Mały Wampir – recenzja

Mały Wampir – recenzja

Tytuł: ,,Mały Wampir

Autor: Joann Sfar

Ilustracje:  Joann Sfar

Tłumaczenie: Jakub Jankowski, Katarzyna Sajdakowska

Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy

Rok wydania: 2017

Objętość:  prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena ogólna:  wybitna

 

 

Recenzja:

Komiksy sprzed 20 lat kojarzą się raczej z marnym wydaniem, kiepskiej jakości papierem i sklejanymi stronami, które przy nadmiernym użytkowaniu szybko się zużywały. Dzisiaj komiksy to małe dzieła sztuki. Nie dość, że nie ma chyba tematu, którego by nie poruszały, to w dodatku są pięknie wydawane i zdobią regał z książkami.

 

,,Mały Wampir” jest przykładem właśnie takiego tytułu. To obszerna historia, która składa się na 228 stron, 7 rozdziałów i mnóstwa wrażeń zarówno estetycznych, jak i merytorycznych. Jest dedykowana dzieciom powyżej 9-ego roku życia, a została napisana i narysowana przez Joanna Sfara.

 

 

 

Artysta tworzył ją na przestrzeni 6 lat, od 1999 do 2005. Wydawnictwo Timof i Cisi Wspólnicy wydali je rok temu, jako piękną i pokaźną książkę w grubej oprawie.

 

Dorośli czytelnicy mogą kojarzyć tego autora z np. ,,Mały świat Golema” czy ,,Wampira”, który jest niejako wersją ,,Małego Wampira”, ale dla dorosłych.

 

Ten komiks zwraca przede wszystkim uwagę czytelników kreatywnością podejścia do tematu, ogromnym poczuciem humoru oraz wyborem charakterystycznych bohaterów.

 

Począwszy od Małego Wampira, który ma wielkie oczy, odstające spiczaste uszy i haczykowaty nos. Jest taką postacią, jaką większość osób właśnie sobie wyobraża, słysząc wampir. Z drugiej strony to po prostu chłopiec, który w wielu sytuacjach potrafi wykazać się rozsądkiem, jest bardzo przyjacielski, dobrze wychowany i grzeczny. Słucha swoich rodziców i szanuje ich. Wie czym jest przyjaźń i potrafi stanąć w jej obronie.

 

 

 

 

 

 

Mały Wampir poznaje śmiertelnego chłopca Michela, który (wiele na to wskazuje) jest alter ego autora komiksu. Jest z pochodzenia Żydem, wychowują go dziadkowie i prowadzi za dnia całkiem zwyczajne życie. Nocą, kiedy wszyscy jego rówieśnicy już śpią, on udaje się do starej opuszczonej posiadłości, gdzie dopiero rozpoczyna się zabawa!

 

W tym osobliwym domu oprócz Małego Wampira i jego rodziców żyją także potwory, m.in. kupolubny Morg czy czerwony latający pies Pomiduch. Michel zyskuje sobie ich sympatię, a przede wszystkim zaufanie. Wiedzą, że nie zdradzi ich obecności.

 

Komiks składa się na części, gdzie każda opowiada o innej przygodzie. Z każdą kolejną stroną lepiej poznajemy bohaterów i coraz trudniej oprzeć się wrażeniu sympatii, jaka od nich bije.

 

W ,,Małym Wampirze” przeczytamy o wyjątkowej chęci chodzenia do szkoły, o empatii wobec psów, które wykorzystuje się w przemyśle kosmetycznym, o chęci narażenia własnego życia w zamian za uratowanie przyjaciela, o Bożym Narodzeniu i Gwiazdorze, który istnieje, ale lepiej tego nie sprawdzać.

 

Autor nawiązuje także do klasyki komiksu i pokazuje bohaterów ,,Małego Wampira” czytających historie o Małym Nemo. Przenosi ich także do Tokio, gdzie czeka na nich prawdziwe japońskie szaleństwo!

 

 

 

 

 

 

Ten komiks jest rewelacyjny z kilku powodów. Mimo że jest w nim trochę obrzydliwości (to w końcu historia o potworach, wampirach i innych takich) będzie podobał się zarówno dziewczynom, jak i chłopakom. Ma bardzo ciekawą kreskę, nawiązującą do klasyków, ale równocześnie jest bardzo współczesny.

 

Z pomocą lekkiej formy porusza tematy ważny oraz paradoksalnie dzieci mogą czerpać z tych bohaterów dobre wzorce.

 

Ten komiks to gwarancja dobrej zabawy, i jak wspomina sam autor:

 

,,Te komiksy z Wampirem są dla dorosłych, ale nic się nie stanie, jeśli rodzice przyłapią cię na ich czytaniu pod kocem. Oni też pewnie pod kołdrą są pogrążeni w lekturze twojego Małego Wampira.”

 

Link do strony wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/Ma%C5%82y+Wampir/pokaz.html

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment