Piaskowy Wilk – recenzja KSIĄŻKA + SPEKTAKL

Piaskowy Wilk – recenzja KSIĄŻKA + SPEKTAKL

Tytuł: ,,Raz, dwa, trzy, Piaskowy Wilk

Autor: Åsa Lind

Ilustracje: Kristina Digman

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2017

Objętość:  prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla najmłodszych

Hasła: recenzja, książka dla dzieci, recenzje książek dla dzieci, 2017 , Wydawnictwo Zakamarki, Zakamarki, Piaskowy Wilk, Åsa Lind, Kristina Digman, filozofia, fizyka, trudne tematy, morze, piasek, Karusia, rodzice, rodzina, teatr, spektakl, Zuzanna Mukoid, +3, +4, +5, +6, +7, +8, +9, +10, +11, +12, +13, +14, +15, +16, +17, +18, +100

Ocena ogólna:  wybitna

 

Recenzja:

Po przeczytaniu ,,Piaskowego Wilka”, szłam na spektakl z duszą na ramieniu. Zakochałam się w tej książce od pierwszego rozdziału i byłam pełna obaw czy twórcom adaptacji teatralnej udało się choć w małym stopniu dorównać pierwowzorowi.

 

,,Piaskowy Wilk”  Åsy Lind to książka wybitna pod każdym względem. Przemawia do czytelnika słowami najmłodszych, będąc pośrednikiem pomiędzy dzieckiem, a dorosłym. Tych pierwszych ujmuje podobieństwem w myśleniu, a tym drugim przypomina czasy własnego dzieciństwa.

 

 

Karusia, główna bohaterka opowiadań, przypadkowo spotyka na plaży dziwne zwierzę, które okazuje się być Piaskowym Wilkiem i z którym serdecznie się zaprzyjaźnia. Jej nowy przyjaciel nie ma nic wspólnego z groźną bestią. Żywi się księżycowym i słonecznym światłem, a swoją mądrością i pewnością siebie mógłby obdarzyć tysiące innych stworzeń.

 

,,Raz, dwa, trzy Piaskowy Wilk” to książka składająca się z aż trzech innych tytułów, połączonych w jedno: ,,Piaskowy Wilk”, ,,Piaskowy Wilk i ćwiczenia z myślenia” oraz ,,Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły”. W sumie oferuje nam do przeczytania 45 wyjątkowych opowiadań, nawiązujących do różnych aspektów życia, bliskich małemu człowiekowi.

 

 

 

 

 

Książka bogata jest w kwestie fizyczne i filozoficzne. Piaskowy Wilk cierpliwie tłumaczy Karusi procesy jakie zachodzą w świecie. Fizyka jest bardzo interesująca dla dzieci, bo nakłania je do ciągłego zadawania pytań oraz zachwycania się otaczającym je światem. Co może być piękniejszego od soczystych i pysznych kolorów, funkcjonowania komet czy wyszukiwania atomów z których sami jesteśmy?

 

W książce pojawiają się jednak także tematy ważne, bo na przykład te traktujące o śmierci, braku zrozumienia, nieśmiałości czy potrzebie kochania i akceptacji. Są przedstawione w sposób adekwatny do wieku czytelników. Młodsze dzieci, czyli te już od 3 lat nawet jeżeli sporo rzeczy nie zrozumieją, na pewno nie przestraszą. Trochę starsze na pewno zaciekawią i być może nakłonią do pytań. W starszych dzieciach zasadzą ziarenko, które zaowocuje w przyszłości.

 

 

 

 

 

Oprócz bogatej treści, która bezsprzecznie w każdej części ,,Piaskowego Wilka” jest na podobnym, wysokim poziomie, ujął mnie także styl, którym posługuje się autorka. Jest minimalistyczny, pozbawiony ozdobników i nierozpraszający. Budowane zdania rzadko kiedy są złożone, a opisy przyrody w sam raz, nie za długie, ale wystarczające żeby pięknie zbudować czytelnikowi przestrzeń, w której rozgrywa się akcja.

 

 

 

 

 

Z tych powodów miałam obawy czy uda się tę historię przenieść na płaszczyznę teatralną.

 

Po obejrzeniu spektaklu doszłam jednak do wniosku, że ,,Piaskowy Wilk” to wspaniała historia, która jak się okazało, nadaje się nie tylko do czytania, ale również, którą z powodzeniem można oglądać!

 

Spektakl w reżyserii Zuzanny Mukoid miał swoją premierę 7-ego kwietnia 2018 roku w Śląskim Teatrze Lalki i Aktora Ateneum w Katowicach. Na małej scenie przedstawiono jego lalkową wersję, gdzie odwzorowanie Karusi i Piaskowego Wilka (a raczej Wilków) przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Szczerze mówiąc, były to chyba najmocniejsze punkty spektaklu, które zachwyciły również dzieci na widowni.

 

 

 

Reżyserka rozpoczęła narrację od opowiadania ,,Własna kieszeń” i zakończyła klamrą kompozycyjną, dopisując własne zakończenie tej historii. Końcówka była ładna, wzruszająca i skumulowało się w niej kilka wątków, przede wszystkim te z ostatniej części, czyli ,,Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły”.

 

Ze względu na formę książki, która składa się z niepowiązanych ze sobą ściśle opowiadań, Zuzanna Mukoid próbowała łączyć różne historie i przedstawiać je w sposób ciągły. Poskutkowało to jednak brakiem akcentów i w pewnym momencie akcja trochę się rozmyła.

 

Najbardziej przeszkadzało mi jednak brak wybrzmienia każdego z opowiadań. Dlaczego są one dla mnie tak niezwykłe? Bo każde z nich rozpoczyna się jakąś zagwozdką Karusi, a następnie czy to w trakcie rozmów z Piaskowym Wilkiem czy za sprawą własnych przemyśleń, główna bohaterka dochodzi do słusznych wniosków. Najczęściej wraca wtedy do rodziców, tłumaczy im swoje poprzednie zachowanie lub naprawia je. Wtedy też poprawia się nastawienie rodziców, tak jakby i oni zrozumieli swój błąd i poczuli, że zbyt ostro potraktowali swoją córkę i akcja kończy się pięknym kompromisem i całkowitym zrozumieniem.

 

W spektaklu trochę to umyka, bo natychmiast przechodzimy do kolejnego wątku. Podobnie Piaskowy Wilk i Karusia są na deskach teatru postaciami bardzo żywiołowymi, skaczą i podskakują, często nie mając podłoża pod swoimi stopami. Dyndają w powietrzu, wydając się widzom jakimiś duszkami, a nie bohaterami z którymi można się utożsamić.

 

Brakuje im chwili zastanowienia, odsapnięcia i powagi, której przecież tak dużo jest w książce. Ona jest dla mnie pełna mądrych myśli i ważnych spostrzeżeń. Tymczasem ze spektaklu niewiele można z tego zaczerpnąć, bo akcja dzieje się zbyt szybko, jakby twórca bał się, że może widza znudzić. Na przyszłość powinien bardziej mu zaufać. Małe dzieci także potrafią słuchać, niekoniecznie w akompaniamencie piosenek, podskoków czy przechadzających się w tle aktorów, którzy wielokrotnie niepotrzebnie odwracają ich uwagę.

 

Co jednak w spektaklu jest piękne, to mnogie wcielenia Piaskowego Wilka. Każde ciekawe i adekwatne do przedstawianej sceny. Bardzo interesujące były także projekcje na tle blendy (grającej ziarnko piasku), które wprowadzały małego widza w mikroświat. Świetni okazali się także aktorzy. Przekonali mnie do siebie przede wszystkim rodzice. Aktorzy animujący Karusię i Piaskowego Wilka również spisali się bardzo dobrze, chociaż mam pewne zastrzeżenia co do pracy z lalką wilka, a szczególnie jego tylnych łap.

 

Książka Åsy Lind w adaptacji Zuzanny Mukoid to jednak rzecz bardzo ciekawa. Będzie szczególnie wspaniałą rozrywką dla młodych fanów ,,Piaskowego Wilka”, którzy jestem przekonana, że wrócą do domu po spektaklu podekscytowani i szczęśliwi.

 

Możliwość zobaczenia losów ulubionych bohaterów to także nowa sposobność na jeszcze więcej rozmów na nurtujące tematy. Z kolei tych, którzy do tej pory nie zdążyli poznać Karusi i Piaskowego Wilka być może zachęci, żeby sięgnąć po książkę i poznać ich jeszcze lepiej i trochę od innej strony.

 

Link do strony wydawnictwa: http://www.zakamarki.pl/index.php/raz-dwa-trzy-piaskowy-wilk.html

 

Link do strony teatru: http://www.ateneum.art.pl

oraz trailer spektaklu: https://www.youtube.com/watch?v=-pj3TU1LzTs

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment