Jak wytresować smoka – recenzja

Jak wytresować smoka – recenzja

 

 

Tytuł: ,,Jak wytresować smoka”

Autor: Cressida Cowell

Ilustracje: Cressida Cowell

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Rok wydania: 2018

Objętość:  więcej niż sto

Dla kogo:  dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Na pewno każdy z Was słyszał o filmie z 2010 roku ,,Jak wytresować smoka” studia DeamWorks Animation. Niewiele osób jednak wie, że powstał on w oparciu o literaturę Cressidy Cowell, która stworzyła wieloczęściową serię przygód o mało odważnym wikingu Czkawce.

 

Film wiele osób umieszcza w TOP liście 10 najlepszych animacji dla dzieci ostatnio 10 lat. Kiedy sięgałam po książkę, szczerze mówiąc, spodziewałam się przeczytać dokładnie to, co znalazło się na ekranie. ,,Jak wytresować smoka” w wersji książkowej zupełnie mnie jednak zaskoczyło.

 

 

Przede wszystkim pierwsza część serii jest na temat jednego, konkretnego wątku, który nie został opowiedziany w filmie. Poza tym kilka faktów znacząco różni się od tych pokazanych na ekranie.

 

Książka ,,Jak wytresować smoka” opowiada historię Halibuta Straszliwego Czkawki Trzeciego, co akurat w stu procentach pokrywa się ze znanymi nam informacjami.

Wiking z Plemienia Kudłatych Chuliganów ma przed sobą trudną próbę inicjacji, żeby stać się pełnoprawnym członkiem społeczności. Zadaniem chłopców jest wykraść śpiące smoki ze smoczego żłobka, następnie indywidualnie je wytresować oraz przejść próbę w Święto Thora.

 

Niestety, sprawy nieco się komplikują, a widmo unicestwienia przez ogromnego Morskosmokusa gigantusa maksimusa krzyżuje plany wikingom. Czkawka musi zmierzyć się również ze swoim rozkapryszonym malutkim smokiem, który wprawia w śmiech każdego szanującego się wikinga, oraz sprawić, żeby przepowiednia na jego temat wreszcie się spełniła.

 

 

 

To bohater, który znacznie wyróżnia się na tle pozostałych wikingów. Jest empatyczny oraz sprzeciwia się starym metodom oswajania i tresowania smoków. Według niego sam krzyk nie wystarczy, żeby zapanować nad bestią. Należy ze smokiem nawiązać więź. Historia ,,Jak wytresować smoka” tylko to potwierdza.

 

Autorka daje czytelnikowi wyraźny sygnał, że aby pokonać przeciwności i udowodnić prawdziwą odwagę nie liczy się siła czy wielkość, ale wyobraźnia. To ona pozwoli podsunąć rozwiązania, które sprawdzą się na polu bitwy.

 

Książka, mimo że znacząco różni się od swojego filmowego odpowiednika, jest pełną humoru pozycją, która spodoba się większości młodych czytelników. Jej treść przeplata się z wieloma ilustracjami, które swoim minimalizmem przypominają malunki na tyłach zeszytów wielu uczniów. Oprócz tego, autorka przygotowała także karty z opisami smoków oraz świetny zabieg – książkę w książce.

 

Jestem też pod ogromnym wrażeniem oprawy wizualnej tej pozycji. Okładka imitująca łuski smoka oraz wytłaczany napis i grafika są piękne. Wszystkie części doskonale ze sobą korespondują. Już wkrótce opiszę kolejny tom ,,Jak wytresować smoka. Jak zostać piratem”.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ze względu na dość odważne słownictwo oraz momentami rubaszny humor polecam tę książkę dla trochę starszych czytelników, najlepiej tych, którzy skończyli już 10 lat. Gwarantuję, że nawet jeżeli sami rzadko czytają, to taką książkę przeczytają z wielką przyjemnością!

 

Link do strony wydawnictwa: https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,106860,Jak-wytresowac-smoka

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment