fbpx

Księga samodzielności, czyli Zuza w tarapatach. Tom 2 – recenzja

Księga samodzielności, czyli Zuza w tarapatach. Tom 2 – recenzja

Tytuł: ,,Księga samodzielności, czyli Zuza w tarapatach. Tom 2”

Seria: Księga samodzielności

Autor: Przemysław Jakóbczyk

Ilustracje: Małgorzata Szyszkowska

Wydawnictwo: Akademia Samodzielności

Rok wydania: 2020

Objętość: więcej niż sto

Dla kogo:  dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena ogólna: ma dużo zalet

 

Recenzja:

Moja przyszywana babcia, która przeżyła drugą wojną światową, zawsze powtarzała, że udało jej się przetrwać tylko dzięki temu, że wierzyła w to, że się uda. Przemysław Jakóbczyk w swojej drugiej książce z serii o dzielnej Zuzie przypomina jak ważne jest w sytuacjach kryzysowych myślenie o ,,szklance, do połowy pełnej”. 

 

,,Księga samodzielności, czyli Zuza w tarapatach. Tom 2” to kolejna część opowieści przeplatana poradami dotyczącymi przetrwania w ekstremalnych warunkach. To książka, która rzeczywiście mówi o tym jak przeżyć, a nie tylko podsuwa ciekawostki, które mogą się przydać na popołudniowym spacerze w lesie. 

Link do recenzji poprzedniej:

Księga samodzielności, czyli przygody Zuzy na bezludnej wyspie – recenzja

 

Trzeba przyznać, że autor – założyciel Fundacji Akademia Samodzielności postanowił tym razem stworzyć niemal opowieść akcji! Jeżeli oglądacie czasami sensacyjne filmy w których samochody koziołkują nad głowami bohaterów, a budynki wybuchają jeden po drugim, to… prawie coś takiego przydarzyło się Zuzi oraz jej nowym przyjaciołom.

 

W tym tomie dziewczynka postanowiła wziąć udział w konkursie pisarskim, w którym główną nagrodą była wycieczka do Australii. Nieco obawiała się długiej podróży, ale finalnie chęć zobaczenia ulubionego kontynentu była dla niej zbyt kusząca. Okazało się, że Zuza wygrała i wraz z dwójką innych dzieci z Polski znalazła się na lotnisku w Warszawie gotowa do odlotu. Zanim jednak uczestnicy programu mieli wylądować w Australii, czekała ich przesiadka w Kuala Lumpur.

 

 

Muszę przyznać, że takiego natężenia pechowych sytuacji ze święcą szukać w innych opowieściach! Dzięki nim Zuza mogła wykazać się co prawda znajomością odpowiedniego zachowania i wiedzy, a przy okazji nauczyć czegoś czytelników, ale w historie, które jej się przytrafiały nie byłby w stanie uwierzyć nawet zdecydowanie mniej doświadczony podróżnik. 

 

Kosztem realizmu możemy się jednak dowiedzieć w jaki sposób zdobywać wodę w puszczy, gdy nie ma się dostępu do strumyków lub rzek, jak ochronić się przed dzikimi zwierzętami czy moje ulubione – w jaki sposób ogrzać swój namiot, mając do dyspozycji tylko kamienie. 

 

Trzymająca w napięciu akcja, budujące się relacje dzieci oraz ich różne stany emocjonalne (co moim zdaniem i tak zostały w znacznej mierze ułagodzone), sprawiają, że czytelnicy bardzo szybko zaangażują się w tę opowieść. 

 

 

 

Dorośli z kolei będą mieli więcej pytań do fabuły, poddadzą osądowi także samych rodziców, którzy po pierwszej niebezpiecznej sytuacji powinni jak najszybciej przylecieć po dzieci i zabrać je do domu. To, że tego nie zrobili sprawia, że właśnie rodzice trójki głównych bohaterów stają się dla mnie czarnymi charakterami tej opowiastki. 

 

W ,,Księga samodzielności, czyli Zuza w tarapatach. Tom 2” można znaleźć także kilka chochlików drukarskich, które finalnie nie przeszkadzają w lekturze. Tekst został urozmaicony rysunkami Małgorzaty Szyszkowskiej.

Książka będzie odpowiednia dla dzieci powyżej 9 roku życia.

Link do strony: https://www.ksiegasamodzielnosci.com

 

 

Dodatkowo Fundacja Akademia Samodzielności wydała także ,,Młody odkrywca – karty samodzielności”. Są one uzupełnieniem obu tomów książki i pomagają uporządkować wiedzę z zakresu surwiwalu. 

 

 

Z jednej strony składają z jednolitego tła lasu, a z drugiej – ze zdjęć oraz ciekawostek dotyczących przydatnych przedmiotów. Każda karta występuje podwójnie, dlatego z powodzeniem można rozgrywać nimi partyjki memory. 

Karty dostępne są tutaj: https://www.ksiegasamodzielnosci.com/product-page/młody-odkrywca-karty-samodzielności

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment