Najpiękniejszy ogródek Borsuka – recenzja

Tytuł: ,,Najpiękniejszy ogródek Borsuka

Autor: Marsha Diane Arnold

Ilustracje: Ramona Kaulitzki

Tłumaczenie: Małgorzata Cebo-Foniok

Wydawnictwo: Amber

Rok wydania: 2020

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją ,  dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Nasionka mają różne kształty, kolory oraz są różnej wielkości. Początkowo trudno zgadnąć, co z nich wyrośnie, ale zawsze warto podjąć trud ich zasadzenia.

 

Główny bohater książki dla dzieci ,,Najpiękniejszy ogródek Borsuka” przez całe lato gromadził różne nasiona, żeby po kolejnej zimie stworzyć tuż przy swojej norce mały raj. 

 

 

Marsha Diane Arnold autorka tej bajki napisała jeszcze jedną książkę, która została wydana przez Wydawnictwo Amber (Amberek) oraz którą być może kojarzycie. Jej tytuł to ,,Mogę wejść?. Zerknijcie do niej, żeby zobaczyć jak dobrze fabuła wpasowuje się teraz w warunki pogodowe. 

 

Z kolei za piękne ilustracje w ,,Najpiękniejszym ogródku Borsuka” odpowiada Ramona Kaulitzki. Ten picturebook jest jednak czymś więcej niż po prostu ładnymi obrazkami. 

 

Borsuk zaplanował dla siebie idealny ogródek. Z pomocą przyjaciół wypielił ziemię, oznaczył grządki i przygotował pogrupowane nasiona. Los jednak postanowił spłatać mu figla, udowadniając, że czasami nasze zamierzenia są z góry skazane na niepowodzenie. 

Obfity deszcz spłukał nasionka i pozbawił borsuka marzeń o idealnym ogródku. Później zdarzyło się jednak coś, co zupełnie zmieniło perspektywę naszego bohatera.

 

 

 

,,Najpiękniejszy ogródek Borsuka” to książka, która pokazuje, że nie zawsze musi iść wszystko po naszej myśli. Czasami – nawet ciężka praca, nie przyniesie wyczekiwanych efektów. Trzeba się z tym pogodzić i przejść do porządku dziennego.

 

Opowieść ma jednak pewien twist. Borsuk co prawda nie spełnił swojego zamierzenia, ale przypadkowo przyłożył łapkę do czegoś niezwykłego! Natura nie dała mu się poskromić, ale pokazała, że w swojej dzikiej i niekontrolowanej wersji może być jeszcze piękniejsza! 

 

Polecam tę historię wszystkim dzieciom powyżej 2. roku życia.

 

Poprzedni wpis
Rok na placu budowy – recenzja
Następny wpis
Kamila i konie. Mistrzowie – recenzja II części komiksu
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja