Czy dzieciństwo można odzyskać? ,,Król złodziei” i wielka tajemnica Wenecji

Okładka książki Król złodziei Cornelii Funke w wydaniu Wydawnictwa Kropka

Prosper i Bo nie szukają w Wenecji przygody. Uciekają do miasta gondoli, bo dorośli zdecydowali się ich rozdzielić. Starszy brat wie, że po śmierci mamy nie zostało im już prawie nic. Prawie, bo teraz liczy się tylko braterska więź – silniejsza niż rozsądek oraz plany ich krewnych. Król złodziei Cornelii Funke to pełna tajemnic powieść o sprytnych i rezolutnych dzieciach oraz mieście, które pełni rolę cichego sprzymierzeńca.

Tytuł: Król złodziei
Autorka: Cornelia Funke
Ilustracje: Anna Jedlikowska
Tłumaczenie: Anna i Miłosz Urbanowie
Wydawnictwo: Kropka
Rok wydania: 2026

Objętość: prawie jak encyklopedia!
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Kiedy zostaje już tylko brat

Najważniejsza w tej opowieści jest relacja Prospera i Bo, choć intrygujących wątków znajdziecie tutaj co niemiara. Dwóch braci trafia do Wenecji, bo rodzina po śmierci matki chłopaków ma zamiar ich rozdzielić. Mały Bo ma zostać przygarnięty, Prosper – jako starszy i mniej „uroczy” – trafi do ośrodka w zupełnie innym mieście. 

Funke dobrze wie jak przyciągnąć uwagę czytelnika. Odbiorca natychmiast zaczyna się zastanawiać, dlaczego ktoś może być tak okrutny jak ciotka chłopców, ale jednocześnie zaczyna kibicować dzieciom, by ci nie dali się złapać. 

Grzbiet książki Król złodziei Cornelii Funke na drewnianym stoliku

Biogram Cornelii Funke w książce Król złodziei wydanej przez Kropkę

Dwie różne role głównych bohaterów 

Prosper to chłopiec zmuszony do roli opiekuna, ale nadal wciąż dziecko, które samo powinno mieć kogoś dorosłego przy swoim boku. Jego odpowiedzialność za młodszego Bo jest przejmująca. Chłopak nie tylko go pilnuje, ale i podejmuje ważne decyzje oraz stara się ukrywać strach, pozostawiając Bo w stanie nieustannej beztroski.

Bo z kolei wnosi do tej historii czułość i gadulstwo. Jest uroczy, czasem nieprzewidywalny. Jego dziecięca otwartość i długi język zagęszczają akcję, bo w świecie opartym na sekretach każde zbyt szczere wyznanie przesuwa fabułę w nieoczekiwaną stronę.

Dzieci sprytniejsze od dorosłych

W Królu złodziei dzieci są samodzielne oraz zaskakująco zaradne. Może nawet czasami ta samodzielność zostaje ukazana w sposób zbyt jaskrawy. Rodzeństwo, Osa, Mosca i Riccio mieszkają w opuszczonym kinie. Otaczają się rówieśnikami (w mniejszym i większym stopniu), których traktują jak rodzinę z wyboru – to zbierania osób, która została odtrącona lub uciekła z miejsca, gdzie nie była dobrze traktowana. 

Narracja pozwala wierzyć, że dom nie zawsze zaczyna się od dorosłych i konkretnego adresu. Czasem wystarczy lojalność, reklamówka z najważniejszymi drobiazgami oraz plan na wspólną przyszłość. Funke nie idealizuje sytuacji swoich bohaterów. W tle cały czas wybrzmiewają pytania: czy dzieci powinny musieć być dzielne? Czy ich spryt to wynik przypadku, a może zbyt wcześnie porzuconego dzieciństwa? Mimo to, bohaterowie otrzymują namiastkę poczucie bezpieczeństwa, a czytelnik ma nadzieję, że ich przyjaźń będzie trwała wiecznie.

Mapa Wenecji w książce Król złodziei Cornelii Funke

Ilustracja Wenecji w książce Król złodziei Cornelii Funke

Dorośli, którym nie zawsze można ufać

Dorośli w tej książce są problematyczni. Czasem antypatyczni, śmieszni, czasem zwyczajnie godni pogardy. Istotną postacią jest na przykład Victor Getz – detektyw, który rusza śladem dwojga braci, przy okazji odkrywając znacznie więcej sekretów, niż powinien. 

To postać niemal filmowa, nietuzinkowa i wprowadzająca do historii inny rodzaj dorosłości. Nie będę odbierać czytelnikom przyjemności odkrywania jego roli, ale warto zaznaczyć, że Funke znakomicie rozpisuje bohaterów drugiego planu. Właściwie każdy z nich ma własną tajemnicę oraz jest wielowymiarowym istnieniem, wymykającym się tylko koncepcji literackiej.

Wenecja, która Was oczaruje

Akcja książki rozgrywa się z kolei w Wenecji – idealnym mieście, żeby pokazać rozmaite zakamarki, ale także wprowadzić bardziej fantastyczny element związany z pewną karuzelą. Funke opisuje to miejsce tak szczegółowo i sugestywnie, że trudno nie mieć ochoty natychmiast tam wrócić albo pojechać po raz pierwszy.

To Wenecja zaułków, kanałów, mostów, wilgoci, śladów przeszłości i miejsc, w których można po prostu zniknąć. To w końcu przestrzeń odpowiednia do zabawy w chowanego z dorosłymi. Autorka pokazuje miasto, w którym łatwo się zgubić, ale też na każdym kroku można coś odkryć. Wenecja w tej książce pasuje do tej historii – nie tylko ze względu na wąskie uliczki, ale także maski i wiarę, że każdy może być przez chwilę tym, kim tylko chce.

Król Złodziei i tajemnica, której nie warto zdradzać

No dobrze, ale trzeba powiedzieć też co nieco o tytułowym Królu Złodziei, czyli Scipio. To jedna z najbardziej intrygujących postaci tej powieści. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, bo jego historia jest jedną z największych przyjemności lektury. Wystarczy powiedzieć, że nie tylko przewodzi dziecięcej grupie i ma wokół siebie aurę legendy. Fascynuje, bo sam wydaje się człowiekiem, który coś przed światem ukrywa.

W pewnym momencie fabuły pojawia się zlecenie, które całkowicie zmienia stawkę opowieści. To właśnie sprawia, że historia z przygodowej narracji o dzieciach ukrywających się w Wenecji, staje się fantastyczno-filozoficznym rozważaniem o dorastaniu, młodości, tęsknocie i pragnieniu bycia kimś innym. Dzieci marzą o dorosłości, dorośli tęsknią za młodością, a między tymi pragnieniami znajduje się pytanie, czy naprawdę wiemy, czego chcemy, dopóki nie zobaczymy ceny spełnionego życzenia.

Rozdział „Troje dzieci” w książce Król złodziei Cornelii Funke

Otwarta książka Król złodziei Cornelii Funke z tekstem powieści

Ponad ćwierć wieku później ta książka nadal zachwyca

Król złodziei po raz pierwszy ukazał się już ponad ćwierć wieku temu (w 2000 roku), a zupełnie tego nie czuć. To jedna z tych powieści, które się nie starzeją. Książka dotyka uniwersalnej problematyki: strachu przed rozdzieleniem, potrzeby zaufania komuś, posiadania domu, odpowiedzialności za drugiego człowieka i marzeniu o miejscu, gdzie można być sobą. 

Kto zna Atramentowe serce, rozpozna u Cornelii Funke tę samą umiejętność tworzenia atmosfery oraz bohaterów z krwi i kości. Król złodziei ma w sobie również ten charakterystyczny magnetyzm: poczucie, że opowieść może otworzyć przed czytelnikiem drzwi do świata, którego nie chce się szybko opuszczać.

Dla kogo jest Król złodziei?

To bardzo dobra propozycja dla dzieci od około 9. roku życia – zwłaszcza tych, które lubią dłuższe, wielowątkowe powieści. Warto jednak pamiętać, że książka dotyka tematów wymagających rozmowy: śmierci mamy, osierocenia, ucieczki, lęku przed rozdzieleniem rodzeństwa i nieufności wobec dorosłych. Spodoba się także rodzicom więc śmiało można ją czytać całymi rodzinami. Będziecie czytelniczo rozpieszczeni, obiecuję.

Sprawdzajcie dostępność Króla złodziei na stronie Wydawnictwa Kropka.

FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi

O czym jest książka Król złodziei Cornelii Funke?

Król złodziei to powieść przygodowa o dwóch braciach, Prosperze i Bo, którzy po śmierci mamy uciekają do Wenecji, ponieważ dorośli chcą ich rozdzielić. To historia o braterstwie, lojalności, odwadze, dziecięcej samodzielności oraz pragnieniu dorastania.

Dla jakiego wieku jest Król złodziei?

Książkę polecam czytelnikom od około 9. roku życia. Najlepiej sprawdzi się u dzieci, które lubią dłuższe, wielowątkowe powieści.

Czy Król złodziei to książka fantasy?

Król złodziei nie jest klasyczną powieścią fantasy, choć pojawia się w niej subtelny element magiczny. Przez długi czas książka przypomina realistyczną opowieść przygodową o dzieciach ukrywających się w Wenecji.

Czy trzeba znać inne książki Cornelii Funke, żeby przeczytać Króla złodziei?

Nie, Król złodziei to samodzielna powieść i nie wymaga znajomości innych książek autorki. Czytelnicy, którzy lubią Atramentowe serce, mogą jednak rozpoznać w niej charakterystyczny styl Cornelii Funke.

Czy Król złodziei zestarzał się po latach?

Mimo że książka ma już ponad ćwierć wieku, jej tematy pozostają bardzo aktualne. Braterska więź, potrzeba bezpieczeństwa, pragnienie niezależności i pytanie o to, czy warto szybko dorosnąć, nadal przemawiają do współczesnych czytelników. To jedna z tych powieści, które opierają się na uniwersalnych emocjach.

Czy warto kupić nowe wydanie Króla złodziei?

Tak, szczególnie jeśli szukasz dla dziecka dłuższej, wciągającej powieści przygodowej. Nowe wydanie Króla złodziei sprawdzi się jako prezent dla dzieci od 9. roku życia, ale także jako lektura rodzinna dla tych, którzy lubią książki z tajemnicą, emocjami i pięknie zbudowanym światem.

Tylna okładka książki Król złodziei Cornelii Funke z opisem fabuły

Poprzedni wpis
Mundiale. Wielka księga kibica – recenzja obowiązkowej książki dla fanów piłki nożnej
Następny wpis
Kim będziemy, gdy przestaniemy odczuwać emocje? Recenzja książki ,,Królestwo Pięciu Krain”
Tags: +10, +11, +12, +13, +14, +15, +16, +9, 2026, Anna i Miłosz Urbanowie, Anna Jedlikowska, Atramentowe serce, braterstwo, Cornelia Funke, Król złodziei, Kropka, książki dla dzieci, książki dla dzieci 9+, książki dla młodzieży, książki o braciach, książki o rodzeństwie, książki o Wenecji, książki podobne do Atramentowego serca, książki z tajemnicą, literatura dziecięca, literatura młodzieżowa, powieść przygodowa dla dzieci, recenzja książki, recenzja książki dla dzieci, Wenecja, Wydawnictwo Kropka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja