Reportaż komiksowy o współczesnych Indiach wciąż należy do rzadkości – tym bardziej, gdy nie ucieka on w egzotyzację i nie sprowadza konfliktu do prostych podziałów. Zamieszki przeszłe i przyszłe Joe Sacco to opowieść o przemocy, która nie zaskakuje, lecz dojrzewa w społecznym klimacie podsycanym przez politykę czy strach. To książka nie tyle do współodczuwania, ile do rozumienia mechanizmów. Mechanizmów sprawiających, że gniew może stać się śmiercionośnym narzędziem w rękach władzy.
➜ Tytuł: Zamieszki przeszłe i przyszłe
➜ Scenariusz: Joe Sacco
➜ Ilustracje: Joe Sacco
➜ Tłumaczenie: Piotr Czarnota
➜ Wydawnictwo: Timof Comics
➜ Rok wydania: 2025
➜ Objętość: prawie jak encyklopedia!
➜ Dla kogo: więcej niż sto
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
O czym są Zamieszki przeszłe i przyszłe
Nie jest to reportaż oparty o historię głównej postaci. Sacco rezygnuje z klasycznej struktury „bohater – konflikt – rozwiązanie” i zamiast tego tworzy siatkę zdarzeń, relacji oraz zależności. Najważniejszym dla komiksu staje się nie to, co się wydarzyło, lecz jak ,,to” przedstawiane jest z różnych punktów widzenia i w jaki sposób do ,,tego” doszło.
Z rozkładówek komiksu wyłania się jedno, niezwykle istotne przesłanie: nastrojów społecznych nie da się w pełni kontrolować, ale można na nie systematycznie wpływać – szczególnie wtedy, gdy posiada się silną pozycję polityczną, dostęp do mediów i zdolność do prowadzenia narracji o „wrogu”. Sacco pokazuje, że przemoc nie rodzi się w próżni. Jest wynikiem długiego procesu: decyzji, zaniechań oraz rzuconych – z mniejszą lub większą rozwagą – słów.

Rys sytuacyjny Indii XXI wieku
Reportaż koncentruje się wokół zamieszek w Muzaffarnagarze w 2013 roku, w północnych Indiach – regionie, gdzie napięcia między wspólnotami religijnymi od lat tworzą podatny grunt dla eskalacji konfliktów. Punktem zapalnym staje się pozornie niewielkie zdarzenie w jednej z wiosek, w którym pewien mężczyzna miał znieważyć dziewczynę innej wiary. Sacco śledzi, w jaki sposób taki impuls rozrasta się i w pewnym momencie zostaje przejęty przez większe mechanizmy:
- politykę, która zyskuje na eskalacji konfliktu,
- gniew rodzącą przemoc, która zaczyna organizować wspólnotę,
- strach, który cementuje podziały.
Szczególnie poruszający jest motyw rozmów z mieszkańcami prowizorycznych obozów dla przesiedleńców. To tam zbiorowa pamięć płynnie staje się narracją – przestaje być doświadczeniem, a zmienia się w gorzki mechanizm nadający sens egzystencji. Pamięć nie tylko opisuje przeszłość, ale też ją porządkuje, upraszcza i wyznacza cel, który może służyć kolejnym aktom przemocy.
Przemoc między społecznościami – planowana lub nie – może pomóc w walce wyborczej, a odpowiednio przedstawiony rozlew krwi jest po prostu kolejnym narzędziem politycznym.
Joe Sacco, Zamieszki przeszłe i przyszłe, str. 128
Joe Sacco – amerykański reporter w Indiach
Sacco nie pisze o uczestnikach zamieszek w klasycznym sensie. Jego rozmówcy nie są bohaterami konkretnych scen, lecz częścią większej struktury. Każda wypowiedź czy relacja stają się elementem sieci zależności: społecznych, religijnych, politycznych. Autor nie oferuje prostych odpowiedzi ani wyraźnych opinii. Nie skupia się również na jednej „prawdzie”. Zamiast tego pokazuje, jak prawdy współistnieją, konkurują ze sobą i wzajemnie się wykluczają.
Brak tu klasycznej dramaturgii, kulminacji czy rozwiązania. W komiksie został raczej przedstawiony proces. Sacco działa jak kartograf: rysuje schemat wydarzeń, dając czytelnikowi swobodę interpretacji.

Patchwork zamiast emocjonalnej więzi z bohaterem
Historie w tym reportażu układają się jak fragmenty patchworkowego koca:
- reprezentują wielu bohaterów,
- brak w nich jednej, dominującej postaci,
- ukazują rozproszone emocje,
- uznają siłę reprezentującą całość, nie jednostkę.
To właśnie dlatego trudno nawiązać z tą książką klasyczną emocjonalną więź – nawet wtedy, gdy przedstawiane w niej losy są przejmujące oraz tragiczne. Sacco świadomie rezygnuje z „jednego głosu”, by pokazać mechanizm, a nie dramat jednej osoby. Ten zabieg może być bardziej wymagający dla czytelnika, ale jednocześnie nadaje reportażowi analityczny, bardziej uniwersalny charakter.
Porównanie z Hołd dla ziemi
W Hołdzie dla ziemi komiksie autora, o którym pisałam już kilka lat temu, bohaterem zbiorowym była przyroda – ziemia jako przestrzeń konfliktu i pamięci. W Zamieszkach przeszłych i przyszłych taką rolę przejmuje przemoc – rozproszona oraz powracająca, zakorzeniona w codziennych relacjach.
W obu przypadkach Sacco rozrysowuje krajobraz zależności, w którym pojedynczy człowiek jest tylko jednym z punktów historii. To konsekwentna strategia autora, która czyni z jego reportaży coś więcej niż dokument, ukazując rodzaj społecznej topografii.
Polityka, gniew i czasy współczesne
Komiks Sacco niepokojąco dobrze rezonuje także z obecną sytuacją geopolityczną. Dezinformacja, kryzys wspólnot, potrzeba „wroga” jako narzędzia utrzymania władzy – te mechanizmy nie są ograniczone tylko do jednego kraju czy kontynentu. Zamieszki przeszłe i przyszłe to przestroga, że przemoc często wspiera się na narracji, żeby móc się utrzymać.

Dlaczego to ważny, ale wymagający reportaż
To książka, która zostawia czytelnika z poczuciem, że zawsze żyjemy pomiędzy jednymi zamieszkami a drugimi, a pokój i porozumienie są stanem chwilowym, kruchym oraz wymagającym ciągłej pracy. Zamieszki przeszłe i przyszłe to reportaż, który nie oferuje łatwych odpowiedzi i ukojenia, lecz zachęca do własnych refleksji. Polecam go dojrzałym odbiorcom. Sprawdzajcie dostępność komiksu na stronie Wydawnictwa Timof Comics.
FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi
Czy Zamieszki przeszłe i przyszłe to reportaż komiksowy?
Tak, to pełnoprawny reportaż non-fiction w formie komiksu.
O jakim konflikcie opowiada Joe Sacco?
O zamieszkach w Muzaffarnagarze w Indiach w 2013 roku i mechanizmach, które do nich doprowadziły.
Czy to książka dla fanów komiksu?
Tak, ale także dla czytelników reportażu i literatury faktu.
Czy komiks skupia się na jednym bohaterze?
Nie, przedstawia wielu rozmówców jako elementy większej struktury.
Czy warto znać wcześniejsze książki Sacco?
Nie jest to konieczne, ale Hołd dla ziemi może być ciekawym punktem odniesienia.









