Mój dziadek był drzewem czereśniowym – recenzja przedpremierowa!

Tytuł: ,, Mój dziadek był drzewem czereśniowym

Autor: Angela Nanetti

Ilustracje: Anastasia Stefurak

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2018

Objętość: więcej niż sto 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Hasła: recenzja, książka dla młodzieży, recenzje książek dla dzieci, 2018, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Nasza Księgarnia, Angela Nanetti, Anastasia Stefurak, nowość, premiera, zapowiedź, mój dziadek był drzewem czereśniowym, dziadek, rodzina, wnuk, mama, dziadkowie, babcia, drzewo, czereśnia, dorastanie, przemijanie, smutek, wspomnienia, dzieciństwo, miłość

Ocena ogólna: wybitna

Dodatkowe atuty: UWAGA: wzruszająca!

 

Recenzja:

Ponad 10 lat czekaliśmy na wznowienie tej książki. Wreszcie jest przed nami, zachwyca swoimi pięknem, zachęca do lektury i przede wszystkim opowiada jedną z najpiękniejszych historii, jakie zostały napisane.

 

 

 

Rośniemy, dojrzewamy, zmieniamy się. Angela Nannetti porównuje nas do drzewa. Najpierw jesteśmy pestką, nasionkiem. Zakwitamy, żeby wkrótce stać się gotowymi do dzielenia się sobą z innymi. Nieuniknione jest jednak nasze przeznaczenie.

 

Zadaniem, które mamy,  jest pozostawienie czegoś po sobie. Odciśnięcie swojej obecności, czy to przez fizyczne działanie, dzieła sztuki, edukację i pomoc innym, czy za pomocą dobrych wspomnień.

To skrót, którym można podsumować książkę Nannetti ,,Mój dziadek był drzewem czereśniowym”. Uogólnianie jej nie jest jednak dobrym pomysłem. To wyjątkowa pozycja, która wyciśnie łzy nawet z najbardziej gruboskórnej osoby. Dotyka czytelnika w sposób najbardziej osobisty, bo powołuje się na relację z najbliższymi.

 

 

 

 

Narratorem historii jest 6-letni Antoni. W zasadzie poznajemy go jeszcze jako pięciolatka, akcja jednak rozgrywa się na przestrzeni kilku lat.

Widzimy, że mimo tego co akurat przechodzi, to po prostu mały chłopiec. W karnawał chciałby bawić się w przebraniu Supermana i biegać z kolegami po dworze, a zamiast tego, musi wysłuchiwać kłótni dorosłych. Nie rozumie ich problemów. Czuje się zaniedbany i nie wie jak poważna jest sytuacja, której jest świadkiem.

 

 

Na jego przykładzie widzimy, jak różny jest świat dzieci od dorosłych. Kiedy dziadek Antoniego jest zdrowy, ma dobry humor i towarzyszy w zabawach swojemu wnukowi, ten kocha go najbardziej. Jednak jako chory i z nieobecnym wzrokiem staje się dla chłopca kimś obcym. Nie możemy go za to winić. Nie jest to też przejaw braku empatii. Antoni po prostu jeszcze nie rozumie, dlaczego jego dziadek jest inny. Dzieci uważają, że wszystko zawsze będzie takie samo. Kiedy dochodzi do nich, że świat się zmienia, a niektóre rzeczy mijają bezpowrotnie – wtedy dorastają.

 

,,I tak dowiedziałem się, że umrzeć znaczy polecieć do nieba bez samolotu i że nie ma tam miejsca ani dla gęsi, ani dla dzieci.” Angela Nanetti, Mój dziadek był drzewem czereśniowym, str. 24

 

 

 

To bardzo ciepła historia, której głównym tematem nie tylko jest przemijanie, ale przede wszystkim rodzina i miłość. To, jacy jesteśmy, jest przeważnie wypadkową tego, kim byli ludzie, którymi się otaczaliśmy. Nawet, jeżeli będziemy zaprzeczać lub starać się nie zauważać podobieństw, finalnie i tak je w sobie odkryjemy.

 

,,Mój dziadek był drzewem czereśniowym” to książka o walce; o najbliższych i o rzeczy, które kochają. O próbie ich zrozumienia. W subtelny sposób pokazuje ona, co jest w życiu najważniejsze.

 

,,Dla mnie ona nie umarła, Antosiu. Nie umrzesz, dopóki ktoś cię kocha, zapamiętaj to sobie”. Angela Nanetti, Mój dziadek był drzewem czereśniowym, str. 51

 

 

 

Czasami to w co wierzymy lub rzeczy, które zrobiliśmy, przetrwają dłużej, niż my sami. O tym również jest ta historia. Drzewo, które rzeczywiście pojawia się fizycznie wśród bohaterów, jest swego rodzaju metaforą. Ma ono spajać rodzinę i trzeba przyznać, że doskonale spełnia swoją funkcję.

 

Książka przeznaczona jest dla trochę starszych dzieci, niż tych w wieku bohatera. Maluchy mogłyby jej nie zrozumieć lub źle ją zinterpretować. ,,Mój dziadek był drzewem czereśniowym” będzie optymalna dla młodzieży w wieku 10-14 lat, chociaż także i starsi będą czerpać ogromną przyjemność z jej czytania.

 

Nastrojowe i piękne ilustracje stworzyła artystka Anastasia Stefurak, które zostały wykorzystane również w ukraińskiej wersji językowej książki. Możecie podejrzeć je tutaj: https://www.behance.net/gallery/23596033/My-grandfather-was-a-cherryCoverIllustrations

 

 

Po przeczytaniu ,,Mój dziadek był drzewem czereśniowym” sama zatęskniłam za czasami, który spędzałam w młodości ze swoimi dziadkami na wsi. Utożsamiałam się z bohaterem, w sumie to z każdym po trochu. Obudziło to we mnie pewną tęsknotę. Postanowiłam nawet trochę powrócić wspomnieniami i zrobiłam sobie kogel mogel, pewnie nie tak dobry jak ten sprzed lat, ale jednak 🙂

 

 

Gorąco Wam tę książkę polecam, bo jestem przekonana, że każdy odnajdzie w niej cząstkę z przeszłości, za którą tęskni.

Premiera już za trzy dni!  21.03.2018 roku

Link do strony wydawnictwa: https://nk.com.pl/moj-dziadek-byl-drzewem-czeresniowym/2524/ksiazka.html#.Wq507pPwZE4

 

 

Poprzedni wpis
Wielkanocno – wiosenne zestawienie książek dla dzieci
Następny wpis
Nieja i ja – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja