Święta na ulicy Czereśniowej – recenzja książki o magii czekania

Bajkochłonka trzyma książkę Święta na ulicy Czereśniowej na tle świątecznej choinki

Każde dziecko powinno choć raz odwiedzić ulicę Czereśniową – miejsce, które daje poczucie bezpieczeństwa. Te same znajome zakamarki, twarze, urocze historie oraz subtelne detale tworzące narrację, tym razem przedstawiono jednak w zupełnie nowy sposób. Rotraut Susanne Berner pokazuje czytelnikom jak wygląda na Czereśniowej czas świąt, a właściwie sama Wigilia. 

Tytuł: Święta na ulicy Czereśniowej
Seria: Ulica Czereśniowa
Autorka: Rotraut Susanne Berner
Ilustracje: Rotraut Susanne Berner
Tłumaczenie: Maciej Byliniak
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok wydania: 2025
Objętość: chudzina
Dla kogo: dla najmłodszychdla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Prawdziwa perełka dla fanów serii Ulicy Czereśniowej

Zamiast jednak klasycznej, kartonowej wyszukiwanki, Święta na ulicy Czereśniowej zapraszają wierszowanym tekstem oraz skupionymi na ludziach ilustracjami. Niemal cała historia rozgrywa się w kawiarni przy jeziorze – miejscu doskonale znanym dzieciom z wcześniejszych tomów – i skupia na tym, jak mieszkańcy Czereśniowej spędzają czas razem, czekając na Gwiazdkę.

To książka, po którą z przyjemnością sięgną rodzice dzieci w wieku mniej więcej 2–5 lat, ale najwięcej frajdy będą mieli z niej wierni fani serii. To oni rozpoznają na ilustracjach swoich ulubionych bohaterów i docenią, jak wiele ,,smaczków” ukryto w obrazkach.

Okładka książki Święta na ulicy Czereśniowej ustawiona na tomie Rok na ulicy Czereśniowej na tle świątecznych światełek

O czym są Święta na ulicy Czereśniowej?

Fabuła skupia się na jednym, wyjątkowym dniu – Wigilii. Zamiast jednak podglądać przygotowania w poszczególnych domach, śledzimy to, co dzieje się w kawiarni przy jeziorze. Mieszkańcy Czereśniowej spotykają się tam, żeby wspólnie przeczekać moment, w którym rozpocznie się to ,,właściwie”, domowe świętowanie. Wszyscy angażują się w zabawę, zajadanie smakołyków czy przygotowanie ozdób.

Kluczowy jest tutaj powracający motyw upływu czasu – bohaterowie wciąż sprawdzają, ile jeszcze zostało do Gwiazdki, odliczają godziny, próbują zajmować się czymś innym, ale myśl o wieczornym świętowaniu powraca niemal co chwilę. Kiedy jednak przychodzi moment rozstania, okazuje się, że nadszedł on zdecydowanie wcześniej, niż zakładano.

W Święta na ulicy Czereśniowej celebrowanie tego dnia ma tutaj przede wszystkim charakter sąsiedzki: jest wspólne jedzenie, rozmowy, zabawa na śniegu, śpiewanie, ale nie ma patosu. To raczej ciepły, świecki obraz świąt, w którym jest miejsce na tradycyjne potrawy oraz kolędy, ale równie ważne jak rytuały są ludzie, z którymi spędzamy ten czas.

Dzieci i dorośli przygotowują świąteczne dekoracje w kawiarni przy jeziorze, ilustracja z książki Święta na ulicy Czereśniowej

Dzieci i dorośli lepią bałwany i bawią się na śniegu w książce Święta na ulicy Czereśniowej

Magia czekania zamiast patosu

Berner stawia na emocje, które doskonale znają małe dzieci: ekscytację, niecierpliwość, lekkie znużenie, kiedy „to wszystko tak strasznie długo trwa”. Powtarzające się motywy i rytm tekstu jeszcze bardziej je podkreślają.

Czekanie nie jest tu tylko wyjętym, nieistotnym momentem, ale pełnoprawną częścią świąt. To w czasie tego czekania buduje się wspólnota – ktoś przynosi materiały do prac plastycznych, ktoś inny częstuje gorącą zupą czy pierniczkami, inni budują razem śniegowe bałwany, a jeszcze inni – pracują, żeby przygotować dla sąsiadów drogę do domu.

Dla małego czytelnika to idealny punkt wyjścia do rozmów o tym, że święta nie zaczynają się dopiero przy choince i prezentach. Zaczynają się dużo wcześniej – w przygotowaniach, drobnych gestach oraz dzieleniu wspólnych chwil.

Bohaterowie, których znamy (i ci, których mi zabrakło)

Miłośnicy Ulicy Czereśniowej od razu rozpoznają wielu mieszkańców. To właśnie ich obecność sprawia, że książka jest tak satysfakcjonująca dla fanów serii. Dzięki poprzednim tomom, znamy już ich historie, a w Święta na ulicy Czereśniowej możemy zobaczyć, jak radzą sobie ze świątecznym zamieszaniem.

Mi trochę szkoda, że w tej fabułce zabrakło Hani, bo tak się składa, że to akurat ulubiona bohaterka mojego syna, ale myślę, że będę w stanie jakoś mu wytłumaczyć jej nieobecność w kawiarni. 😉 Z pewnością jednak wielu czytelników odnajdzie wśród obecnych postaci własnych faworytów. Sama możliwość poznania ich kolejnej, i to tak ciepłej historii, będzie powodem do radości.

Mieszkańcy Czereśniowej w śniegu i wewnątrz kawiarni podczas wspólnej Wigilii, ilustracja z książki Święta na ulicy CzereśniowejMieszkańcy Czereśniowej w śniegu i wewnątrz kawiarni podczas wspólnej Wigilii, ilustracja z książki Święta na ulicy Czereśniowej

Strona z przepisem na świąteczną herbatę i nutami kolędy w książce Święta na ulicy Czereśniowej

Humor oraz język – święty Myszołaj

Tekst w polskim wydaniu przełożył Maciej Byliniak, znany z umiejętności dobierania rymów oraz odpowiedniego brzmienia wierszowanych powiastek dla dzieci. Święta na ulicy Czereśniowej są tego doskonałym przykładem – rymy są naturalne, dobrze czyta się je na głos oraz zachowują rytm.

Ujęły mnie wersy:

Tylko Feliks się zaczaja
na świętego Myszołaja.

Ładnie pokazują, jak przekład bawi się melodyjnością tekstu, jednocześnie zostawiając przestrzeń na subtelny humor – bardzo kojarzący się mi z ilustracjami samej autorki. 

Dla kogo są Święta na ulicy Czereśniowej?

Na końcu książki znajdziecie dwie miłe „dodatkowe” atrakcje: zapis nutowy „Cichej nocy” oraz przepis na świąteczną herbatkę. To drobiazgi, które zachęcają do przedłużenia lektury: można po wspólnym czytaniu zaśpiewać kolędę albo przygotować własny zimowy napar, inspirowany opowieścią.

Książka świetnie sprawdzi się:

  • dla przedszkolaków, które znają już Ulicę Czereśniową i szukają czegoś w świątecznym klimacie,
  • jako wspólna lektura z rodzicem dla dzieci od około 2-3 lat,
  • dla starszych fanów serii (6+), którzy lubią powracać do ulubionych bohaterów i wyłapywać rozmaite niuanse na ilustracjach.

To także bardzo prezentowa propozycja: format, twarda oprawa, świąteczna tematyka oraz fakt, że to nowa odsłona tak znanej i uwielbianej serii. Święta na ulicy Czereśniowej znajdziecie na stronie wydawnictwa Dwie Siostry.

Sprawdź też pozostałe recenzje książek z serii Ulica Czereśniowa:


FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi

Od jakiego wieku jest książka Święta na ulicy Czereśniowej?

Książka jest polecana mniej więcej od 2. roku życia, ale dobrze sprawdzi się także dla starszych przedszkolaków w wieku 4–6 lat jako wspólna lektura z dorosłym.

Czym Święta na ulicy Czereśniowej różnią się od Zimy na ulicy Czereśniowej?

Zima na ulicy Czereśniowej to klasyczna kartonowa wyszukiwanka, a Święta na ulicy Czereśniowej są wierszowaną opowieścią obrazkową z wyraźnie poprowadzoną fabułą, skupioną na jednym dniu – Wigilii.

Czy Święta na ulicy Czereśniowej to książka z tekstem rymowanym?

Tak, cała historia została opowiedziana w formie rymowanego tekstu. Polski przekład Macieja Byliniaka dobrze trzyma rytm i jest przyjemny do głośnego czytania.

Tył okładki książki Święta na ulicy Czereśniowej z odśnieżarką i opisem wydawcy na tle rozświetlonej choinki

Poprzedni wpis
Które wydanie Muminków wybrać? Porównuję edycje „Muminki zebrane” z Naszej Księgarni
Następny wpis
Potrafisz. Zawsze masz wybór – recenzja książki, która zadaje ważne pytania
Tags: +2, +3, +4, +5, +6, 2025, Boże Narodzenie, Dwie Siostry, książki dla przedszkolaków, książki o Bożym Narodzeniu dla dzieci, książki obrazkowe 3+, książki świąteczne dla dzieci, książki wierszowane dla dzieci, Maciej Byliniak, Rotraut Susanne Berner, rymowanka, sąsiedzi, świąteczne książki na prezent, Święta na ulicy Czereśniowej, Święta na ulicy Czereśniowej recenzja, Ulica Czereśniowa, Wigilia, wspólnota sąsiedzka, Wydawnictwo Dwie Siostry

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja