W zimie kryje się pewna tęsknota. W tej porze roku jest coś nostalgicznego, gdy cały świat wydaje się zapadać w sen zimowy. Ma się wrażenie, jakby wszyscy trwali w stanie zawieszenia, jedynie czekając na to, co dopiero ma nadejść.
Urodziny Króla Zimy to krótka, ale pięknie ilustrowana baśń Jonathana Freedlanda, która powstała na bazie tekstu Ulricha A. Boschwitza. Polskie wydanie z obrazkami Emily Sutton ukazało się nakładem wydawnictwa Kropka, a jego pierwowzór – King Winter’s Birthday – ma zaskakująco poważną, historyczną genezę.
➜ Tytuł: Urodziny Króla Zimy
➜ Autor: Jonathan Freedland (na bazie opowiadania Ulricha A. Boschwitza)
➜ Ilustracje: Emily Sutton
➜ Tłumaczenie: Natalia Rusinek
➜ Wydawnictwo: Kropka
➜ Rok wydania: 2025
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Jaka historia kryje się za książką Urodziny Króla Zimy?
Za współczesną wersję tej historii odpowiada Jonathan Freedland – dziennikarz „Guardiana” i autor książek historycznych oraz thrillerów. Urodziny Króla Zimy są jego debiutem w kategorii klasycznej baśni obrazkowej. Inspiracją do tego wyzwania, był odnaleziony po latach rękopis niemieckiego pisarza żydowskiego pochodzenia, Ulricha Alexandra Boschwitza.
Boschwitz napisał swoją baśń King Winter’s Birthday: A Fairy Tale w 1939 roku w obozie jenieckim na wyspie Man, gdzie trafił jako „wrogi cudzoziemiec” po ucieczce z nazistowskich Niemiec. Tekst – razem z rysunkami wykonanymi przez jego matkę – przeleżał kilkadziesiąt lat w archiwum w Nowym Jorku, zanim odkryło go wydawnictwo Pushkin Press. Tę historię poszerzoną o jeszcze kilka faktów przeczytacie na końcu książki Urodziny Króla Zimy.
Freedland nie odwzorował tej historii 1:1. Potraktował pierwowzór jako punkt odniesienia i napisał nową wersję, skierowaną do młodszych dzieci – akcentując wątek znaczenia równowagi w świecie przyrody. Autorką polskiego przekładu jest Natalia Rusinek.


O czym opowiada ta zimowa baśń?
Nadeszły urodziny Króla Zimy i władca za wszelką cenę chce, żeby jego przyjęcie w tym roku było naprawdę wyjątkowe. Postanawia zaprosić więc na nie rodzeństwo: Królową Wiosnę, Króla Lata i Królową Jesieni. Natura daje Królowi Zimy znaki, że może to nie być najlepszy pomysł. On jednak mocno obstawia przy swoim pomyśle. Zależy mu, żeby w ten dzień mieć rodzinę blisko siebie i dzielić z nimi swoją radość.
Podczas gdy w pałacu trwa pełna przepychu uczta, na zewnątrz zaczyna dziać się coś niedobrego. Słońce praży w środku zimy, wiosenne delikatne rośliny walczą ze śniegiem, a jesienne deszcze zalewają pola. A to wszystko dlatego, że cztery pory roku spotkały się w tym samym miejscu i czasie. W kluczowym momencie baśni Król Zimy i jego rodzeństwo muszą podjąć decyzję – czy dalej powinni cieszyć się swoim towarzystwem i nie zważać na innych, czy jednak czas wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.


Baśń o porach roku, równowadze i odpowiedzialności
Urodziny Króla Zimy są ciekawym połączeniem klasycznej baśniowej kreacji z bardzo współczesnym sposobem postrzegania świata. Na pierwszym planie mamy oczywiście baśń o porach roku: Król Zimy, Król Lata, Królowe Wiosny i Jesieni. Ta „obsada” sprawia, że książka świetnie nadaje się do rozmów z dziećmi o zmianach pór roku, cyklu natury, czasie i rytmie, w którym funkcjonuje świat przyrody.
Istotniejsze wydaje się jednak to, co dzieje się między zdaniami. Książka stawia spory nacisk na pytanie o odpowiedzialność jednostki za losy świata. Król Zimy, kierując się tęsknotą oraz egoistycznym pragnieniem „najlepszych urodzin”, ingeruje w podstawową zasadę: każda pora roku ma swój czas i swoje miejsce. Skutki tej decyzji są zaskakująco poważne, momentami bliskie obrazom znanym z rozmów o kryzysie klimatycznym: powodzie, susze, obumarłe plony.
Freedland pisał w eseju dla „Guardiana”, że zależało mu na opowieści o świecie, który traci naturalną równowagę, a także o konieczności „naprawienia” tego stanu – nawet jeśli cena tego ma być wysoka oraz pełna poświęceń. To sprawia, że Urodziny Króla Zimy można czytać na dwóch poziomach:
- jako prostą baśń o rodzeństwie i tęsknocie za bliskością,
- i jako metaforę współczesnych lęków: ekologicznych, klimatycznych, związanych z nadmierną ingerencją człowieka w naturę.
To rzadkie połączenie – baśń, którą każdy, w zależności od wieku, odbierze w zupełnie inny, ale każdorazowo bardzo ważny sposób.
Pamięć o Ulrichu Alexanderze Boschwitzu
Dla dorosłego czytelnika niezwykle poruszający będzie także kontekst historyczny Urodzin Króla Zimy. Ulrich Alexander Boschwitz, autor pierwotnej wersji opowieści, był młodym pisarzem żydowskiego pochodzenia, który uciekł przed nazizmem, lecz ostatecznie zginął w wieku 27 lat, gdy statek, którym płynął, został storpedowany przez niemiecki okręt podwodny.
W tym świetle Urodziny Króla Zimy funkcjonuje jak rodzaj literackiego pomnika: to baśń, która wraca do czytelników po 85 latach, w nowej odsłonie, ale wciąż nosząc w sobie ślad autora, którego życie drastycznie przerwała wojna. To poruszający kontekst, który sprawia, że lektura wydaje się mieć jeszcze większe znaczenie.


Ilustracje Emily Sutton – klasyczna baśń w nowoczesnym wydaniu
Na poziomie wizualnym Urodziny Króla Zimy są książką bardzo konsekwentną. Ilustracje Emily Sutton – znanej między innymi z licznych picturebooków publikowanych przez brytyjskie wydawnictwa – łączą w sobie klimat klasycznych angielskich ilustracji z wyraźnie współczesnym postrzeganiem komponowania kadrów. Obrazki pozwalają wyraźnie odróżnić każdą z pór roku: chłodne, szkliste zielenie i błękity zimy, świetliste pastele wiosny, nasycone barwy lata oraz przygaszone, miodowe odcienie jesieni.
To ilustracje, które z jednej strony są wyraźnie „dziecięce” – z wieloma szczegółami do wyszukiwania. Z drugiej zaś zostawiają przestrzeń na emocje: samotność Króla Zimy po wyjeździe rodzeństwa to obrazek, który broni się bez słów.
Dla kogo są Urodziny Króla Zimy?
Polecam tę książkę dzieciom w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym – mniej więcej dla przedziału 3–8 lat. Urodziny Króla Zimy to jedna z ciekawszych zimowych premier dla dzieci ostatnich lat:
- łączy głęboko osadzoną historię literacką z nowoczesną adaptacją,
- wprowadza do świata małego czytelnika trudne pojęcie równowagi w naturze w sposób absolutnie zrozumiały,
- proponuje wizualną ucztę.
Jest to baśń, która może stać się pretekstem do rozmów o odpowiedzialności, przemijaniu, cyklu natury i o tym, jak literatura potrafi powrócić z zakurzonych archiwów do rąk współczesnego czytelnika. Dostępność Urodziny Króla Zimy możecie sprawdzać na stronie wydawnictwa Kropka.
FAQ Urodziny Króla Zimy, czyli pytania, na które warto znać odpowiedź
1. O czym jest książka Urodziny Króla Zimy?
To zimowa baśń o Królu Zimy, który zaprasza rodzeństwo: Wiosnę, Lato i Jesień – na swoje urodziny. Ich spotkanie zaburza równowagę natury i prowadzi do chaosu w świecie ludzi oraz zwierząt. To opowieść o odpowiedzialności, cyklu pór roku i potrzebie harmonii.
2. Kto jest autorem Urodzin Króla Zimy?
Adaptacji dokonał Jonathan Freedland, znany brytyjski pisarz i dziennikarz „Guardiana”. Historia bazuje na odnalezionej po latach baśni Ulricha Alexandra Boschwitza – niemieckiego pisarza żydowskiego pochodzenia, który zginął podczas II wojny światowej.
3. Dla jakiego wieku jest ta książka?
Polskie wydanie polecam dla dzieci od około 3–8 lat. Młodsze dzieci potraktują ją jako klasyczną baśń, natomiast starsze dostrzegą w niej wątek ekologiczny i metaforyczny.
4. Jakie tematy porusza Urodziny Króla Zimy?
Książka mówi o porach roku, równowadze w naturze, tęsknocie rodzeństwa, odpowiedzialności za świat oraz skutkach egoistycznych decyzji. Ma wyraźny wątek ekologiczny.
5. Czy książka oparta jest na prawdziwej historii?
Tak. Inspiracją był niepublikowany rękopis Ulricha Alexandra Boschwitza napisany podczas internowania w czasie wojny. Po latach został odnaleziony, a Freedland stworzył jego współczesną adaptację.
6. Kto zilustrował Urodziny Króla Zimy?
Za ilustracje odpowiada brytyjska ilustratorka Emily Sutton, znana z klasycznie stylizowanych obrazów pełnych detali i baśniowej atmosfery.
7. Jakie wartości i przesłanie niesie ta baśń?
Książka uczy, że każda pora roku ma swoje miejsce i czas, a naruszenie tej równowagi może przynieść poważne konsekwencje. Podkreśla wagę odpowiedzialności, samoograniczenia i dbania o naturalny porządek.
8. Czy Urodziny Króla Zimy nadają się do pracy w szkole lub przedszkolu?
Tak. To idealny materiał do rozmów o cyklu pór roku, ekologii, klimacie, emocjach oraz o tym, jak decyzje jednej osoby wpływają na innych. Sprawdza się jako książka na zajęcia zimowe i ekologiczne.
9. Czy książka jest smutna?
Jest momentami melancholijna – szczególnie finał związany z samotnością Króla Zimy – ale kończy się przywróceniem równowagi i spokojem. To emocjonalnie „bezpieczna” baśń, oswojona wizualnie przez przyjazne ilustracje.
10. Czy warto kupić Urodziny Króla Zimy na prezent?
Tak. To pięknie wydana, wartościowa baśń, która spodoba się zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Jest dobrym wyborem na zimowy prezent, mikołajki lub książkę na każdą porę roku do rodzinnego czytania.









