Świnie na trampolinie – recenzja gry planszowej

Tytuł: Świnie na trampolinie
Autor: Kim Vandenbroucke
Wydawnictwo: Rebel
Rok wydania: 2024

Czas gry: około 20 minut
Liczba graczy:  dla 2 osób
Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Zupełnie odjechana, abstrakcyjna koncepcja gry planszowej, która wciąga jak… błotnista, grząska kałuża! 

Świnie na trampolinie to gra, która łączy w sobie klasyczną planszówkę z aktywności owym wyzwaniem dla dzieci i dorosłych. Tym, co liczy się w niej najbardziej, jest odpowiednia taktyka i niewielki pierwiastek szczęścia. Im częściej będziecie po nią sięgać – tym macie większe prawdopodobieństwo, że wymieciecie wszelką konkurencję (pod tym względem można ją porównać np. z Klaskiem).

Co zawiera pudełko?

Dość dużych rozmiarów pudełko zawiera:

  • 4 gumowe, urocze świnki po dwie dla każdego gracza (na początku rozgrywki),
  • 2 trampoliny,
  • 7 błotnych placków, czyli znaczników punktów,
  • bajoro do samodzielnego złożenia, które składa się na kilka elementów (i niestety nie mieści się później w pudełku, dlatego trzeba je rozłożyć na koniec gry),
  • prostą i przejrzystą instrukcję.

Zdecydowanie najważniejszym elementem Świnie na trampolinie jest bajoro, czyli plansza na plastikowym podwyższeniu. To swego rodzaju lądowisko, które ma w środku zagłębienie. To tam trafiają najwyżej punktowane świnki. 

Jak grać?

Trudno w przypadku tej planszówki mówić nawet o jakiejś mechanice. Jej niewątpliwym atutem jest prostota zasad – wystarczy, że odbijesz świnkę na trampolinie i trafisz nią w bajoro. 

W zależności od wewnętrznie ustalonych reguł (lub zróżnicowania wieku graczy), punkty przydzielane są za wylądowanie na planszy lub konkretnie we wspomnianym już zagłębieniu, znajdującym się w centrum okręgu. Kiedy kończy się zabawa? Kiedy tylko wszystkie punkty zostaną rozdysponowane – zazwyczaj nie trwa to dłużej niż 20 minut.

Trening zręczności i mnóstwo śmiechu

Gra polecana jest uczestnikom od 6 lat. Choć same trampoliny wydają się bardzo solidne, to wyobrażam sobie jednak, że można je uszkodzić, np. wciskając na siłę w nie palec. A bez trampolin nie ma zabawy.

Świnie na trampolinie jako gra zręcznościowa korzystnie wpływają na trening celności czy koordynacji. To również ważna lekcja cierpliwości, gdy raz za razem, nasze świnki za nic na świecie nie chcą wylądować tam, gdzie chcemy.

Biorąc pod uwagę fakt, że gra przeznaczona jest tylko dla dwóch osób – urozmaicenie zabawy rozgrywkami grupowymi zdecydowanie jeszcze bardziej może zwiększyć jej atrakcyjność. Zróbcie sobie wystrzałowe zawody!

Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Rebel:


Poprzedni wpis
Smok Wesołek i zimowi goście – recenzja książki dla dzieci
Następny wpis
Grotołazka. Legenda o źrenicy oka – recenzja premierowa
Tags: +10, +6, +7, +8, +9, 2024, blog o grach planszowych, gra rodzinna, gra zręcznościowa, gry dla dwóch osób, gry planszowe, Kim Vandenbroucke, planszówki dla dzieci, Rebel, recenzent gier planszowych, świnie, Świnie na trampolinie, Wydawnictwo Rebel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja