Enigmatyczny tytuł ma ta książka. Kto jednak zna już prozę Katarzyny Jackowskiej-Enemuo, ten wie, że tylko takie najlepiej pomieszczą opowieści tej autorki. Między sytością a wiecznością to kolejna pozycja z cyklu „Między…”, jak np. Między ziemią a niebem, wyrastająca z tego samego zainteresowania dawnymi wierzeniami, przekazami i tradycją, ale tym razem skupiona na czymś wyjątkowo przyziemnym – jedzeniu.
Nie traficie tu jednak na znane, powielane po wielokroć bajki ani wierne rekonstrukcje ludowych podań. Autorka zbiera raczej nasionka różnych legend, obrzędów i wierzeń, a później osadza je w nowych kontekstach, tworząc z nich świeże, autorskie opowieści.
Nie znaczy to jednak że ich fabuły są współczesne. Z klasycznymi baśniami łączy je nieokreślone miejsce akcji, szczególne podejście do czasu oraz bohaterowie, w których – mimo baśniowej otoczki – bez większego trudu możemy dostrzec samych siebie.
➜ Tytuł: Między sytością a wiecznością
➜ Autorka: Katarzyna Jackowska-Enemuo
➜ Ilustracje: Nika Jaworowska-Duchlińska
➜ Wydawnictwo: Albus
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: więcej niż sto
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: wybitna
Między sytością a wiecznością – książka o jedzeniu i jego znaczeniu
Zwykła szklanka mleka, łyżeczka miodu, jajko, mak, sól czy ziarno pszenicy stają się tutaj punktami wyjścia do opowieści o życiu, śmierci, płodności, urodzaju, ochronie, świętowaniu i więzach międzyludzkich. Jedzenie przez stulecia nie służyło tylko zaspokajaniu głodu – było obecne podczas najważniejszych wydarzeń, pojawiało się w trakcie obrzędów i świąt, stawało się darem, symbolem albo częścią rytuałów.
Autorka przygląda się kilku takim składnikom, wydobywa z nich kulturowe znaczenia, a następnie czyni je ważnymi elementami swoich opowieści. Odwołując się do metafor oraz czerpiąc z dawnych podań, rytuałów i wierzeń, przypomina, że pokarm związany jest nierozerwalnie z magią codzienności.


Najpierw opowieść, później wiedza
Książka Między sytością a wiecznością łączy baśniowość z warstwą popularnonaukową. Najpierw pozwala czytelnikowi zanurzyć się w historii, a później porzuca bajarski ton na rzecz bardziej rzeczowej pogadanki.
To właśnie w podrozdziałach występujących bezpośrednio po baśniach, można dowiedzieć się więcej o jajku, ziarnie, mleku, maku, miodzie czy soli. Przeczytać, dlaczego zwyczajne, powszechne produkty ewoluowały przez wieki w symbole i stały się tak ważne.
Łącznie pozycja składa się z sześciu rozdziałów fabularnych oraz towarzyszących im krótszych części, które rozwijają kulturowy kontekst przedstawionych historii. Do tego dochodzą jeszcze rozdział „Uczta” (piszę o nim poniżej), piosenki – bo są one nierozerwalną częścią podań ludowych; i słowniczek trudniejszych pojęć.


Burzyk, w którym zamieszkała burza
Bardzo spodobała mi się np. historia o Burzyku – chłopcu, który miał w sobie burzę. To niezwykle poetycka opowiastka o kimś, kto trochę się pogubił, nie potrafił dojść ze sobą do ładu i potrzebował odnaleźć sposób na poradzenie sobie z tym, co dzieje się w jego wnętrzu.
Autorka pokazuje, że takie zmagania z burzą to długotrwały proces. Nie można tego, co zagnieździło się w człowieku, usunąć jednym machnięciem ręki – potrzeba do tego czasu i odpowiedniego towarzystwa. W historii o Burzyku można zatrzymać się na fabularnej powierzchni, ale można też poszukać głębiej i odczytywać ją poprzez emocje, symbole oraz własne doświadczenia. A makową królową w interpretacji Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej zapamiętam na długo, bo jest wspaniała (zostawiam ją Wam do odkrycia samodzielnie)!
Każda z opowiastek w Między sytością a wiecznością oferuje głębię, w której można zanurzyć się jak w wannie z dodatkiem dzikich ziół. Niosą one większy ładunek znaczeniowy niż wiele najbardziej rozpowszechnionych baśni, dlatego bywają też bardziej wymagające w odbiorze. Warto mieć to na uwadze.
Dla jakiego wieku jest Między sytością a wiecznością?
Z tego powodu Między sytością a wiecznością najlepiej sprawdzi się u dzieci od około 9. roku życia. Młodszy czytelnik również może zainteresować się samymi historiami, ale sporo ich uroku wynika właśnie z możliwości dostrzeżenia metafor, zadawania pytań i zastanawiania się nad tym, dlaczego określone pokarmy otrzymały w kulturze tak ważne znaczenie.
To również bardzo dobra książka do wspólnego czytania. Może stać się początkiem rozmowy o zwyczajach, które przetrwały do dziś, choć często wykonujemy związane z nimi gesty bez głębszego zastanowienia nad ich pochodzeniem. Dlaczego dzielimy się określonym jedzeniem podczas świąt? Skąd wzięły się rodzinne potrawy? Czy w naszym domu istnieją zwyczaje, które przekazuje się z pokolenia na pokolenie?
W takim ujęciu książka o dawnych wierzeniach nieoczekiwanie ma szansę zamienić się w opowieść o naszej własnej rodzinie.


Uczta – własna baśń przy wspólnym stole
No właśnie, bo pozycja zawiera jeszcze jeden, szczególnie ciekawy rozdział zatytułowany „Uczta”. Tym razem autorka nie oferuje czytelnikom gotowej opowieści, ale proponuje, żeby stworzyli ją oni sami. Pozostawia pomocnicze pytania oraz przepis na kołacz, zachęcając jednocześnie do celebrowania bycia razem i wspólnego spożywania jedzenia – dokładnie tak, jak robimy to podczas wszystkich najważniejszych świąt.
Nie trzeba jednak czekać na święto już wymyślone. To Wy, czytelnicy, wymyślacie tę historię i to Wy macie moc ustanawiania własnych rytuałów. Powodem do świętowania może być samo spotkanie w rodzinnym gronie, wspólnie upieczone ciasto albo wieczór, podczas którego wszyscy wreszcie znaleźli czas, żeby usiąść przy jednym stole.
Tradycja nie jest czymś skończonym i należącym wyłącznie do poprzednich pokoleń. Możemy ją przejmować, przekształcać i tworzyć również sami – z dowolnych składników oraz w dowolnym gronie.


Przepis na udaną książkę
Na końcu Między sytością a wiecznością znajdziecie jeszcze piosenki. Ich teksty pojawiały się już wcześniej jako części poszczególnych opowieści, ale autorka pozostawia również zapis nutowy, żeby mogły wybrzmieć w Waszych domach.
Trudno zamknąć więc Między sytością a wiecznością w jednej kategorii. To zbiór baśni, książka z elementami popularnonaukowymi, zaproszenie do poznawania dawnych wierzeń, a miejscami również podręcznik do tworzenia własnych historii i rytuałów.
Sytość oznacza bowiem w jej tytule najbardziej podstawową funkcję jedzenia – zaspokojenie głodu. Jednak to wieczność staje się symbolem, rytuałem, pamięcią i gestem przekazywanym kolejnym pokoleniom. Katarzyna Jackowska-Enemuo opowiada właśnie o wszystkim, co znajduje się między sytością a wiecznością – o znaczeniach, które przez setki lat dokładaliśmy do tego, co jedliśmy.
Jeżeli macie ochotę na podróż po kresach czasu i spiżarni naszych przodków – koniecznie po nią sięgnijcie. Dostępność książki możecie sprawdzić na stronie Wydawnictwa Albus.
FAQ – Między sytością a wiecznością
O czym jest książka Między sytością a wiecznością?
Między sytością a wiecznością Katarzyny Jackowskiej-Enemuo to zbiór baśniowych opowieści inspirowanych dawnymi wierzeniami, obrzędami i symboliką jedzenia. Autorka pokazuje, jakie znaczenia przypisywano m.in. ziarnu, jajku, mleku, miodowi, makowi czy soli.
Czy Między sytością a wiecznością to książka o jedzeniu?
Tak, ale jedzenie jest tu przede wszystkim punktem wyjścia do opowieści o kulturze, tradycji i dawnych wierzeniach. Książka pokazuje, że pokarm mógł symbolizować życie, urodzaj, ochronę, pamięć czy więź między ludźmi.
Czy historie w książce są prawdziwymi ludowymi baśniami?
Nie są to wierne wersje konkretnych podań czy legend. Katarzyna Jackowska-Enemuo czerpie z dawnych wierzeń, symboli i tradycji, ale na ich podstawie tworzy własne, autorskie opowieści.
Dla jakiego wieku jest Między sytością a wiecznością?
Książka najlepiej sprawdzi się u dzieci od około 9. roku życia. Historie mają baśniową formę, ale zawierają sporo metafor, symboli i kulturowych odniesień, które wymagają od czytelnika nieco większej dojrzałości.
Czego można dowiedzieć się z książki Między sytością a wiecznością?
Czytelnicy poznają dawne znaczenia przypisywane takim produktom jak jajko, ziarno, mleko, mak, miód czy sól. Obok opowieści fabularnych znajdują się również fragmenty popularnonaukowe wyjaśniające ich miejsce w wierzeniach, obrzędach i tradycji.
Czy Między sytością a wiecznością ma elementy edukacyjne?
Tak. Książka łączy baśniową narrację z wiedzą o kulturze tradycyjnej. Zawiera części popularnonaukowe, słowniczek trudniejszych pojęć, piosenki z zapisem nutowym oraz rozdział zachęcający czytelników do stworzenia własnej opowieści i rodzinnej uczty.
Czy warto przeczytać Między sytością a wiecznością?
To ciekawa propozycja dla dzieci i dorosłych zainteresowanych baśniami, dawnymi wierzeniami i kulturą tradycyjną. Jej największą siłą jest pokazanie, że nawet najbardziej zwyczajne produkty mogą kryć w sobie całe warstwy znaczeń, symboli oraz historii.









