Strachu ciachu – recenzja karcianki

Strachu ciachu – recenzja karcianki

 

 

 

Tytuł: ,,Strachu ciachu”

Autor: Florent Wilmart

Ilustracje: Tomek Larek

Wydawnictwo: Fabryka Kart Trefl – Kraków

Rok wydania: 2019

Czas gry: ok. 10 minut

Ilość graczy: od 2 do 4

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Potwory? Ziejące ogniem smoki? Zakurzone lochy? Proszę bardzo! To wszystko znajdziemy w nowej karciance od Wydawnictwa Fabryka Kart Trefk – Kraków.

 

,,Strachu ciachu” to gra autorstwa Florent Wilmart z ilustracjami Tomka Larka, która ma niezwykle proste zasady i bardzo wciągającą mechanikę rozgrywek. 

 

 

 

 

W zabawie może brać udział od 2 do 4 osób, a ich indywidualny wiek powinien przekraczać 7 lat. 

W bardzo zgrabnie wydanym pudełku wielkości zeszytu A5 znajdziemy krótką instrukcję obsługi, 48 kart Lochów, 16 kafelków Ekwipunku, 12 kart Smoków oraz 4 kafelki drzwi (dla poziomu 2). 

Cel gry jest niezwykle prosty i polega na zdobyciu jak największej liczby kart. 

To co, zaczynamy?

 

Na poziomie 1 potrzebne są tylko karty Lochów oraz Ekwipunku. Na tych pierwszych rozróżniamy zarówno rewers (gdzie znajdują się 4 losowe symbole) oraz awers (gdzie jest potwór). Liczba znajdującego się wśród symboli pergaminu, pokazuje ile kart mamy odwrócić. Przewracając je na drugą stronę, jednocześnie losujemy potwora. 

 

W tej grze liczy się spostrzegawczość. Im szybciej dostrzeżemy broń z symboli w tym samym kolorze co potwór – tym szybciej będziemy mogli zacząć działać! 

 

Teraz pora na kafelki Ekwipunku. Są one nam potrzebne do ułożenia tej broni, która kolorystycznie dubluje się z potworną postacią na awersie. 

Rundę wygrywa oczywiście ten, kto jest najszybszy! 

 

Oprócz topora, łuku i księgi mamy jeszcze do dyspozycji tarczę, której należy użyć w przypadku, kiedy żadna broń na karcie Lochów nie powtarza koloru z potworem.

 

 

 

Kiedy jesteśmy już wystarczająco dobrze rozegrani – czas na rundę drugą. Tutaj sprawę utrudniają Smoki, które oczywiście mają ogromny apetyt na wszystkich graczy! Naszym zadaniem jest schować się za wybranymi drzwiami. Wybieramy dokładnie ten kolor, którego NIE MA na karcie symboli z pergaminem.

 

 

 

 

,,Strachu ciachu” to świetna gra, która dzięki odpowiedniej dozie rywalizacji nie nudzi się i można w nią grać w grupie osób naprawdę zróżnicowanych wiekowo! To pozycja uniwersalna, swego rodzaju ,,pewnik” na wszelkie uroczystości rodzinne czy prezenty zarówno dla chłopców jak i dziewczynek.

 

Pojedyncza rozgrywka to tylko około 10 minut, ale emocje – pierwszorzędne! 

 

Grę do recenzji przekazało Wydawnictwo Fabryka Kart Trefl – Kraków:

 

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment