17. lutego obchodzimy Dzień Kota. Media społecznościowe eksplodują wówczas zdjęciami mruczących pupili, a w domach – dostają oni dodatkowe przysmaczki oraz przytulaski. A co, jeśli koty wcale nie mają ochoty na tulenie? Co, jeśli wcale nie chcą być „milutcy”?
Nie jestem milutki Mii Öström z ilustracjami Marii Jönsson jest obrazkową książką, która w pozornie prostej, humorystycznej historii pokazuje ich prawdziwe oblicze! Przy okazji podejmuje również niezwykle istotne zagadnienie: traktowania zwierząt domowych jak maskotek oraz braku respektowania ich granic.
➜ Tytuł: Nie jestem milutki
➜ Autorka: Mia Öström
➜ Ilustracje: Maria Jönsson
➜ Tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk
➜ Wydawnictwo: Zakamarki
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Kot kontra człowiek
Koty to krwiożercze bestie. Drapieżcy, których jedynym celem jest polowanie i… dużo spanka. W Nie jestem milutki narracja prowadzona jest z perspektywy głównego bohatera, czyli kota. Czytelnik wchodzi więc w kocie buty – do świata, w którym wszystko wygląda inaczej niż z ludzkiej perspektywy.
Sam kot widzi siebie jako odważnego strażnika domu – czujnego i niezależnego. Kogoś, kto ratuje sytuację, gdy tylko pojawia się ryzyko zagrożenia. W jego narracji nie ma miejsca na infantylizację. Jest duma, poczucie sprawczości oraz świadomość własnej wartości.
Tymczasem ludzie traktują kociego bohatera zupełnie inaczej. Zamiast podziwu i głębokiego szacunku, oferują mu tarmoszenie i głaski. Zamiast uczucia trwogi, którą powinien wywoływać – odczuwają wobec niego jedynie tkliwość i zasypują czułymi zdrobnieniami.
Nie jestem milutki zestawia więc ze sobą ta dwa zupełnie różne punty widzenia, na których opiera ten nietypowy ,,konflikt”.

Kot to nie zabawka
Człowiek ma czasami skłonność do traktowania zwierząt w sposób, jakby nie do końca były one autonomicznymi istotami. Chcemy, żeby były wdzięczne oraz w wyraźny sposób nam to okazywały, na przykład entuzjastycznie reagowały na nasz widok lub tuliły się, sygnalizując potrzebę bliskości.
Kot w Nie jestem milutki stawia na głowie te oczekiwania. Oryginalny tytuł książki brzmi Jag är inte gosig, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „Nie jestem do przytulania/Nie jestem przytulaśny”.
Koty nie muszą reagować zgodnie z wyobrażeniem opiekuna, bo – tak jak nasz bohater – nie czują potrzeby spełniania czyichś oczekiwań. I nic dziwnego, że właśnie te ich cechy: indywidualizm oraz niezależność; często traktuje się jako główne zalety. Na tym polega kocia natura, a książka Nie jestem milutki jest ważną lekcją dotyczącą szanowania granic zwierząt oraz nauczenia się ich ,,języka”.
Humorystyczny ton oraz karykatura
Mia Öström prowadzi narrację bez mówienia komukolwiek, co się powinno robić. Nie tworzy dydaktycznej przypowieści o prawidłowej opiece nad zwierzęciem. Zamiast tego buduje opowieść opartą na ironii sytuacyjnej oraz subtelnym przerysowaniu.
Kot jest bardzo charakterny, a ludzie – rozczulająco nieświadomi. Już sam ten kontrast może wywoływać uśmiech, jednak zdecydowanie nie jest to uśmiech pozbawiony refleksji.
Ilustracje Marii Jönsson są z kolei niezwykle ekspresyjne. Mimika kota, dynamika kadrów oraz sposób ukazywania poszczególnych scen – wszystko składa się na historię, która każdemu z czytelników pozostanie ,,z tyłu głowy”.

Dzień Kota
17. lutego to data w kalendarzu, która może być doskonałym pretekstem, by sięgnąć po tę książkę. Zamiast kolejnej opowieści o „słodkim kociaku”, dostajemy bowiem historię, która zachęca do rozmowy:
- Dlaczego nie każdy lubi być przytulany (i to nie tylko w kontekście kota)?
- Jak rozpoznać, że ktoś potrzebuje przestrzeni?
- Czy wszystkie koty mają takie same charaktery?
Dlaczego warto ją przeczytać?
Choć książka opowiada o kocie, jej przesłanie można czytać znacznie szerzej. To historia o autonomii, o prawie do własnej tożsamości i o odwadze bycia innym. Dla wszystkich dzieci powyżej 4 lat może być cenną lekcją empatii. Sprawdzajcie dostępność Nie jestem milutki na stronie wydawnictwa Zakamarki.
FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi
O czym jest książka Nie jestem milutki?
Nie jestem milutki to picturebook o kocie, który nie chce być traktowany jak maskotka. Bohater opowiada historię z własnej perspektywy, pokazując, że ma prawo do niezależności i swoich granic. To zabawna, ale refleksyjna opowieść o relacji człowiek–zwierzę.
Dla jakiego wieku przeznaczona jest książka?
Książkę polecam dzieciom od około 4. roku życia. Prosty tekst i wyraziste ilustracje sprawiają, że młodzi odbiorcy z łatwością mogą śledzą historię, a dorośli wykorzystać ją jako punkt wyjścia do rozmowy o granicach i emocjach.
Czy Nie jestem milutki to dobra książka na Dzień Kota?
Tak. 17 lutego, czyli w Dzień Kota, książka może stać się pretekstem do rozmowy o tym, jak właściwie okazywać zwierzętom czułość i jak rozpoznawać ich potrzeby.









