Nie ma dwóch identycznych dzieci – podobnie jak nie ma dwóch takich samych dorosłych. Różnice w zachowaniu, wyglądzie czy upodobaniach można dostrzec już u maluszków. Wiedzą o tym doskonale rodzice rodzeństwa, którzy często obserwują, jak dwoje dzieci wychowywanych w tym samym domu, może zupełnie inaczej reagować na te same sytuacje.
Jedno będzie duszą towarzystwa na szkolnym balu, a drugie będzie wolało trzymać się na uboczu. Jedno ucieszy się z przyjęcia-niespodzianki, wspólnego śpiewania oraz uścisków – z kolei dla innego dokładnie te same atrakcje mogą okazać się przytłaczające. Ważne, żeby starać się tych różnic i samych dzieciaków nie oceniać.
➜ Tytuł: Kosma i Królik
➜ Autorka: Bianca Okońska
➜ Ilustracje: Michalina Kwiecińska
➜ Wydawnictwo: Labreto
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
O dziecku, które poznaje świat na własnych zasadach, opowiada Kosma i Królik – ważna książka Bianki Okońskiej (bian.okonska na Instagramie) z ilustracjami Michaliny Kwiecińskiej. To debiut autorki w kategorii literatury dziecięcej.
Kosma i Królik – jedna zabawka, dwoje różnych dzieci
Kosma ma burzę blond włosów, chodzi do przedszkola, a jego najulubieńszą maskotką na całym świecie jest Królik. Chłopiec dostał go niejako „w spadku” po starszej siostrze Poli.
Lepiej poznajemy Kosmę właśnie z perspektywy pluszowej zabawki. Królik pamięta bowiem, jak wyglądała zabawa z Polą – była żywiołowa, pełna ruchu, muzyki i spontaniczności. Z Kosmą wszystko jest trochę inne. Chłopiec w inny sposób odpoczywa, inaczej się bawi, inaczej reaguje na otoczenie i okazuje bliskość.
Tego rodzaju narracja – z perspektywy obiektywnej maskotki – bardzo dobrze pokazuje, że nawet dzieci wychowywane w tej samej rodzinie, nie muszą lubić tego samego, ani nawet nie muszą zachowywać się podobnie.

Każde dziecko poznaje świat inaczej
Wystarczy spojrzeć na jedną ze scen w Kosmie i Króliku, której akcja rozgrywa się na placu zabaw. Dla wielu dzieci miejsce z huśtawką, karuzelą i czasami piaskownicą jest przestrzenią swobodnej zabawy. Dla Kosmy oznacza jednak również mnóstwo intensywnych bodźców. Chłopiec radzi sobie z nimi zakładając słuchawki, które pomagają mu trochę odciąć się od hałasu.
Tutaj pojawia się także wątek nauczyciela wspomagającego – nie pamiętam, żebym czytała o nim w jakiejś książce dla dzieci, a przecież to bardzo ważna postać w przedszkolu i szkole.
Tego rodzaju zachowanie pokazuje sposób funkcjonowania dziecka w spektrum. Kosma nie musi się nauczyć ignorować wszystkiego, co mu przeszkadza, żeby móc korzystać z przestrzeni tak jak inni. Czasami wystarczy znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu będzie czuł się w niej bezpieczniej.
Podobnie jest z dotykiem. Nie każde dziecko lubi być ściskane, całowane czy przytulane na powitanie. Nie oznacza to, że kogoś nie lubi albo chce zrobić mu przykrość. Autorka przywołuje kilka ważnych przykładów, które mogą służyć za wzór dla otoczenia dzieci podobnych do bohatera. Nie można obrażać się na kolegę tylko dlatego, że nie chce się przytulić. Nie trzeba też przekonywać go, że przecież „wszyscy tak robią” i zmuszać do dotyku.


Urodziny też można świętować po swojemu
Kolejny przykład? Czwarte urodziny Kosmy. Chłopiec woli świętować je spokojnie, w domu i na własnych zasadach – bez wielkiego przyjęcia, tłumu gości czy uścisków. Przy okazji, aż samo nasuwa mi się pytanie, dla kogo organizowane są dziecięce urodziny. Nieraz widziałam na TikToku czy Instagramie roczki wyprawiane z rozmachem i na skalę wesel.
Czasami tak bardzo chcemy uważać się za dobrych rodziców, że możemy przy okazji przeoczyć samo dziecko, które nie chce do końca uczestniczyć w tym obrazie idealnego dzieciństwa. Tymczasem brak hucznego przyjęcia nie sprawia, że urodziny Kosmy są mniej wyjątkowe. Jest to dokładnie to, czego chłopiec potrzebował. Jeżeli będziemy rozumieć dziecko i jego potrzeby, ono będzie szczęśliwe – taki właśnie płynie morał z tej książki.

Książka o akceptacji, a nie zmienianiu dziecka
Najważniejszą formą wsparcia, jaką otrzymuje Kosma, okazuje się zgoda na to, żeby był sobą. Narracja Królika i właściwie sam Królik dochodzi do wniosku, że chłopiec nie musi bawić się jak Pola. Nie musi lubić hałasu, pozwalać się przytulać ani uczestniczyć w sytuacjach, które sprawiają mu dyskomfort.
Kosma i Królik nawiązuje do funkcjonowania dziecka w spektrum, ale nie próbuje nikogo diagnozować. Kosma pozostaje przede wszystkim Kosmą – konkretnym chłopcem z własnymi upodobaniami, granicami i sposobem odbierania świata.
Właśnie dlatego ta historia może przydać się nie tylko dzieciom w spektrum i ich bliskim. Może pomóc także kolegom, koleżankom czy rodzeństwu zrozumieć, że ktoś nie musi robić tego, co my, żeby można było się z nim przyjaźnić. Bliskość można bowiem okazywać na wiele sposobów.
Kosma i Królik to wartościowa, pełna uroku opowiastka, która uwrażliwia, uczy empatii oraz pokazuje, że każde dziecko ma prawo do tego, żeby być inne. Polecam ją dzieciom już powyżej 3 lat. Możecie po nią sięgać w formie tradycyjnej, ale także w formie słuchowiska na LEGIMI (czyta: Jan Marczewski).
Sprawdzajcie dostępność tej pozycji na stronie Wydawnictwo Labreto.
FAQ – Kosma i Królik
O czym jest książka Kosma i Królik?
Kosma i Królik to książka o dziecku, które doświadcza świata inaczej niż jego starsza siostra. Historia pokazuje, że dzieci mogą mieć różne potrzeby, granice i sposoby okazywania emocji, a każda z tych różnic zasługuje na akceptację.
Czy Kosma i Królik opowiada o dziecku w spektrum autyzmu?
Tak. Kosma jest dzieckiem w spektrum autyzmu, a książka pokazuje jego codzienne funkcjonowanie między innymi poprzez reakcje na hałas, dotyk, zabawę czy sytuacje społeczne.
Dla jakiego wieku jest książka Kosma i Królik?
To książka skierowana przede wszystkim do młodszych dzieci, które mogą dzięki niej lepiej zrozumieć, że ich rówieśnicy nie zawsze zachowują się, bawią i okazują bliskość w taki sam sposób.
Czego uczy książka Kosma i Królik?
Książka uczy akceptacji różnic, szacunku dla granic innych osób oraz tego, że nie istnieje jeden właściwy sposób zabawy, okazywania uczuć czy przeżywania codziennych sytuacji.
Czy Kosma i Królik może pomóc dzieciom zrozumieć autyzm?
Tak. Historia może być dobrym punktem wyjścia do rozmowy o spektrum autyzmu, różnicach sensorycznych i potrzebach innych dzieci, bez sprowadzania bohatera wyłącznie do diagnozy.









