Promienie Xi – recenzja surrealistycznego komiksu

Tytuł: Promienie Xi
Scenariusz: Zavka
Rysunki: Zavka
Wydawnictwo: Timof Comics
Rok wydania: 2024
Objętość: prawie jak encyklopedia!
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Postapokaliptyczny świat, w którym wszyscy wyglądają jak bohaterowie kartonówki dla dzieci? Był kiedyś taki serial, nazywał się Przyjaciele z wesołego lasu (Happy Tree Friends). Choć pierwsze minuty każdego odcinka wyglądały zawsze jak niewinna bajka dla najmłodszych, z czasem okazywało się, że nie ma on nic wspólnego z produkcją dla dzieci.

Walka o pamięć

O Promieniach Xi można byłoby w sumie napisać podobnie – cukierkowe kolory, główna bohaterka z długim, blond włosami i prosta, dwuwymiarowa perspektywa. Tyle że tutaj, historia jest dużo bardziej złożona. 

Misternie utkane uniwersum przez Zavkę, czyli Katarzynę Zawadkę, łączy starania o przywrócenie pamięci z trudem istnienia w nieprzyjaznym, skomplikowanym świecie. Nikti niewiele pamięta z życia przed Incydentem, ale zrobi wszystko, żeby cokolwiek sobie przypomnieć.

Przekraczanie granic

Przyznam, że kiedy sięgałam po Promienie Xi, zupełnie nie miałam świadomości, że jest to komiks polskiej autorki. Rzadko spotyka się taką odwagę w wyborze i realizacji tematu. Artystka bawi się tutaj formą, zestawianiem równoległych światów czy też umownością czasu.

W jej komiksie, choć tak wiele się dzieje i to z tak dużą intensywnością, główna bohaterka spaja całość. Czytelnik z przyjemnością śledzi losy Nikti i stara się jej kibicować – początkowo, żeby opuściła bezpieczne miejsce, a następnie – by przekraczała granice oraz odkrywała swoją przeszłość.

Przeszłość zawsze nas dopadnie, a sprawiedliwość dosięgnie

Trudno w Promieniach Xi mówić o happy endzie. Czasami to, co chcielibyśmy odkryć, nie zawsze jest warte odkrywania – w myśl zasady, że kłamstwo jest mniej bolesne. Niemniej, mam wrażenie, że komiks nie zamyka wszystkich wątków wraz z ostatnią rozkładówka.

Autorka pozostawia w zasadzie otwarte zakończenie, które z powodzeniem można byłoby kontynuować w tej formie, w kolejnej części. Bo trochę nie chce mi się wierzyć, że najważniejszym przesłaniem Promienie Xi jest to, że przeszłość zawsze nas dopadnie, a sprawiedliwość dosięgnie.

Sięgając po komiks, spodziewajcie się nieszablonowych rozwiązań, narkotycznych wizji, surrealizmu oraz nurkowania w wielkiej wodzie, w której są i grube ryby, i wrogowie oraz przyjaciele w jednej osobie, a nawet wątki miłosne.

Polecam ten solidnie zrealizowany oraz wydany komiks, który dostarczy Wam takich emocji, jakich inne komiksy nie potrafią. Tylko dla dorosłych odbiorców.

Link do strony wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/Promienie+Xi/pokaz.html



Poprzedni wpis
Nexus. Krótka historia informacji – recenzja literatury faktu
Następny wpis
Grudzień pełen tradycji – recenzja książki na Święta
Tags: +18, 2024, blog książkowy, czarne charaktery, komiksy, pamięć, polski komiks, postapo, postapokalipsa, Promienie Xi, surrealizm, Timof, Timof comics, Timof i cisi wspólnicy, Wydawnictwo Timof, Wydawnictwo Timof Comics, Zavka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja