➜ Tytuł: Goya. Saturnalia
➜ Scenariusz: Manuel Gutiérrez
➜ Ilustracje: Manuel Romero
➜ Tłumaczenie: Jakub Jankowski
➜ Wydawnictwo: Timof Comics
➜ Rok wydania: 2025
➜ Objętość: więcej niż sto
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Kiedy tworzy się biografię o człowieku złożonym, zasłużonym oraz wielokrotnie, mimo upływu lat – przywracanym do życia wśród współczesnych, należy zrobić to z odpowiednim wyczuciem i umiejętnie, żeby nie tylko nie narazić się na fiasko, ale także by nie wyświadczyć takiemu bohaterowi niedźwiedziej przysługi.
Dom Głuchego
Kiedy spotkali się Manuel Gutierrez z Manuelem Romero postanowili oddać głos samemu Francisco Goi, ale zrobili to w najlepszy z możliwych sposobów. Pozwolili mówić artyście przez pryzmat jego obrazów.
Są co najmniej dwa obrazy malarza, które zna na pewno każdy, kto odbył w społeczeństwie już pewnej długości staż: Saturn pożerający własne dzieci oraz Rozstrzelanie powstańców madryckich. Co ciekawe, oba z dość podobnego okresu (pierwszy – 1819 – 1823, a drugi – 1814 rok).
Okresu, który albo chwilę poprzedzał, albo nawet nakładał się z momentem przeprowadzki Goi do Domu Głuchego, położonej na obrzeżach miasta posiadłości. To właśnie tam powstała seria czarnych obrazów, której najsłynniejszy Saturn pożerający własne dzieci został namalowany na ścianie parteru.


Goya i jego saturnalia
Saturnalia świętowane w starożytnym Rzymie, obchodzone były na cześć boga Saturna – przyrównywanego do bardziej słynnego Kronosa. To ciekawe połączenie czasu zabawy i beztroski, ze stojącą za tą postacią historią – strachem o życie i unicestwieniem własnych dzieci w obawie o utratę władzy.
Goya. Saturnalia jest komiksem, który bardzo mocno opiera się na symbolice oraz poezji. Nie znajdziecie tutaj biografii w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. To bardziej zataczająca koło opowieść o tworzeniu i przemijaniu, a nawet destrukcji.
Malarstwo, jako sposób radzenia sobie ze światem
Goya kojarzony jest z malarstwem ukazującym prawdę o wojnie, bólu, cierpieniu. Jego czarna seria wychodziła poza znane wówczas formy wyrazu. Odcinając się od świata, artysta podczas tworzenia mnożył w sobie obrazy, których był świadkiem w trakcie swojego życia.
Jego doświadczenie, sytuacja polityczna w kraju, ale także zmiany, których nieustannie doświadczał, odcisnęły na nim piętno, których ujściem mogło być tylko malarstwo.


W komiksie Goya. Saturnalia nie odnajdziecie ciekawostek o malarzu, ale być może uda się zobaczyć w tych kadrach jakąś jego istotę. Najlepiej, żeby jednak zasiadać do lektury już z pewną, niekoniecznie rozległą, ale choć podstawową wiedzą.
Znajomość obrazów i szczątkowych faktów o Goi sprawi, że Goya. Saturnalia stanie się pozycją bardziej przystępną, ale przede wszystkim dużo bardziej satysfakcjonującą. Polecam ten komiks dorosłym odbiorcom.
Link do strony wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/Goya.+Saturnalia/pokaz.html









