➜ Tytuł: Bajki dla Idy
➜ Seria: Filigrany
➜ Autor: Mikołaj Łoziński
➜ Ilustracje: Ewa Stiasny
➜ Wydawnictwo: Dwie Siostry
➜ Rok wydania: 2025
➜ Objętość: więcej niż sto
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Historie ludzi opowiedziane z punktu widzenia zwierząt, owadów, a nawet bakterii potrafią niezwykle skutecznie dotrzeć do odbiorcy. Uczeni doświadczeniem, dobrze wiemy, że nawet najtrudniejszy temat umiejętnie opakowany w fabułę, staje się bardziej przystępny.
Nowa książka z serii Filigrany
Mikołaj Łoziński w książce Bajki dla Idy, będącej kolejną pozycją wydaną w ramach serii Filigrany, ma do zaoferowania pięć opowiastek. Pozornie tylko, są to historie niepozorne. Krótkie fabuły o rozmaitych perypetiach nie-ludzkich bohaterów, którzy w każdym przypadku uczą się czegoś nowego i ważnego.
Poprzednia pozycja tego cyklu – Powiedz mi, kim jestem, ujęła mnie kreatywnością oraz filozoficznym wydźwiękiem. Tym razem, opowiastki bazują przede wszystkim na abstrakcji oraz przerysowaniu.


Historie dla dzieci, które uczą różnych wartości
W Bajkach dla Idy znalazły się teksty poświęcone: żółwiowi, który ucieka ze strachu przed porzuceniem, psu doświadczającego rozstania opiekunów; muszce kłócącej się z rodzicami i marzącej o wolności; bakterii, która uczy się podejmować decyzje; i w końcu – ptaku oraz psie, gdzie pierwszy mierzy się ze swoją naiwnością, a drugi udowadnia swoją wartość.
Analizując te teksty, widać wyraźnie, że autorowi zależy na mówieniu do młodego czytelnika w kontekście, zwłaszcza, potrzeby wolności, niezależności, umiejętności stawiania na swoim, czy empatii.
W Bajkach dla Idy ważny jest bowiem punkt widzenia głównych bohaterów oraz podejmowane przez nich decyzje, ale nie mniej bez znaczenia są także postacie drugoplanowe. To właśnie dzięki nim, te historie zyskują więcej wymiarów i stają się bardziej rzeczywiste.


5 nieoczywistych, ilustrowanych bajek
Od razu zaznaczam, że nie jest to książka pozbawiona wad – przynajmniej w mojej opinii. Czasami, zupełnie niepotrzebnie, stosowany jest w niej zbyt dosadny język. Choć okładka i wydanie sugerują poetyckość, mamy tu do czynienia z prostym, dynamicznym stylem, zbyt pospiesznie zmierzającym do finału.
W jednej z bajek historia urywa się i ma się wrażenie, że brakuje jej zdania lub dwóch podsumowania. Innym razem, takie pozostawienie opowiadania w zawieszeniu, oferuje czytelnikom pole do rozważań i jest ,,bardziej na miejscu”.
Tym, co mnie zupełnie urzekło i jednocześnie doskonale wpasowało się w rodzaj narracji, jest strona wizualna książki. Ewa Stiasny stworzyła serię ilustracji, które w minimalistyczny, pełen niedopowiedzeń sposób, nadają Bajkom dla Idy szlachetności.


Pomijając w pełnym wymiarze niektóre mankamenty, jest to książka zdecydowanie warta sięgnięcia. Zachęci do rozmawiania na tematy ważne i już nigdy nie spojrzycie tak samo na zwyczajną muchę uderzającą w taflę szyby w waszym mieszkaniu. Polecam tę pozycję osobom powyżej 10 lat.
Link do strony wydawnictwa: https://wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/bajki-dla-idy.html








