Mapy moich emocji – recenzja książki dla dzieci

Tytuł: Mapy moich emocji
➜ Tekst: Bimba Landmann
➜ Ilustracje: Bimba Landmann
➜ Tłumaczenie: Joanna Ganobis
➜ Wydawnictwo: Libra
➜ Rok wydania: 2022
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna


Nie wszystkie książki prowadzą czytelnika za rękę, oprowadzając od słowa do słowa, od zdania do zdania. Są takie lektury, dla których czytelnik jest jak instrument, w którym należy poruszyć odpowiednie struny.

Jedną z nich są właśnie ,,Mapy moich emocji” Bimby Landmann – słynnej, włoskiej ilustratorki oraz autorki książek dla dzieci. To nietypowa pozycja bez klasycznej narracji. Jej tytuł jest niezwykle adekwatny, ale i zarazem wielowymiarowy. Po ,,Mapach moich emocji” rzeczywiście można spodziewać się rzutów rozmaitych krain, naniesionych jezior, mórz czy gór. Wszystkie te miejsca związane są jednak ze sferą emocjonalną człowieka.

GDZIE POPŁYNIEMY TYM RAZEM?

Głównym bohaterem tej wielkoformatowej książki jest chłopiec. Wyrusza on w podróż z plecakiem na pokładzie niewielkiego statku. To dopiero początek jego wyprawy, jest więc pełen nadziei. Może nawet wypełnia go ekscytacja. Nic dziwnego, że wkrótce przybija do pierwszego portu i stawia stopę w Krainie Nadziei.

,,Mapy moich emocji” zbudowane są na pewnym, powtarzającym się schemacie. Rozkładówkę z mapą poprzedzają strony z kadrami ukazującymi podróż. To właśnie na nich mamy do czynienia z czymś w rodzaju ekspozycji. Czytelnik czasami może sam próbować odgadnąć, jaka kraina czeka na chłopca tym razem. 

PODRÓŻ PRZEZ KRAINY EMOCJI

Każda mapa krainy bogato usiana jest rozmaitymi, kreatywnymi obiektami, które noszą też adekwatne nazwy. Na przykład w przypadku Krainy Strachu, możemy trafić do takich miejsc jak:

  • Morze Złych Przeczuć, 
  • Zatoka Podejrzeń,
  • Wyspa Mocno Bijącego Serca,
  • Góry Niepokoju.

Co ciekawe, wystarczy się dobrze przyjrzeć, aby dostrzec, że każda z krain przypomina kształtem coś innego. Jedną można porównać z okiem, inną z nogami, a jeszcze inną z sercem.

Ogólnie wszystkie tworzą pewną, spójną historię. Nie ona jednak stanowi tutaj istotę lub trzon całej książki. Jest bardziej czymś w rodzaju uroczego dodatku. Opiera się wyłącznie na warstwie wizualnej, dlatego to czytelnik finalnie zdecyduje, co najbardziej skupi jego uwagę.

DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA

,,Mapy moich emocji” to podróż przez ważne stany emocjonalne:

  • nadzieję,
  • strach,
  • obrzydzenie,
  • radość, 
  • złość,
  • wstyd,
  • zachwyt,
  • zazdrość,
  • smutek,
  • miłość.

Książka pozostawia dużo miejsca na wspólną eksplorację, rozmowę i swobodne interpretowanie tego, co się w niej znajduje. Moim zdaniem jest bardzo uniwersalną i ciekawą pozycją, którą można zaproponować odbiorcom już nawet powyżej 4 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: http://wydawnictwo.libra.pl/?wpsc-product=mapy-moich-emocji

 


Poprzedni wpis
Światła Północy. Siostry wrony. Tom 3 – recenzja komiksu
Następny wpis
Gra w kotka i pyszczek – recenzja gry dla dzieci
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu