę z lupą u boku. Każdy chciał być w pewnym momencie choć w połowie tak błyskotliwy jak Sherlock Holmes!

 

Wydawnictwo Fabryka Kart Trefl – Kraków postanowiło spełnić to marzenie i dać graczom możliwość sprawdzić swoją spostrzegawczość!

 

W grze ,,Sherlook”, której nazwa jest połączeniem nazwiska słynnego detektywa oraz angielskiego słowa look, oznaczającego w tym kontekście – szukaj, możemy trenować swój refleks oraz zmysł obserwacji.

 

 

 

 

 

Jej autorem jest Silvano Sorrentino, a za ilustracje odpowiada Chiara Vercesi. Pudełko zawiera 40 dwustronnych kart, które różnią się istotnymi szczegółami, 10 tabliczek z numerami, 30 żetonów punktów oraz krótką instrukcję zabawy.

 

Tę grę można nazwać bardziej rozwiniętą wersją popularnych wyszukiwanek.

 

Zadaniem graczy jest zestawienie dwóch, pozornie identycznych ze sobą kart. Sposób ich ułożenia zależy od zielonych żetonów. Dookoła nich należy postawić żółte tabliczki z numerami.

 

Następnie wszyscy jednocześnie wyszukują różnic na dwóch kartach. Kiedy już policzą iloma szczegółami różnią się obrazki, wybierają jeden numer z dziesięciu możliwych.

W tym wypadku liczy się zarówno refleks, jak i spostrzegawczość. Każdy może zabrać tylko jeden numerek, który jeszcze jest na stole.

 

 

(Zielone żetony są zasłonięte)

 

(Z tyłu kart zaznaczone są prawidłowe odpowiedzi)

 

 

Mechanizm jest wyjątkowo prosty. Gra nie jest wymagająca i jestem przekonana, że doskonale sprawdzi się w wypadku bardziej leniwego popołudnia.

 

Może w nią grać jednocześnie aż 6 osób, a rozgrywka zajmuje od 15 do 30 minut. Każda zabawa składa się na 10 rund, ponieważ łącznie jest 10 zielonych żetonów.

 

Na pudełku gra jest zalecana dla dzieci od 8. roku życia, ale polecałabym ją już dla każdego, kto tylko potrafi liczyć do 10, czyli nawet maluchom w wieku 6. lat.

 

(Karty ułożone według schematu z zielonego żetonu)

 

 

(Te dwie karty różnią się 4 szczegółami)

 

(Punktacja: 3 punkty otrzymuje osoba, która się nie pomyliła. Ta, która wskazała za mało różnic otrzymuje 2 punkty, a ta która za dużo 1)

 

Jestem oczarowana żółtymi tabliczkami, którymi zazwyczaj w śledztwach oznacza się dowody – wyglądają prawie jak prawdziwe! Myślę, że ,,Sherlook” każdego wprowadzi w nastrój wielkiego dochodzenia!

 

Grę do recenzji przekazało Wydawnictwo Fabryka Kart Trefl – Kraków:

 

 

 

Poprzedni wpis
Bruno. Chłopiec, który nauczył się latać – recenzja
Następny wpis
Cały świat jest cudem. Ilustrowany przewodnik po tajemnicach przyrody – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja