Gdybym nie zrobiła z taty astronauty – recenzja

Gdybym nie zrobiła z taty astronauty – recenzja

Tytuł: ,,Gdybym nie zrobiła z taty astronauty

Autor: Ingelin Angerborn

Ilustracje: Magda Chodorowska

Tłumaczenie: Katarzyna Ottosson

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2013

Objętość:  więcej niż sto

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją 

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

,,Kłamstwo ma krótkie nogi” mówi stare polskie przysłowie. Czy pamiętajcie jeszcze, jak będąc dziećmi kłamstwo urastało do rangi ogromnego zmartwienia? Każde niewinne, zafałszowane przedstawienie rzeczywistości wprawiało w poczucie dyskomfortu.

 

Dokładnie tak jak bohaterkę książki ,,Gdybym nie zrobiła z taty astronauty”  – Tildę, która chcąc ratować siebie i swoje dobre imię w oczach kolegów i koleżanek, zdecydowała się skłamać.

 

 

Jej sytuację życiową można określić jako dość skomplikowaną. Mieszka z mamą, często się przeprowadzają i rzadko widuje się z tatą. Nawet nie do końca wie, gdzie on pracuje. Dzieci jednak często rozmawiają o swoich rodzicach. Jeden chwali się, że jego ojciec jest policjantem, inny jest dumny z taty informatyka.

 

Tilda jest obdarzoną ogromną wyobraźnią, dlatego postanawia sobie wymyślić, że jej tata jest astronautą. A jak wiadomo, jeżeli w coś sami zaczynamy wierzyć, to może stać się prawdą lub może zatrzeć się nam granica pomiędzy rzeczywistością a fikcją.

 

 

 

Jak czuje się dziecko, któremu czegoś brakuje? Co stara się zrobić, żeby przypodobać się rówieśnikom, albo chociaż trochę poczuć się tak jak one? Dlaczego dzieci, szczególnie te w wieku od 6 lat w górę tak często kłamią?

 

Zaczynają zwracać uwagę na to, w jaki sposób postrzegają je inni. Chcą być lepsi i ciekawsi, niż są w rzeczywistości.

 

Kłamstwo jednak, jak również przekonała się o tym Tilda, niesie ze sobą poważne konsekwencje. Dlaczego tak trudno do niego się przyznać? Czy przeszkadza w tym tylko duma i  uczucie wstydu?

 

Dziecko zawsze ma nadzieję, że to co powiedziało, jakoś rozejdzie się po kościach. Przeważnie jest jednak wręcz odwrotnie. Z czasem kłamstwo się umacnia i coraz trudniej wyznać prawdę.

 

Tilda uważa, że kłamie, bo jest to spowodowane decyzją, którą podjęła już wcześniej. Można to nazwać ciągiem przyczynowo skutkowym. Skoro raz powiedziało się A, to trudno nie powiedzieć B.

 

 

 

Książka ,,Gdybym nie zrobiła z taty astronauty” jednak wyraźnie pokazuje, że zawsze najlepszym rozwiązaniem jest powiedzenie prawdy i przyznanie się do kłamstwa. Jest poprowadzona w ten sposób, że czytelnik aż kibicuje Tildzie, żeby wreszcie wyjawiła jak było rzeczywiście.

 

,,Dziwna sprawa z tą prawda i nieprawdą. W zależności od pytania ta sama odpowiedź może być albo prawdą, albo wierutnym kłamstwem… Więc prawda nie zawsze jest prawdą.” Ingelin Angerborn, Gdybym nie zrobiła z taty astronauty, Cud, str. 66

 

Powiedzeniu prawdy zawsze towarzyszy ogromne poczucie ulgi. To swego rodzaju nagroda za przyznanie się do winy.

 

Ta książka porusza bardzo ważne tematy, ale nie robi tego w sposób moralizatorski. Młody czytelnik nie będzie czuł się bombardowany demagogicznymi hasłami, ale z łatwością powinien wyciągnąć wnioski z przykładu postępowania Tildy.

 

O tej bohaterce możecie także przeczytać i w innych częściach serii jej przygód. Tilda pojawia się także w ,,Gdybym nie pomyliła psów” oraz ,,Gdybym nie powiedziała prawdy”.

 

Polecam tę książkę dla każdego dziecka powyżej 6-ego roku życia. Nadaje się ona zarówno do czytania przez rodzica jak i do samodzielnego z nią zapoznania się.

Link do strony wydawnictwa: http://www.zakamarki.pl/index.php/gdybym-nie-zrobila-z-taty-astronauty.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment