Nikt, tylko ja Sary Lundberg to picturebook, który mówi o jednym z najważniejszych momentów dzieciństwa: chwili, w której dziecko zaczyna widzieć siebie jako kogoś indywidualnego, gotowego wyruszyć we własną podróż. To opowieść o samodzielności, ale też o sile wyobraźni, która pozwala tę drogę bezpiecznie oswoić. Książka ambitna, a jednocześnie bliska nawet kilkulatkom – pod warunkiem, że pozwolimy jej wybrzmieć we własnym tempie.
➜ Tytuł: Nikt, tylko ja
➜ Autorka: Sara Lundberg
➜ Ilustracje: Sara Lundberg
➜ Tłumaczenie: Anna Czernow
➜ Wydawnictwo: Wytwórnia
➜ Rok wydania: 2025
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Książka, w której obraz buduje historię
To książka z niewielką liczbą słów. Dialogów jest bardzo mało, a ciężar narracji spoczywa na ilustracjach. Czytałam ją z niespełna trzylatkiem i byłam zaskoczona, jak chętnie chce do niej wracać. Dlaczego byłam zaskoczona? Bo to książka, w której niewiele się dzieje tekstowo. Niektóre rzeczy mu dopowiadałam, ale także on sam zadawał mi pytania i mogliśmy niespiesznie na nie odpowiadać. Ta książka daje na to przestrzeń.
Sekwencje kadrów wypełnione są detalami, zachęcającymi by dłużej zatrzymać się przy danej rozkładówce. Rodzic może więc z dzieckiem obserwować je w milczeniu lub dodać do nich coś od siebie. Takie podejście autora do tematu bardzo personalizuje odbiór pod konkretnego czytelnika/słuchacza.

Samodzielność jako wewnętrzna gotowość na wyzwania
Centralnym tematem Nikt, tylko ja jest moment, w którym dziecko jest gotowe wyruszyć samodzielnie na wyprawę w pontonie. Te realne i zarazem symboliczne rozwiązywanie więzów nie oznacza tu zerwania relacji, lecz wejście w nowy etap – taki, w którym ciekawość świata przeważa nad lękiem.
Bardzo ważna jest jednak obecność matki, która jednocześnie pozostaje w tym samym miejscu: spokojna, dostępna, gotowa przyjąć dziecko z powrotem. To opowieść o samodzielności, która wyrasta z bezpiecznej więzi, a nie jej kosztem.


Wyobraźnia z funkcją ochronnej tarczy
Podróż bohatera nie jest realistyczna. To wędrówka wyobraźni – pełna symbolicznych postaci i miejsc. Pojawiające się „dzieci dżungli”, nazywane podczas naszego czytania „dzikimi dziećmi, które opiekują się chłopczykiem”, są częścią tego świata. Ich rolą jest towarzyszyć mu podczas wyzwania, ale też – w razie potrzeby – wspierać i pomagać.
To właśnie wyobraźnia staje się tu przestrzenią ochronną. Dzięki niej dziecko może oddalić się od rodzica, nie tracąc poczucia bezpieczeństwa. Książka jest emocjonalnie przystępna, ale nie banalna – nie upraszcza doświadczenia, tylko pozwala je oswoić.
Ilustracje jako język opowieści
Ilustracje Sary Lundberg mają charakter malarski: są pełne światła, faktury i miękkich przejść kolorystycznych. To styl, który nie konkuruje z treścią, lecz dodatkowo ją uwzniaśla. Autorka konsekwentnie buduje własny język wizualny, znany także z wcześniejszych książek, takich jak Ten ptak, co mieszka we mnie, leci, dokąd chce (jeszcze jej nie znacie? To absolutnie wybitna książka tej autorki) oraz Ja i inni.
Takie obrazy umożliwiają dzieciom kontakt z estetyką inną niż dominujące dziś ilustracje uproszczone i cyfrowe. Pozwalają kształtować gust oraz poszerzać horyzonty.
Warto wspomnieć, że Sara Lundberg jest autorką wielokrotnie nagradzaną za granicą, a jej książki często sytuowane są na pograniczu literatury dziecięcej i sztuki. Nikt, tylko ja jest tego bardzo dobrym przykładem.


Dla kogo jest Nikt, tylko ja
To książka:
- dla dzieci od 3 lat,
- dla rodziców, którzy chcą zostawić dziecku przestrzeń do własnej interpretacji,
- dla rodzin szukających nietuzinkowych książek o samodzielności,
- dla czytelników, którzy wierzą w siłę wyobraźni.
Sprawdzajcie dostępność Nikt, tylko ja na stronie wydawnictwa Wytwórnia.
FAQ – najczęstsze pytania o książkę Nikt, tylko ja
Od jakiego wieku jest książka Nikt, tylko ja?
Książka sprawdzi się już dla dzieci od 3 lat. Dzięki narracji opartej głównie na obrazie można ją czytać także z młodszymi dziećmi, dostosowując opowieść do ich wrażliwości i potrzeb.
Czy Nikt, tylko ja ma dużo tekstu?
Nie. To picturebook z bardzo niewielką liczbą słów. Historia rozwija się przede wszystkim poprzez ilustracje.
O czym jest książka Nikt, tylko ja?
To opowieść o samodzielności dziecka i o sile wyobraźni, która pomaga oswoić moment oddalenia się od rodzica. Książka pokazuje, że autonomia może wyrastać z bezpiecznej więzi, a nie wbrew niej.
Czy to książka bezpieczna emocjonalnie dla małego dziecka?
Tak. Choć porusza ważny temat samodzielnej drogi, robi to w sposób łagodny i wspierający. Obecność rodzica pozostaje w tej historii stałym punktem odniesienia.
Czy Nikt, tylko ja nadaje się do wspólnego czytania i rozmowy?
Zdecydowanie tak. To książka, która zachęca do zadawania pytań, dopowiadania własnych interpretacji i wspólnego oglądania ilustracji bez pośpiechu i bez jednej „poprawnej” wersji historii.








