Moje pierwsze 100 – recenzja dwóch tytułów!

Moje pierwsze 100 – recenzja dwóch tytułów!

Często pojawiają się pytania na temat książek dla najmłodszych, w których zamiast ilustracji pojawiają się prawdziwe zdjęcia. Dla rodziców jest to o tyle ważne, żeby maluchowi łatwiej było utożsamić jakiś obiekt z tym realnie funkcjonującym w jego otoczeniu.

 

Akademia Mądrego Dziecka w ramach swojej serii wydała nowy cykl książek  ,,Moje pierwsze 100” , m.in. ,,Moje pierwsze 100 słów na wsi”, ,,Moje pierwsze 100 pojazdów”, ,,Moje pierwsze 100 słów” oraz ,,Moje pierwsze 100 zwierząt”. O dwóch ostatnich chciałabym opowiedzieć więcej.

 

Książki są bajecznie kolorowe, z mocno nasyconymi barwami, grubymi, śliskimi i łatwymi w utrzymaniu czystości okładkami. Mają format kwadratu z bezpiecznymi zaokrąglonymi rogami. Strony są kartonowe i wydają się być trwałe, żeby brać udział w wielogodzinnych zabawach.

 

W zależności od konkretnego tytułu zawierają 35 lub 50 otwieranych okienek.

 

 

 

 

 

Tytuł: ,,Moje pierwsze 100 słów

Autor: Natalie Boyd

Ilustracje: Holly Jackman

Tłumaczenie: Adrianna Zabrzewska

Wydawnictwo: Egmont Polska

Rok wydania: 2018

Objętość:  chudzina 

Dla kogo: dla najmłodszych

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

Jakie są podstawowe słowa, które powinien znać każdy maluch?

 

Ważne jest, żeby potrafił sygnalizować swoje potrzeby, żeby potrafił nazwać to, na co ma ochotę oraz dostrzegać różnice w otaczającym go świecie.

 

Autorzy książki ,,Moje pierwsze 100 słów” rozpoczynają od pokazania domu, gdzie w każdym okienku widać jakąś czynność, która zazwyczaj towarzyszy dzieciom podczas codziennej rutyny. Bohaterowie na zdjęciach ubierają się, śpią, bawią, kąpią czy jedzą. Co ciekawe, są to dzieci już w wieku przedszkolnym. Obok widać różne domowe przedmioty, które towarzyszą im podczas tych czynności, np. nóż i widelec, kredki lub stół i krzesło.

 

Nie do końca podoba mi się umieszczanie w tym miejscu telewizora, tym bardziej, że spora liczba rodziców rezygnuje z telewizji w domu. Nie jestem także przekonana do uwzględniania w takiej książce dzikich zwierząt, które są chyba wstawione trochę na siłę. Bardziej skupiłabym się np. na członkach rodziny lub emocjach.

 

Poza tym to jednak pozycja z której kilkulatkowie mogą wiele się nauczyć i przede wszystkim miło spędzić czas na zabawie. 35 okienek gwarantuje sporo niespodzianek.

 

 

 

 

 

 

Link do strony wydawnictwa: https://egmont.pl/Moje-pierwsze-100-slow,12326919,p.html

 

 

 

 

 

Tytuł: ,,Moje pierwsze 100 zwierząt

Autorzy: Nicola Friggens, Natalie Munday, Amy Oliver

Tłumaczenie: Adrianna Zabrzewska

Wydawnictwo: Egmont Polska

Rok wydania: 2018

Objętość:  chudzina 

Dla kogo: dla najmłodszych

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

Z kolei ta pozycja to prawdziwa perełka! Począwszy od pierwszej rozkładówki w której mamy ilustracje wnętrza domu i różnych miejsc zamieszkiwanych przez zwierzęta. Po otworzeniu okienek dowiadujemy się, jakie zwierzę mieszka w klatce, jakie w budzie, a jakie w akwarium.

 

Na przykładzie zwierząt autorzy zachęcają także dzieci do nauki kolorów. Pokazują które z nich żyją na wsi, oraz załączają zadania, gdzie należy odgadnąć jakie zwierzę wydaje konkretny dźwięk, widząc tylko ich cienie.

 

Oprócz tego, przed młodym czytelnikiem jest wyzwanie z liczeniem, dopasowaniem wzoru zwierzęcia do konkretnego przykładu czy zastanowienie się jak wyglądają mamy małych zwierzątek.

 

Na końcu książki znajduje się mały, prosty test, który jest zarazem jej podsumowaniem.

 

 

 

 

 

 

Link do strony wydawnictwa: https://egmont.pl/Moje-pierwsze-100-zwierzat,12326925,p.html

 

Polecam zarówno ,,Moje pierwsze 100 słów” jak i ,,Moje pierwsze 100 zwierząt” dla ,,czytelników” powyżej 1-ego roku życia. To książki, które powinny towarzyszyć maluchom do czasów przedszkolnych, ponieważ znajdują się w nich informacje z różnych etapów rozwoju dzieci.

 

 

Podziel się
Tags:
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment