Żyjemy w rzeczywistości, w której nie ma miejsca na potknięcia. Ciągła presja otoczenia, wygórowane oczekiwania, pokładane nadzieje – nawet my, dorośli, czujemy się czasem przygnieceni codziennością. A co mają powiedzieć dzieci, od których oczekiwane jest, by „nie sprawiały problemów”? Żeby zawsze odnosiły sukcesy w szkole, nie wchodziły w konflikty i z zaangażowaniem brały udział w zajęciach pozalekcyjnych?
➜ Tytuł: Dziewczynka, która zbierała gwiazdy
➜ Tekst: Ewa Dahlig
➜ Ilustracje: Marta Dahlig
➜ Wydawnictwo: Tumilu
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: wybitna
Dziewczynka, która zbierała gwiazdy – nowa książka od Tumilu
Wydawnictwo Tumilu powraca z niezwykle wartościową pozycją, która pozwala się zatrzymać i zastanowić – nie tylko dzieciom, ale też rodzicom. Dziewczynka, która zbierała gwiazdy stworzona przez Ewę oraz Martę Dahlig, jest młodszą siostrą Chłopca, który zniknął – równie poetyckiej książki, w której młody bohater musi odnaleźć własny głos, by wyrazić siebie.
Pierwszoplanową postacią nowej publikacji jest dziewczynka. Boi się, czy rodzice nie przestaną jej kochać, gdy pewnego dnia coś jej nie wyjdzie. Gdy nie będzie miała już sił, żeby tak bardzo się starać jak dotychczas.


Kiedy dziecko chce zasłużyć na miłość
Wszystko zmienia się gdy nadchodzą wakacje. Dziewczynka ma nadzieję, że dumni z jej wyników w nauce rodzice, spędzą z nią czas nad morzem. Zamiast tego wysyłają córkę do dziadka. Dziewczynka nie potrafi się tam odnaleźć – dziadek nie pyta jej o szkołę, oceny czy osiągnięcia. Zachęca ją jednak, żeby przyjrzała się swoim emocjom i spróbowała przenieść je na kartkę.
W Dziewczynce, która zbierała gwiazdy wszystko, co robi główna bohaterka, początkowo ocenia przez pryzmat tego, czy rodzice będą z niej dumni. Jej decyzje oraz wybory podporządkowane są potrzebie przypodobania się mamie i tacie oraz bycia zauważoną.
W tej opowiastce na pograniczu snu oraz jawy czytelnicy otrzymują prostą, a zarazem niezwykle sugestywną historię o tym, że karmienie się wyłącznie komplementami jest krótką drogą do uzależnienia się od aprobaty innych. Warto robić rzeczy, próbować czegoś nowego – nie dlatego, że ktoś nas za to pochwali, ale dlatego, że po prostu czujemy taką potrzebę.
Podobnie z miłością. Nie musisz mieć zasług, nie musisz wciąż błyszczeć i jaśnieć.
Wystarczy, że jesteś – a jesteś jedyna – i za to ktoś kocha cię właśnie.Ewa Dahlig, Marta Dahlig, Dziewczynka, która zbierała gwiazdy


Droga, która zmienia sposób myślenia
Na przykładzie dziewczynki, jej spotkania z Wężogonem, a następnie wędrówki ze złocistym jajem, dzieci wyraźnie mogą dostrzec zależności między tym, co powinno się liczyć, a tym, co na dłuższą metę nie ma większego znaczenia lub nawet może być szkodliwe.
Podobnie ta, jak i poprzednia książka z serii, pod względem wizualnym i narracyjnym przypominają grę przygodową. Bohater ma do przejścia pewną drogę, podczas której stopniowo zmienia się jego punkt widzenia i zaczyna dostrzegać to, co wcześniej mu umykało.
Taka forma lektury może przekonać do siebie te dzieci, które więcej czasu poświęcają animacjom niż książkom. Zabieg ten sprawia również, że bardzo wyraźnie widać przemianę bohaterki, wskutek której zaczyna ona patrzeć na siebie zupełnie inaczej.
Książka, która daje przyzwolenie na niedoskonałość
Ta książka daje przyzwolenie na bycie niedoskonałym. Przypomina, że popełnianie błędów, przegrywanie czy po prostu pozwolenie sobie na odpoczynek jest naturalną częścią życia. Nie można ciagle stać na podium, ale powinno się być dumnym z każdej swojej próby zrobienia czegoś dla siebie.
Dziewczynka, która zbierała gwiazdy to opowieść także o tym, że każdy zasługuje na miłość. Nie trzeba być grzecznym, wybitnym, albo ciężko pracować, żeby być kochanym. Każde dziecko powinno to wiedzieć.


Czy warto przeczytać Dziewczynkę, która zbierała gwiazdy?
Sięgając po tę książkę, nastawcie się na moc wzruszeń. Dajcie sobie czas na rozmowę, zachwyty nad wierszowanym tekstem i ilustracjami. Ta pozycja jest prawdziwym przeżyciem. Polecam ją dzieciom powyżej 6 lat.
Najważniejsze jest jednak to, co zostaje w głowach po lekturze: świadomość, że wartość dziecka nie jest uzależniona od liczby sukcesów. Można się pomylić, przegrać, czegoś nie umieć, czasem nie mieć siły – i nadal zasługiwać na tę samą miłość. W świecie, który bardzo wcześnie zaczyna dzieci oceniać i porównywać, takie przypomnienie wydaje mi się szczególnie potrzebne oraz ważne.
Sprawdzajcie jej dostępność na stronie Wydawnictwo Tumilu.
FAQ – Dziewczynka, która zbierała gwiazdy
O czym jest książka Dziewczynka, która zbierała gwiazdy?
To poetycka opowieść o dziewczynce, która bardzo chce spełniać oczekiwania rodziców i boi się, że przestanie zasługiwać na ich miłość, jeśli coś jej nie wyjdzie. Książka pokazuje, że wartość dziecka nie zależy od ocen, sukcesów ani pochwał.
Dla jakiego wieku jest Dziewczynka, która zbierała gwiazdy?
Książka jest odpowiednia dla dzieci od około 6. roku życia. Dobrze sprawdzi się także przy wspólnym czytaniu z rodzicem, ponieważ porusza temat presji, perfekcjonizmu, ocen i potrzeby akceptacji.
Czy Dziewczynka, która zbierała gwiazdy opowiada o perfekcjonizmie?
Tak. Bohaterka początkowo ocenia swoje działania przez pryzmat tego, czy rodzice będą z niej dumni. Historia pokazuje, jak łatwo uzależnić poczucie własnej wartości od sukcesów i aprobaty innych.
Jakie tematy porusza książka Dziewczynka, która zbierała gwiazdy?
Książka porusza temat presji, lęku przed porażką, potrzeby bycia zauważonym, odpoczynku, samoakceptacji i bezwarunkowej miłości. Przypomina też, że popełnianie błędów jest naturalną częścią życia.
Czy książka nadaje się do rozmowy z dzieckiem o ocenach i porażkach?
Tak. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o tym, że nie trzeba być najlepszym, żeby zasługiwać na miłość i uwagę. Może pomóc dzieciom, które źle znoszą błędy, porównują się z innymi albo mocno przeżywają oceny.










