Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – recenzja adwentowej książki, która rozbawi całą rodzinę

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – okładka książki na tle choinki i stosu świątecznych powieści Zakamarki

Emma Karinsdotter – szwedzka autorka znana z błyskotliwego humoru, inteligentnych dialogów i umiejętności pisania o emocjach, proponuje świąteczną opowieść zupełnie nowego rodzaju. Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja to kolejna pozycja w cyklu adwentowych książek z 24 rozdziałami od wydawnictwa Zakamarki. To zabawna, wzruszająca i pełna zaskoczeń literatura dziecięca na Święta. To historia udowadniająca, że bożonarodzeniowa książka może nas zadziwić oraz zachwyć – na jeszcze bardzo wiele sposobów!

Tytuł: Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja
Autorka: Emma Karinsdotter
Ilustracje: Maria Källström
Tłumaczenie: Agnieszka Stróżyk
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2025

Objętość: więcej niż sto
Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Wymarzone ferie we Włoszech

Bohaterowie Prawdziwego Mikołaja właśnie wybierają się do Włoch. Dorośli – bardzo entuzjastycznie nastawieni na wakacje, wysoką temperaturę (w porównaniu z tą w Szwecji) i błogi odpoczynek z dala od lokalnej, świątecznej gorączki. A dzieci? Marion oraz jej młodsza siostra Panna Psotnica zdecydowanie bardziej sceptyczne. Nagły telefon krzyżuje im jednak plany. Zamiast we Włoszech mają spędzić czas świąt na… Wyspie Łań, gdzie czeka na nich opieka nad psem. 

Karinsdotter cudownie obnaża absurd rodzinnych sytuacji: nerwowy tata skrywający „mroczne rodzinne tajemnice” (w cudzysłowie, oczywiście), mama niepoprawna optymistka widząca plusy absolutnie we wszystkim oraz dwie dziewczynki – wspomniana już Marion, narratorka o bystrym spojrzeniu na rzeczywistość, i młodsza, pełna temperamentu oraz emocjonalna Panna Psotnica.

Efekt? Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja to pozycja angażująca oraz pełna uniwersalnego poczucia humoru, który zadziała nie tylko na dzieci, ale także na rodziców. Naprawdę – dorośli też tu się uśmieją jak norki.

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – stos świątecznych książek Zakamarki z nową częścią serii na szczycie

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – początek pierwszego rozdziału z tytułem «Viva Italia! Naprawdę?» i świątecznym klimatem

Dorośli w roli mistrzów kamuflażu: czyli jak NIE ukrywać prawdy przed dziećmi

Jednym z najmocniejszych wątków tej powieści jest sposób, w jaki autorka pokazuje dorosłych. Nie jako wszechwiedzące autorytety, ale właściwie jako… kompletnie bezradnych ludzi, którzy próbują zamaskować rzeczywistość półprawdami oraz nieumiejętnymi wykrętami.

A dzieci? Dobrze przecież wiemy, że one widzą i rozumieją wszystko. Gdy w książce pojawia się „Mikołajowy Koń Trojański” – wielka rodzinno-świąteczna operacja, która choć miała ukrywać niewygodną prawdę – szybko przeradza się w serię coraz zabawniejszych splotów akcji.

(…) Czytałyście przecież Prawdziwego Mikołaja, więc wiecie, że prawdziwy Mikołaj…

– … musi być stary jak zima albo mieć minimum trzydzieści pięć lat – dokończyłam.

Emma Karinsdotter, Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja, str. 63

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – ilustracja trzech skrzatów mikołajowych rozmawiających z dziewczynką

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – ilustracja dziewczynek i białego psa podczas zimowego spaceru

Najważniejsze przesłanie? Każdy powinien robić to, co naprawdę kocha

To tytuł jednego z rozdziałów i właściwie sedno całej historii. Karinsdotter nawiązuje do znanego problemu: rodziców (lub ogólnie otoczenia), którzy chcą, by dzieci koniecznie poszły w ich ślady. A tutaj – w przewrotny, ciepły sposób – pada bardzo ważne stwierdzenie: że nie należy robić tego, czego inni od ciebie oczekują, ale to, co sprawia, że jesteś szczęśliwy. Dzięki temu uniwersalnemu przesłaniu,  Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja może być lekturą nie tylko świąteczną, ale również wspierającą pozycją o wyborach, wolności i samodzielności.

Jak wypada na tle innych adwentowych książek Zakamarków?

Jeśli znacie wcześniejsze tytuły wydawnictwa Zakamarki, np. Święta dzieci z dachów, Prezent dla Cebulki czy Marzenie Noela – zauważycie wspólny mianownik: doskonała dziecięca perspektywa oraz humor i wzruszenia, splecione z prawdą o emocjach. Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja podąża dokładnie tym samym tropem. Idealnie nadaje się do czytania „po rozdziale dziennie” aż do Wigilii, chociaż oczywiście zupełnie nie wierzę w to, że ktokolwiek wytrzyma aż miesiąc, żeby poznać cała tę historię.

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – rozkładówka z wielką choinką, prezentami i elfami w świątecznej krainie

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – rozkładówka z saniami Mikołaja i tłumem skrzatów

Dla kogo?

Warto sięgnąć po tę książkę, jeśli szukacie świątecznej, mądrej opowieści pełnej wzruszeń i pokazującej, że każdy – dziecko czy dorosły – ma prawo szukać własnej drogi, zamiast spełniać cudze oczekiwania. Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja oswaja temat wiary w Mikołaja, opowiada o rodzinnych sekretach, o presji „idealnych świąt” i o tym, że najważniejsze jest bycie razem oraz robienie w życiu tego, co naprawdę sprawia nam radość. 

Polecam ją dzieciom powyżej 5 lat do głośnego czytania i wszystkim, bez względu na wiek, do samodzielnego czerpania satysfakcji z lektury. Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja do znalezienia na stronie wydawnictwa Zakamarki.

FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi

1. Od jakiego wieku jest książka Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja?

Książka najlepiej sprawdzi się u dzieci od około 5. roku życia – szczególnie u tych, które lubią dłuższe, rozdziałowe opowieści z dużą dawką dialogów oraz humoru.

2. Czy Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja to książka tylko na święta?

Nie tylko, choć to wyraźnie świąteczna powieść – akcja toczy się zimą, w czasie przygotowań do świąt, a ważną rolę odgrywa wiara w Mikołaja – to przemyca uniwersalne i ponadczasowe wartości.

3. Czy książka jest zabawna także dla dorosłych?

Tak. Wiele scen, zwłaszcza tych z rodzicami próbującymi ukryć prawdę przed dziećmi, jest napisanych tak, że śmieją się podczas nich zarówno młodsi czytelnicy, jak i dorośli czytający razem z dzieckiem.

4. O czym tak naprawdę jest Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja?

To nie tylko historia o Mikołaju, ale przede wszystkim opowieść o nietuzinkowej rodzinie oraz o tym, że każdy powinien robić w życiu to, co naprawdę lubi.

5. Czy książka zdradza dzieciom „prawdę o Mikołaju”?

Książka bawi się tematem wiary w Mikołaja, ale robi to subtelnie i z wyczuciem, zostawiając rodzinom przestrzeń do własnych rozmów. To dobra lektura do wspólnego czytania i oswajania pytań o „prawdziwego Mikołaja”.

6. Czy Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja nadaje się do czytania po rozdziale dziennie w Adwencie?

Tak, to świetna książka adwentowa  – podzielona na krótsze części, z wyraźnie rozwijającą się akcją i klimatem „codziennej dawki świątecznej historii” aż do Wigilii.

Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja – tył okładki książki na tle choinki i światełek

Poprzedni wpis
Atlas wynalazków – wielkie odkrycia ludzkości w jednej książce dla dzieci
Następny wpis
Pucio urządza wigilię – recenzja książki o istocie Świąt
Tags: +10, +11, +12, +5, +6, +7, +8, +9, 2025, Agnieszka Stróżyk, Boże Narodzenie, bożonarodzeniowe książki dla dzieci, Emma Karinsdotter, książki adwentowe dla dzieci, książki dla dzieci 7+, książki o Świętym Mikołaju, książkowy kalendarz adwentowy, Maria Källström, Mikołaj, prawdziwy Mikołaj, Prawdziwy Mikołaj siostrunia i ja, recenzja książki dla dzieci, seria adwentowa Zakamarki, skandynawskie książki dla dzieci, świąteczne książki dla dzieci, Wydawnictwo Zakamarki, Zakamarki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja