Mój przyjaciel szejk w Stureby – recenzja

Mój przyjaciel szejk w Stureby – recenzja

Tytuł: ,,Mój przyjaciel szejk w Stureby”

Autor: Ulf Stark

Ilustracje: Magdalena Kucharska

Tłumaczenie: Katarzyna Skalska

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2014

Objętość:  więcej niż sto

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Po pierwszej części trylogii o życiu młodego Ulfa Starka – jednego z najciekawszych, szwedzkich pisarzy dziecięcych, bez wahania zabrałam się za drugim tom.

 

,,Mój przyjaciel szejk w Stureby” to bezpośrednia kontynuacja ,,Magicznych tenisówek mojego przyjaciela Percy’ego, w której poznajemy dalsze losy mieszkańców dzielnicy na przedmieściach Szwecji, a przede wszystkim możemy przenieść się wiele lat wstecz i spojrzeć na świat z perspektywy kilkuletniego autora. 

W przygotowaniach (lada moment premiera!) jest trzecia i ostatnia część serii, czyli ,,Mój przyjaciel Percy, Buffalo Bill i ja”. 

 

 

Tym razem także czeka nas mnóstwo emocji, wzruszeń, powodów do śmiechu oraz dylematów młodego człowieka, którego problemy, nam dorosłym, być może wydają się zabawne, ale które dla rówieśników bohatera na pewno będą znajome. 

 

Ulf chodzi do szkoły i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Prowadzi raczej beztroskie życie, które przeplatają mniej przyjemne momenty. Możemy do nich zaliczyć starszych chłopaków, którzy lubią wyżywać się na Ulfie i każą kupować sobie drożdżówki w pobliskiej piekarni. 

 

Nasz główny bohater postanawia poradzić się w tej kwestii taty, ale wcześniej trafia na bardzo interesującą książkę. Z niej dowiaduje się czym jest hipnoza i decyduje się wprowadzić w stan nieświadomości chłopaka, który prześladuje jego przyjaciół. 

 

 

 

Sztuczka się udaje i w ten sposób Ulf staje się posiadaczem ogromnej mocy. Kto jednak zna twórczość Ulfa Starka, ten będzie wiedział, że nie zajmuje się on raczej literaturą fantastyczną. Magiczna moc hipnozy to nic innego jak siła podświadomości, która – jak pewnie już się domyślacie – nie na wszystkich zadziała. 

 

W ten sposób dochodzimy w książce do kluczowego momentu, kiedy najlepszy przyjaciel Ulfa Percy przychodzi ze złą nowiną. Okazuje się, że chłopiec musi wkrótce przeprowadzić się z rodzicami do innego miasta. 

Jak tę wiadomość przyjmie Ulf? Co będzie miał z tym wspólnego szejk z Arabii Saudyjskiej oraz w jaki sposób można stracić swoją sympatię i pchnąć ją w ramiona innego? Odpowiedzi znajdziecie w książce ,,Mój przyjaciel szejk w Stureby”! Bądźcie pewni, że zaskoczą równie mocno, jak fabuła pierwszej części!

 

 

Mądra pozycja, doskonała dla treningu czytania, niezależnie od tego czy jest się chłopcem czy dziewczyną. Polecam dla osób powyżej 8. roku życia. 

 

Link do strony Wydawnictwa: https://www.zakamarki.pl/index.php/moj-przyjaciel-szejk-w-stureby.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment