Plemiona. Wojna bogów – recenzja

Plemiona. Wojna bogów – recenzja

Tytuł: ,,Plemiona. Wojna bogów”

Autor: Łukasz Radecki

Ilustracje: Kamil Murzyn

Wydawnictwo: Nowa Baśń

Rok wydania: 2018

Objętość: prawie jak encyklopedia! 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Nie jestem chyba jedyną osobą, która uważa, że o mitologii słowiańskiej mówi się zdecydowanie za mało. W szkole ciągle karmi się uczniów historiami o starożytnym Rzymie czy Grecji, zupełnie zapominając, że Słowianie także mają wspaniałą spuściznę.

 

Kiedy usłyszałam, że została napisana książka ,,Plemiona. Wojna bogów”, w dodatku przez polskiego autora, stwierdziłam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Podeszłam jednak do niej z ostrożnością. Do tej pory wydano bardzo mało pozycji związanych z mitologią słowiańską. Chyba najbardziej popularną jest książka Aleksandra Gieysztora. Zdawałam sobie sprawę, że autor, Łukasz Radecki napisał powieść dla młodzieży. Miałam jednak nadzieję, że będzie można odnaleźć w niej analogie do mitów oraz postaci związanych z naszą kulturą. Nie pomyliłam się.

 

 

Poza kilkoma nieścisłościami i wyobraźnią autora, najważniejsze elementy pozostają jednak niezmienne. Autor umiejętnie wplótł je w przyjazną fabułę, którą bardzo dobrze się czyta i z zaciekawieniem śledzi się losy trójki bohaterów.

 

Najważniejszymi postaciami w ,,Plemionach. Wojna bogów” są Weronika, Zbyszek oraz Kacper. Rodzeństwo z współczesnego świata, które pod wpływem wyjątkowych warunków atmosferycznych oraz swego rodzaju przeznaczenia, przenosi się do czasów starożytnych, kiedy na polskiej ziemi panowali Słowianie.

 

Ówczesny świat spotkało ogromne nieszczęście. Czarnobóg zagraża nie tylko bogom, ale także ludziom. Żeby go pokonać należy zwyciężyć z nim w pojedynku. Takie zadanie zostało postawione przed najlepszymi z najlepszych. Reprezentacji 20 wojów, po jednym z każdego plemienia.

 

 

 

Akurat tak się składa, że rodzeństwo na skutek przeniesienia rozdziela się i każde z nich trafia do innego plemienia. Nie wiedzą o tym, co przydarza się ich siostrze lub braciom. Na początku w ogóle nie są pewni czy otaczająca ich rzeczywistość jest prawdziwa. Musi trochę upłynąć, żeby pojęli, że to co toczy się na ich oczach, jest jak najbardziej na poważnie.

 

Bardzo mi się podoba zestawienie dwóch świat, które pokazał autor. Z jednej strony mamy współczesną młodzież, która nie potrafi obejść się bez atrybutów XXI-ego wieku. Ciągle korzystają z telefonów, otaczają się gadżetami, które tylko kradną im czas. Z drugiej widzimy świat zupełnie odmienny od naszego. Ludzi, którzy poświęcają się pracy fizycznej, nie przykładają uwagi do higieny, ale spędzają mnóstwo czasu z bliskimi i otaczają się ludźmi.

 

Dzieci z przejęciem zauważają, że plemiona wyróżnia wyjątkowe poczucie wspólnoty oraz jedności. Każdy jego członek jest lojalny i można mu zaufać.

 

 

 

Oprócz niewątpliwie ciekawej warstwy tekstowej, jestem pod dużym wrażeniem także oprawy graficznej książki. Okładka oraz ilustracja są zrobione w sposób rewelacyjny. Mocno nawiązują do fabuły, zdradzając chociażby charakter bohaterów, ale także bije od niej nowoczesnością.

 

,,Plemiona. Wojna bogów” jest pierwszym z czterech zapowiadanych tomów. Szczerze mówiąc jestem ogromnie ciekawa, jak potoczą się dalsze losy rodzeństwa.

 

Póki co, polecam tę pozycję wszystkim dzieciom (jest doskonała dla każdej z płci), które skończyły 10 rok życia. Jestem przekonana, że będą świetnie się przy niej bawić i podobnie jak ja, z niecierpliwością będą oczekiwać kolejnej części.

 

Link do strony wydawnictwa: https://ksiegarnianowabasn.com/pl/p/Wojna-bogow.-Plemiona-tom-1/48

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment