Wielka księga supermocy – recenzja

Wielka księga supermocy – recenzja

Tytuł: ,,Wielka księga supermocy”

Autor: Susanna Isern

Ilustracje: Rocio Bonilla

Tłumaczenie: Jowita Maksymowicz-Hamann

Wydawnictwo: Mamania

Rok wydania: 2020

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Przenikanie przez ściany, niezwykła siła, rzucanie ognistymi kulami czy niewidzialność to z pewnością moce, które wielu z nas chciałoby posiadać (albo przynajmniej znać kogoś, kto je posiada i jest ,,po naszej stronie”). Gdybyśmy mogli je kontrolować, automatycznie zyskalibyśmy na pewności siebie, a żadna groźna grupa nie byłaby nas w stanie przestraszyć!

 

Żyjemy w czasach, kiedy już nie tylko w komiksach, ale w serialach, filmach, a nawet bajkach bohaterowie mają niezwykłe moce o których my – zwykli śmiertelnicy, możemy tylko pomarzyć. Zachwycając się umiejętnościami idoli, zupełnie jednak zapominamy, że każdy z nas jest wyjątkowy i ma ukryte zdolności, o których często po prostu jeszcze nie zdążył się przekonać.

 

,,Wielka księga supermocy” to wielkoformatowy picturebook w którym autorka Susanna Isern – psycholog, pisarka oraz mama, opowiada o kilku bohaterach, którzy mieli właśnie specjalne umiejętności. Choć są to postaci mające konkretne imiona, mogą jednocześnie odzwierciedlać każdego z nas, ponieważ różnią się od siebie tylko jedną, szalenie ważną rzeczą – są uzdolnieni w jakiejś konkretnej dziedzinie.

 

 

 

Autorka w poetycki i opisowy sposób przedstawia ich krótkie charakterystyki, podsumowując je każdorazowo nazwaniem supermocy bohatera. Co ciekawe, dla niej super mocą nie będzie umiejętność przenikania przez ściany, ale np. optymizm, odwaga, cierpliwość, wytrwałość czy kreatywność.

 

Bardzo podoba mi się w tej książce podejście do kwestii pasji i definiowania dzieci przez ich pryzmat. Autorka nie uważa, że ktoś wyróżnia się ze względu na to, że pięknie gra na skrzypcach. Dla niej największe znaczenie ma fakt, że ktoś LUBI to robić. W ten sam sposób mówi o czytaniu, gotowaniu czy matematyce. Super mocą w tych przypadkach nie jest kwestia talentu, który pewnie może pomóc w niektórych przypadkach, ale nie jest niezbędny, żeby się w czymś realizować. 

 

 

 

W książce ważną rolę przypisuje się także cechom, o których mówi się zdecydowanie zbyt rzadko, np. umiejętności łatwego adaptowania się do sytuacji i miejsc. Wiele dzieci zazwyczaj trudno radzi sobie ze zmianami i pokazanie im takiej postawy, z pewnością pomogłoby poszerzyć ich perspektywy.

 

Na samym końcu ,,Wielkiej księgi supermocy” pojawia się lista, na której można zaznaczyć jedną lub więcej cech, które uważamy, że opisują naszego małego czytelnika. Autorka zachęca także do wymyślenia innych mocy, którymi możemy się opisywać. Jak myślicie, jakimi cechami określiłyby się Wasze dzieci?

 

 

 

Nie mogę w przypadku tej książki pominąć oczywiście kwestii ilustracji. Artystka Rocio Bonilla już nie raz gościła na stronach tego bloga, np. przy okazji ,,Najwyższej wieży z książek oraz ,,Moja siostra!/Mój brat!”. Jej ilustracje są niezwykle estetyczne, pełne ukrytch treści i wrażliwego spojrzenia na otaczający nas świat – trudno się nimi nie zachwycać!

 

Bardzo polecam ,,Wielką księgę supermocy” wszystkim dzieciom powyżej 4. roku życia. Umiejętność dostrzegania w sobie pozytywnych rzeczy, a tym samym akceptowania siebie takim, jakim się jest, jest szalenie istotna w każdym wieku! 

 

Link do strony Wydawnictwa: https://mamania.pl/product-pol-524-Wielka-ksiega-supermocy.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment