Kilku pokoleniom czytelników dorastających od lat 80-tych XX wieku po pierwsze dekady nowego stulecia, nie trzeba było tłumaczyć, kim jest Pan Samochodzik. Powieści Zbigniewa Nienackiego czytało się wówczas z takimi samymi wypiekami na twarzy, jak w nowym stuleciu Harry’ego Pottera – ale z zupełnie innych powodów.
Pamiętam, że jako dziecko odbierałam je jako książki zaskakująco „dorosłe”, mimo że znajdowałam je na półkach z literaturą młodzieżową. Być może odpowiadał za to język Nienackiego: wyszukany oraz kwiecisty.
Autor nie uciekał też od tematów, które właśnie częściej kojarzą się z kręgiem zainteresowania dojrzałych ludzi – historią, archeologią, sprawami kryminalnymi czy też opisem wydarzeń, potrafiącym wywołać dreszcz ekscytacji. Do tego głównym bohaterem wcale nie był nastolatek. Pan Tomasz jest dorosłym mężczyzną – co w literaturze młodzieżowej stanowiło dość oryginalne rozwiązanie.

Z tym zapleczem wspomnień usiadłam do trzytomowej, komiksowej adaptacji Uroczyska Mieczysława Sarny, wydanej przez Wydawnictwo Siedmioróg. Odwołując się raz jeszcze do własnych doświadczeń, miałam wrażenie, że Zbigniew Nienacki bardziej pisze o moich rówieśnikach, a trzeba zaznaczyć, że czytałam go nie dalej, niż w czwartej klasie podstawowej.
Tymczasem, 3-tomowy cykl komiksowy o Uroczysku, opowiada o osobach dorosłych, z których najmłodsi się studentami. Już tłumaczę skąd ta rozbieżność oraz dlaczego lektura tej historii pomaga lepiej zrozumieć fenomen Pana Samochodzika.
➜ Tytuły: Tajemnice kurhanu. Uroczysko. Tom 1, Diabelskie sprawki. Uroczysko. Tom 2, Skarby i sekrety. Uroczysko. Tom 3
➜ Seria: Pan Samochodzik, Uroczysko
➜ Scenariusz: Mieczysław Sarna (na podstawie prozy Zbigniewa Nienackiego)
➜ Rysunki: Mieczysław Sarna
➜ Wydawnictwo: Siedmioróg
➜ Rok wydania: 2024, 2025, 2026
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna +
Zanim Pan Samochodzik stał się Panem Samochodzikiem
Zbigniew Nienacki w rzeczywistości wcale Zbigniewiem Nienackim nie był. Urodził się w Łodzi w 1929 roku jako Zbigniew Tomasz Nowicki, a pseudonimu zaczął używać po problemach, które spotkały go w trakcie studiów scenopisarskich w Moskwie. Został stamtąd usunięty, nie pozwolono mu kontynuować nauki w Polsce, a jego przygotowaną do wydania książkę wstrzymano.
Uroczysko stało się jego debiutem. Powieść ukazała się w 1957 roku. Oficjalnie seria o Panu Samochodziku narodziła się później, ale to właśnie w Uroczysku pierwszy raz poznajemy młodego reportera Tomasza N.N..
W pierwotnej wersji bohater jest więc studiującym jeszcze dziennikarzem, a dopiero później autor nieco eksperymentuje z biografią Pana Samochodzika. Nie pojawiają się na tym etapie m.in. wątki związane zarówno ze słynnym samochodem lub posadą w Ministerstwie Kultury i Sztuki. Główny bohater niezmiennie pozostaje jednak ciekawy świata i zauważalna jest w nim ta charakterystyczna detektywistyczna żyłka, która później przewija się w całej serii.


Co właściwie dzieje się na Uroczysku?
Tomasz przyjeżdża wraz z ekipą badawczą na tajemnicze Uroczysko, gdzie archeolodzy chcą zbadać prasłowiański kurhan. Szybko okazuje się jednak, że samo stanowisko archeologiczne jest dopiero początkiem znacznie większej zagadki. Niedaleko znajduje się romańska kolegiata, wokół której krążą stare opowieści, a badacze natrafiają na ślady kolejnych tajemnic.
Apetyt naukowców zaostrza się szczególnie, gdy odnajdują tuż obok niej pozostałości po jeszcze jednej budowli. Pracę nad jej odkopaniem co chwila są im jednak przerywane. Z obozowiska giną potrzebne narzędzia, a grupa przyjezdnych zaczyna mieć coraz poważniejsze przypuszczenia, że ktoś bardzo nie chce ich obecności w tym miejscu.
Wraz z kolejnymi częściami – Tajemnicami kurhanu, Diabelskimi sprawkami oraz finałowymi Skarbami i sekretami – atmosfera coraz bardziej się zagęszcza. Trzeci tom domyka całą historię i przynosi odpowiedzi na pytania zasiane we wcześniejszych albumach.


Kim jest diabeł Kuwasa?
Ogromną rolę odgrywa w tej historii folklorystyczna otoczka, w której centrum znajduje się diabeł Kuwasa. Można powiedzieć, że to spiritus movens całej fabuły. Wzmianki o nim wydają się interesującą, nieco zabawną, miejscową fanaberią, w którą postanowili wierzyć prości, wiejscy ludzie.
Kiedy jednak kolejne wydarzenia, z którymi łączy się Kuwasę, coraz częściej zaczynają dotykać naukowców oraz badaczy… oni także wydają się dawać wiarę w obecność diabła w swoim życiu. Każdą trudność, podpalenie czy zaginięcie zaczynają wiązać z istnieniem sił nieczystych.
To zadziwiający obraz wykształconych ludzi, którzy znajdując się w nowym otoczeniu oraz w konkretnych okolicznościach – przyjechali przecież na Uroczysko po to, aby badać przeszłość za pomocą naukowych metod – dają się ponieść temu szaleństwu.
Nienacki świetnie wykorzystuje mechanizm, w którym odpowiednio podana legenda, izolacja oraz kolejne niewyjaśnione przypadki stopniowo przesuwają granicę między racjonalnością a przesądem.
Kuwasa nie wziął się przy tym znikąd. W prawdziwym Tumie pod Łęczycą podobną funkcję pełni oczywiście słynny diabeł Boruta, z którym związana jest nawet legenda o śladach pazurów pozostawionych na murze kolegiaty. Nienacki otwarcie przyznawał się do wzorowania właśnie na tych opowieściach.


Czy Uroczysko jest oparte na prawdziwej historii?
Opornej i Uroczyska, o których mowa w fabule, nie znajdziecie na mapie, ponieważ autor zlepił miejsce akcji z kilku prawdziwych lokalizacji. Najważniejszą była wspomniana romańska kolegiata w Tumie pod Łęczycą, do której dodał elementy Czartorii w Ręcznie oraz bagnistego krajobrazu i kurhanu inspirowanego innymi regionami Polski. O tych lokacjach pisze sam autor. Fragmenty jego wypowiedzi przytoczone zostały na końcu każdego tomu opowieści graficznych.
Co więcej, we wspomnianych powyżej miejscach rzeczywiście prowadzono wykopaliska archeologiczne. Regularne badania grodziska rozpoczęły się w 1948 roku i trwały przez osiem sezonów do 1956 roku. Odkryto m.in. dwie głębokie studnie, liczne monety, militaria i przedmioty codziennego użytku. W latach 50. badano również samą kolegiatę.
Prawdziwy był nawet jeden z najważniejszych historycznych tropów powieści. W kolegiacie przez stulecia przechowywano XII-wieczną staurotekę, czyli bogato zdobiony relikwiarz Drzewa Krzyża Świętego. Zabytek zaginął po 1939 roku i do dziś go nie odnaleziono. Nienacki zainspirował się więc realnie istniejącym miejscem, badaniami, zaginionym skarbem oraz lokalnym legendami – i stworzył na ich kanwie wielowymiarową, wciągającą opowieść, która przetrwała próbę czasu.
Nienacki w kadrach Mieczysława Sarny
Omawianych tutaj przeze mnie trzech tomów Uroczyska zdecydowanie nie należy traktować jako niezależne historie. To jedna opowieść podzielona na albumy i najlepiej czytać ją w kolejności chronologicznej, od: Tajemnic kurhanu, przez Diabelskie sprawki, aż po Skarby i sekrety.
Mieczysław Sarna bardzo świadomie podszedł do prozy Nienackiego. Prowadzi on narrację komiksową z dużą rzetelnością. Widać, że twórcy zależy, żeby jak najwięcej tekstu oraz tego charakterystycznego stylu Nienackiego przemycić do nowej wersji Uroczyska.
I dobrze. Dzięki temu komiks pozostaje niezwykle bliski oryginałowi, ale jest bardziej skondensowany, dynamiczny i łatwiejszy do przyjęcia dla współczesnego młodego czytelnika. Choć sięgniecie po te pozycje wcale nie musi wykluczać zanurzenia się w pierwowzorze. Być może ta seria graficzna zachęci czytelników do tego, by poznawać powieści Zbigniewa Nienackiego w szerszej skali.


Czy warto przeczytać komiks Uroczysko?
Uroczysko pozwoliło „narodzić się” Panu Samochodzikowi. Składowe prawdziwych wydarzeń w połączeniu z fikcją, realnie istniejącymi zabytkami, powtarzanymi od lat legendami, ale także bardzo ciekawymi bohaterami – poskutkowały fenomenalną historią.
To pełna akcji, emocjonująca opowieść, której zwroty akcji – szczególnie w trzecim tomie – wybitnie zaskoczą każdego czytelnika. Zbigniew Nienacki zdecydowanie wyprzedzał swoją epokę. Widać w nim także dryg do pisania scenariuszy (rozpoczął przecież studia scenopisarskie). Współcześnie jego historie przeniesione na ekran zbierałyby mnóstwo widzów.
Na szczęście, po latach, doskonale odnalazły się one w kadrach Mieczysława Sarny. Dzięki temu mogą one przyciągnąć zarówno tych, którzy Pana Samochodzika pamiętają z dzieciństwa, jak i młodszych czytelników, dla których będzie to pierwsze spotkanie z Tomaszem N.N.. Mam nadzieję, że to nie ostatnie słowo w kwestii przywracania Pana Samochodzika do świadomości współczesnych odbiorców.
Polecam te komiksy młodzieży powyżej 13 lat. Sprawdzajcie ich dostępność na stronie Wydawnictwa Siedmioróg.
FAQ – Uroczysko w komiksie
Czy Uroczysko należy do serii o Panu Samochodziku?
Uroczysko nie powstało pierwotnie jako część cyklu o Panu Samochodziku, ale później zostało powiązane z jego biografią. Młody Tomasz z tej historii jest dziś traktowany jako wcześniejsze wcielenie bohatera znanego z późniejszych powieści.
O czym jest komiks Uroczysko?
To opowieść o wykopaliskach archeologicznych, dawnych legendach, tajemniczej kolegiacie, znikających przedmiotach i serii zdarzeń, które z tomu na tom coraz trudniej wyjaśnić racjonalnie.
Ile tomów liczy komiksowe Uroczysko?
Komiksowa adaptacja Uroczyska autorstwa Mieczysława Sarny składa się z trzech tomów. Najlepiej czytać je po kolei, ponieważ tworzą jedną zamkniętą historię.
Kto stworzył komiksową adaptację Uroczyska?
Za adaptację prozy Zbigniewa Nienackiego na język komiksu odpowiada Mieczysław Sarna. Serię wydało wydawnictwo Siedmioróg.
Czy komiks Uroczysko nadaje się dla dzieci?
Tak, ale najlepiej sprawdzi się u starszych dzieci i młodzieży, które lubią zagadki, historię, archeologię i bardziej rozbudowane fabuły. To nie jest prosty komiks przygodowy, lecz opowieść z dużą ilością tekstu, tajemnic i odniesień historycznych. Polecam serię czytelnikom powyżej 13 lat.
Czy warto przeczytać komiksowe Uroczysko?
Tak, szczególnie jeśli lubicie historie o Panu Samochodziku, zagadki historyczne i przygody z archeologią w tle. Komiks skraca i dynamizuje prozę Nienackiego, ale zachowuje jej charakterystyczny styl.









