Zapomniany horyzont. The Electric State – recenzja

Tytuł: Zapomniany horyzont. The Electric State
Autor: Simon Stålenhag
Ilustracje: Simon Stålenhag
Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2025

Objętość: więcej niż sto
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Czasami najlepszym, co można zrobić – to najpierw przeczytać książkę, a dopiero później (ewentualnie) siadać przed ekranem. W tym artykule udowadniam dość popularną tezę, że im lepsza książka, tym trudniej zrobić jej dobrą adaptację filmową.

Retrofuturyzm w książce obrazkowej

Na Zapomniany horyzont. The Electric State trafiłam przypadkowo, przeglądając nowości wydawnictwa Zysk i S-ka. Zaintrygowana okładką oraz – nie przeczę – logiem Netflixa, zaczęłam zgłębiać temat.

Autorem tej pozycji okazał się szwedzki muzyk oraz artysta, ze specjalizacją w retrofuturyzmie – Simon Stålenhag.  Im dłużej przyglądałam się jego pracom (można je podziwiać także bezpośrednio na https://www.simonstalenhag.se), tym bardziej wydawały mi się znajome. 

Okazało się, że kilka lat wcześniej obejrzałam serial Tales from the Loop (polskie Opowieści z Pętli), w którym odpowiadał on za identyfikację wizualną oraz materiały do scenariusza. Już wtedy można było dostrzec i docenić jego charakterystyczny, futurystyczny styl, osadzony w latach 90-tych XX wieku. 

Zapomniany horyzont. The Electric State

Historia książki Zapomniany horyzont. The Electric State miała z kolei swój początek w 2017 roku na popularnej platformie Kickstarter, na której można wspierać twórców, otrzymując od nich książki, gry planszowe, itp. 

Autor był już wtedy rozpoznawalną postacią, ponieważ Zapomniany horyzont. The Electric State to jego trzeci album, tym razem z akcją rozgrywającą się w fikcyjnym stanie USA.

Postapokaliptyczny świat ludzi i robotów

Główną bohaterką Zapomnianego horyzontu jest Michelle, która przemierza postapokaliptyczny pejzaż, pełen kurzu, porzuconych maszyn oraz zastygłych na wieki ludzi, ubranych w charakterystyczne maski firmy Sentre.

To obraz, który wiele osób może kojarzyć z kultowym Blade Runnerem albo grą Cyberpunk 2077. Książka jest utrzymywana w konwencji tajemnicy, niespiesznie zdradzając interesujące fakty zarówno o głównej bohaterce, jej towarzyszu jak i całym otoczeniu.

Czy film The Electric State jest wierny książce?

Film dostępny na platformie Netflix, czyli The Electric State to odwrócenie konwencji (niestety) o całe 180 stopni. Choć główną bohaterką jest także Michelle, to twórcy nie pozostawiają widzom żadnych interesujących tajemnic do odkrycia.

Historia jest płytka, jednorazowa (w przeciwieństwie do książki) i bazuje na wyświechtanej idei poświęcenia się dla dobra ogółu. W filmie mamy do czynienia z kiepskimi dialogami oraz średnim aktorstwem.

Jedyne, co rzeczywiście w nim się udało, to niektóre kadry (niemal przerysowane 1:1 z książki) oraz projekty robotów i pojedyncze żarty słowne. Zdecydowanie jednak The Electric State nie oddaje autentyczności, nastroju oraz całego zamysłu Zapomnianego horyzontu.

Przede wszystkim polecam więc książkę – odbiorcom powyżej 16 lat. Świetnie sprawdzi się w roli prezentów dla fanów futurystycznych publikacji. Zabierze was do świata niepokojącego i intrygującego, który jednocześnie może służyć jako przestroga.

Link do strony wydawnictwa: https://sklep.zysk.com.pl/zapomniany-horyzont-the-electric-state.html



Poprzedni wpis
Ciałopozytywność oraz zdrowa relacja z jedzeniem – recenzja
Następny wpis
W czym Chrobry był dobry – recenzja książki dla dzieci
Tags: +100, +16, +17, +18, 2025, blog książkowy, film The Electric State, futuryzm, książka artystyczna, książka na prezent, książka obrazkowa, Maciej Muszalski, maszyny, postapokalipsa, retrofuturyzm, robot, roboty, science fiction, Simon Stålenhag, technologia, The Electric State, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Zapomniany horyzont. The Electric State, Zysk i S-ka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja