Nakręceni – recenzja

Nakręceni – recenzja

 

 

 

Tytuł: ,,Nakręceni

Autor: Peter Bunzl

Ilustracje: Becca Stadtlander

Wydawnictwo: Akapit Press

Rok wydania: 2017

Objętość:  prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Odkąd pamiętam lubiłam historie, których akcja rozgrywa się w odległej przeszłości. Im więcej lat dzieliło mnie z bohaterami, tym bardziej książka wydawała się ciekawa.

Z entuzjazmem sięgnęłam więc po ,,Nakręconych”  Petera Bunzla. Akcja powieści ma miejsce w końcówce lat ’90-tych XIX-ego wieku, a jej miejscem jest Anglia. Dodatkowo nie mogłam przejść obojętnie wobec tak pięknej okładki!

 

 

Rzeczywistość przedstawiona w książce znacznie jednak różni się od tej, którą znamy z kart historii. Niebo pełne jest latających sterowców, pomiędzy ludźmi żyją roboty, które potrafią odczuwać, a legendarne perpetuum mobile właśnie zostało skonstruowane.

 

Główną bohaterką jest 13-letnia, rudowłosa dziewczynka – Lily. Jej tata jest sławnym wynalazcą. To on potrafi tchnąć życie w skomplikowane maszyny, które tylko kilkoma szczegółami różnią się od ludzi czy zwierząt.

Przede wszystkim to czy będą działać, zależy od tego czy zostaną nakręcone. W przeciwnym razie pozostają nieruchomymi, pozbawionymi woli mechanizmami w stanie spoczynku.

 

Na pierwszych stronach książki widzimy mapę XIX-sto wiecznego Londynu. Zanim jednak akcja będzie rozgrywać się w tym mieście, naszych bohaterów czeka wiele przygód i przeciwności losu. W ,,Prologu” zostajemy rzuceni w samo centrum wydarzeń. Wokół rozgrywa się bitwa, której jesteśmy świadkami. Nie wiemy jeszcze komu mamy kibicować i zajmie nam chwilę, kiedy zorientujemy się co tak właściwie się dzieje. Opisy autora są jednak tak szczegółowe, że bez kłopotu możemy się poczuć jakbyśmy byli na miejscu z bohaterami.

 

 

 

 

Peter Bunzl bardzo sprytnie odkrywa przed nami karty. W każdej tajemnicy zostawia jednak uchyloną furtkę, dając nam wskazówki za którymi nasza wyobraźnia powinna podążać. W tej książce bardzo wiele ma znaczenie! Niech podpowiedzią będzie dla Was opis wrogiego Zeppelina, atakującego tatę Lily.

 

Muszę przyznać, że jeszcze nie czytałam takiej książki (a wierzcie mi, że czytałam ich całkiem sporo)! Bardzo podoba mi się pomysł na nią, na świat, który został wykreowany i nieprzewidywanie poprowadzoną akcję. Trudno domyślić się co będzie za chwilę, ale to ogromny atut tego tytuły!

 

 

 

 

,,Nakręceni” to oprócz fajnej historii, także wiele cennych spostrzeżeń na temat ludzi oraz ich życia. Pokazuje jak wiele jesteśmy w stanie zrobić dla osoby, która jest dla nas ważna. Ile w ciągu życia musimy podejmować trudnych wyborów, a decyzje, których jesteśmy autorami, mogą mieć wpływ na naszą przyszłość.

Mówi o tym, że nie zawsze jesteśmy odpowiedzialni tylko za siebie, a popełniony przez nas błąd, może kosztować kogoś bardzo wysoką cenę.

 

,,Nakręceni” to także opowieść o odwadze. Nie jest to jednak pokazane jako cecha bohatera. To odwaga, którą zdobywa się stopniowo, której trzeba się nauczyć. Autor słusznie zauważył, że nikt nie rodzi się bohaterem, ale na pewno można nim zostać, kiedy wystarczająco uwierzy się w swoje możliwości.

 

,,To właśnie uczucia oraz intuicja, miłość i współczucie tworzą duszę, a nie krew, kości czy części mechaniczne. – Zmierzwił włosy syna. – Robercie, dusza to sprawa ściśle powiązana z sercem. A serce stanowi zagadkę, której nawet najwięksi uczeni nie potrafią rozwikłać.” Peter Bunzl, Nakręceni, Rozdział 6, str. 91

 

Książka jest skierowana do młodzieży. Są tam szczegółowe opisy potyczek, czasami nawet bardzo obrazowo opowiedzianych! Momentami jest bardzo smutna, aż ja, jako dorosła mam ochotę krzyczeć: Autorze! To nie może być prawdą! Proszę to odwołać!

Dzięki temu jednak jak przebiega akcja, czytelnik może bardziej ją przeżywać i na pewno zostanie w nim na dłużej.

 

,,Nakręceni” to rewelacyjna książka w której wiele jest z zafascynowania wynalazkami, okresem w historii w którym naprawdę bardzo wiele się zmieniło.

W której autor zadaje niewypowiedziane pytania, co byłoby gdyby rewolucja przemysłowa poszła jeszcze krok do przodu. Jak wtedy wyglądałby świat?

Zastanawia się nad tym, co będzie, kiedy ludzie stworzą robota, który będzie potrafił odczuwać? Jak taką istotę zakwalifikować i jak ją traktować?

 

Mało tego, Wydawnictwo zapowiada, że w przygotowaniu jest już druga część cyklu o tytule ,,Księżycowy medalion”! Ja jestem bardzo ciekawa i z pewnością również po nią sięgnę!

 

Link do strony wydawnictwa: https://www.akapit-press.pl/glowna/nakreceni-323.html

Link do strony autora: http://www.peterbunzl.com/

i różne, fajne takie: http://www.peterbunzl.com/freebies/

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment