Lunatycy – recenzja komiksu inspirowanego klasyką

Tytuł: Lunatycy
Na podstawie: Na srebrnym globie, Jerzego Żuławskiego
Scenariusz: Adam Fyda, Marek Ospalski
Rysunki: Adam Fyda
Wydawnictwo: Timof Comics
Rok wydania: 2025

Objętość: więcej niż sto
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Nie bez powodu termin lunatykowania związany jest z łacińskim słowem ,,luna”, oznaczającym Księżyc. Już w starożytności wierzono, że ten naturalny satelita ma wpływ na ludzkie zachowanie.

Na srebrnym globie

Adam Fyda oraz Jerzy Żuławski poszli jednak o krok dalej. Historia mająca swój początek w książce Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca, została wydana we Lwowie w 1903 roku. To jedna z powieści fantastyczno-naukowej, która przyniosła Jerzemu uznanie. 

Na podstawie Na srebrnym globie powstał nawet film w reżyserii spokrewnionego z autorem Andrzeja Żuławskiego, o tym samym tytule. Stał się na tyle znaczący, że pokazano go na Festiwalu Filmowym w Cannes jako reprezentanta polskiej kinematografii.

Znaczenie Księżyca na przestrzeni lat

Po latach, do idei zawartej w książce Żuławskiego powraca Adam Fyda z częściowym udziałem Marka Ospalskiego. Pod – moim zdaniem – dużo lepszym tytułem Lunatycy, opowiedziana została historia grupy osób, które uwierzyły, że istnieje życie po drugiej stronie Księżyca.

Ziemski satelita od początku istnienia ludzkości był prawdopodobnie obiektem inspiracji oraz domysłów. W starożytności przypisywano mu boskie moce, w średniowieczu – wiązano go z tajemnymi, niebezpiecznymi mocami. W renesansie oraz oświeceniu stał się dla wielu naukowców obiektem wieloletnich badań.

Nawet, kiedy powstały pierwsze rakiety i pierwsze osoby postawiły na nim stopę – mit Księżyca nie zniknął. Do dzisiaj wywołuje on w wielu ludziach skojarzenia tajemnicy, melancholii lub tęsknoty.

Lunatycy – polski komiks o ziemskim satelicie

Tym bardziej, podążanie bohaterów na srebrny glob wydaje się być jak najbardziej uzasadnione. Choć w 1913 roku, kiedy dzieje się akcja książki, technologia była w powijakach – udaje się im dotrzeć na miejsce. Niedługo jednak przed lądowaniem zupełnie urywa się kontakt rakiety z bazą, a losy załogi stają pod znakiem zapytania.

Ich misja została jasno określona: mają podążać na drugą stronę Księżyca, gdzie podejrzewają istnienie atmosfery i tym samym – możliwość rozwinięcia się życia. Przed nimi długa podróż księżycowym pojazdem, podczas której czeka ich pełna symboli, ciężkich wyborów oraz trudnych do wyjaśnienia zjawisk droga.

Dla kogo jest ta opowieść?

Lunatycy to sprawnie opowiedziana – zarówno pod względem wizualnym jak i fabularnym – historia, która próbując być mocno osadzoną w rzeczywistości, jednocześnie przemyca czytelnikowi pełne symboliki oraz niedopowiedzeń obrazy.

Wiele z elementów opowieści mija się z logiką, będąc niemożliwą do zrealizowania w realnym świecie. Nie przeszkadza to jednak poddać się tej księżycowej atmosferze, podążaniu za marzeniami oraz walką z kruchością ludzkiego życia.

Z pewnością jest to intrygujący koncept, który można byłoby rozwinąć na wiele komiksowych odcinków. Polecam Lunatyków osobom powyżej 16 lat – być może przyciągnie Was do siebie tak, jak Księżyc przyciąga w swoim kierunku kosmonautów, naukowców i inżynierów.

Link do strony wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/Lunatycy/pokaz.html



Poprzedni wpis
Baśniobór – dlaczego warto sięgnąć po tę kultową serię fantasy
Następny wpis
Jak nauczyć dziecko czytać? Sylaby i słowa na start
Tags: +100, +16, +17, +18, 2025, Adam Fyda, druga strona Księżyca, Jerzy Żuławski, komiks, komiksy, księżyc, Lunatycy, lunatykowanie, Marek Ospalski, Na srebrnym globie, nadzieja, początek XX wieku, podróż, recenzje komiksów, science fiction, sen, śmierć, Timof, Timof comics, Timof i cisi wspólnicy, Wydawnictwo Timof

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja