Take Time to kooperacyjna łamigłówka od wydawnictwa Rebel, polegająca na układaniu 12 zakrytych kart wokół tarczy zegara – zgodnie z warunkami bieżącego poziomu. Kampania składa się z aż 40 wyzwań, gdzie każde kolejne jest o ,,oczko” trudniejsze od poprzedniego. Zaplanujcie dobrze komunikację, bo w kluczowym momencie rozmowa nie będzie możliwa.
➜ Tytuł: Take Time (edycja polska)
➜ Autorzy: Alexi Piovesan, Julien Prothière
➜ Ilustracje: Maud Chalmel
➜ Wydawnictwo: Rebel
➜ Rok wydania: 2025
➜ Czas gry: od około 10 – ∞ minut
➜ Liczba graczy: od 2 do 4 osób
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Co jest w pudełku?
W pudełku znajdują się m.in. dwie talie po 12 kart (słoneczne i księżycowe, z klimatycznymi uszlachetnieniami), wskazówka, żetony pomocnicze i przypomnienia oraz – najistotniejsze – koperty 10 rozdziałów (i dwie koperty dodatkowe) z zestawami zegarów/plansz oraz nowymi zasadami. Rozdziały otwieramy w kolejności (numeracja znajduje się na kopertach); każda wprowadza nowe warunki lub modyfikacje do tych dotychczasowych.


Pierwsze wrażenie o… instrukcji
Instrukcja jest krótka, wydaje się zwięzła oraz bogato ilustrowana. Pod względem informacji to jednak dość ,,gęsty” zbiór tekstu, do którego trzeba podejść z otwartą głową. Na pewno warto zaplanować rozgrywkę testową z odsłoniętymi kartami. Kiedy jednak te kilka zasad zostanie już rozegranych, uczestnicy bardzo szybko wciągają się w wir zabawy. Aż do momentu… kolejnej kartki z zasadami, które pojawiają się w kopertach. 😀 Te jednak, choć wprowadzają modyfikacje lub nowe instrukcje, już dużo łatwiej przyswoić.
Take Time zdecydowanie nie jest grą dla tych osób, które mają kłopot z instrukcjami. To tytuł dla entuzjastów główkowania, testowania, eksperymentowania oraz odgrywania różnych scenariuszy (z poniekąd tymi samymi bohaterami, bo talia kart pozostaje bez zmian).



Jak to działa – coś o mechanice
Rozgrywka polega najpierw na odsłonięciu kolejnej tarczy, następnie na przedyskutowaniu zasad i ustaleniu taktyki. Kolejnym etapem jest wykładanie kart na specjalnie do tego przeznaczonych polach – pamiętając żeby spełnić wszystkie warunki danego rozdziału. Najczęściej trzeba po prostu pilnować, aby były one ułożone od najmniejszej do największej wartości i nie przekraczały konkretnej liczby po zsumowaniu. Haczykiem jest oczywiście fakt, że wykłada się je ,,w ciemno”, nie wiedząc, co wyłożył partner (z kilkoma wyjątkami pod postacią żetonów). Po zagraniu wszystkich kart następuje odsłonięcie i weryfikacja warunków.
Co kryje się w kopertach?
Każde pomyślne przejście danej tarczy/planszy, pozwala sięgnąć po kolejną (i tu też mamy kilka odstępstw, ale nie będę o nich wspominać). W nowych kopertach odkrywamy pięknie ilustrowane elementy oraz kolejne instrukcje. Całość składa się z 10 etapów po 4 wyzwania każdy – im bardziej zagłębiamy się w Take Time, tym rośnie poziom trudności, ale także zwiększa się doświadczenie graczy oraz potencjalny sposób na opracowanie skutecznej taktyki.



Dla ilu graczy, w jakim wieku
Gra kierowana jest dla grup od 2 do 4 graczy, gdzie wersja w duecie zakłada minimalnie inne zasady zabawy (najczęściej testowałam właśnie tę opcję, choć moim zdaniem to pozycja dla optymalnie 3/4 graczy). Wiek? Wydawnictwo rekomenduje od 10+, ale w mojej opinii to pozycja bardziej dla uczestników powyżej 12 lat. Momentami potrzeba naprawdę sporo się nakombinować, żeby wymyślić dobre rozwiązanie, a młodsi gracze mogliby się po prostu zbyt szybko zniechęcić (choć na pewno istnieją odstępstwa od tej reguły).
Czas partii jest elastyczny – pojedyncza plansza potrafi zająć około 10–15 minut, ale przejście kilku zegarów pod rząd to już sesja nawet na cały wieczór. Gra pomyślana więc została zarówno pod krótkie sesje, jak i całe maratony.
Piękne wydanie
Mocną stroną Take Time jest zachwycająca strona wizualna – za sprawą ilustracji Maud Chalmel. Wysoka jakość komponentów, dopracowanie detali do perfekcji oraz przyjemność sięgania po kolejne koperty sprawiają, że można Take Time z powodzeniem polecić jako bardzo uniwersalną grę prezentową.
Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Rebel
FAQ, czyli pytania na które warto znać odpowiedzi
W ile osób i w jakim wieku najlepiej gra się w Take Time?
Dla 2–4 osób, rekomenduję od 12+ ze względu na złożoność oraz wymaganą dyscyplinę komunikacji.
Jak długo trwa rozgrywka?
Od 10 minut (pojedyncza plansza) do „ile chcesz” – gra pozwala przerwać po przejściu planszy, kopercie lub kontynuować grę dalej.
Czy zasady są trudne?
Ich trudność polega na intensywności oraz braku intuicyjności podczas pierwszego czytania. Warto zagrać najpierw „na sucho” i dopiero później rozpocząć finalną zabawę.
Co dokładnie zmieniają kolejne koperty?
Niemal każda koperta dodaje nowe reguły: ograniczenia, wymagane układy kart, konkretne wartości w sektorach, czasem „warunki specjalne”. W sumie to 10 rozdziałów × 4 plansze = 40 wyzwań.
Czy gra jest językowo niezależna?
Tak – na kartach nie ma tekstu, dzięki czemu można ją rozgrywać np. w międzynarodowym towarzystwie.
Czy to jest gra do jednorazowego użytku?
Nie – po przejściu całości, z powodzeniem można zacząć od początku lub puścić grę dalej w obieg. Elementy gry nie są jednorazowe, a koperty nie są zamykane w fabryczny sposób – pozostają otwarte, nawet w świeżo odpakowanej z folii grze.










