Zombiaczek. Zawsze głodny. Tom 1 – recenzja komiksu

Tytuł: Zombiaczek. Zawsze głodny. Tom 1
Scenariusz: Christophe Cazenove
Rysunki: William Maury
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2024

Objętość: chudzina
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Życie poety zazwyczaj nie odkrywa przed nim jakichś spektakularnych możliwości. Szczególnie, jeśli nie posiada się wybitnej umiejętności w zakresie pisania wierszy. Okazuje się jednak, że są przypadki, kiedy poezja może wpłynąć znacząco na los człowieka i pozwolić uniknąć mu zostania… obiadem dla pewnych żarłocznych zombie.

Zabójcza miłość do zombie

Zombiaczek. Zawsze głodny. Tom 1 to nowa seria komiksów (uwaga!) dla dzieci Christopha Cazenove’a, które mają słabość do czarnego humoru. Choć moim zdaniem, jest bardziej pozycją dla nastolatków, i to takich powyżej 15 roku życia.

Co nie znaczy, że urokowi tej serii nie ulegną również dorośli. Właściwie, Zombiaczka pokocha każdy, kto ma słabość do opowieści o zombie – włącznie z główną bohaterką (ups, spojler!).

Cmentarny nastrój i czarny humor

Bo choć tytuł komiksu honoruje przede wszystkim pewną postać, która w drodze wyjątku urodziła się już jako zombie, to historię poznajemy z perspektywy Margotki. Margotka jest nastolatką, która nie ma łatwego życia. 

Jej rodzice wydają się być zupełnie niezainteresowani swoją córką i skupiają się przede wszystkim na tym, żeby sobie jak najskuteczniej dogryźć. Imię Margotki rzadko jednak pada w Zombiaczku. Znacznie częściej nazywana jest… Szyneczką. Okazuje się, że na cmentarzu właśnie w ten sposób często określa się żywych. 

Zaskakujący komiks o Zombiaczku

Dziewczyna ucieka z domu i trafia do towarzystwa zombie. Przed zjedzeniem ratuje ją jej dziennik, w którym zapisuje swoją poezję. Okazuje się, że Zombiaczek potrzebuje kogoś, kto opisze jego ekscytujące życie (z braku lepszego słowa).

Margotka wpada jednak jak śliwka w kompot. Ten melancholijny zombie, choć ma ogromny apetyt na cudze życie, potrafi także zaskoczyć troskliwością oraz bystrością. Właśnie dlatego pierwszy tom wydaje się być taki intrygujący! Po prostu każda strona to praktycznie nowa scenka, w której Zombiaczek może nas czymś zadziwić.

Mocną stroną Zombiaczek. Zawsze głodny. Tom 1 są także nastrojowe rysunki Williama Maury’ego, które doskonale wprowadzą czytelników w zbliżający się czas Halloween. Zapowiedziana została już kolejna część serii – będziecie czekać?

Link do strony wydawnictwa: https://egmont.pl/Zombiaczek.-Zawsze-glodny.-Tom-1,82845712,p.html


Poprzedni wpis
Zrostek – przedpremierowa recenzja patronatu
Następny wpis
Zaklęte Miasteczko – premierowa recenzja patronatu
Tags: +100, +15, +16, +17, +18, 2024, blog książkowy, Christophe Cazenove, cmentarz, czarny humor, Egmont, Egmont Polska, Halloween, komiksy, Maria Mosiewicz, opowieść grozy, recenzje komiksów, recenzje książek, William Maury, Wydawnictwo Egmont, Zombiaczek, Zombiaczek. Zawsze głodny. Tom 1, zombie

1 komentarz. Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja