Tajemnicze domki dla lalek – recenzja poszukiwanej książki

Tytuł: Tajemnicze domki dla lalek
Autorka: Robyn Johnson
Ilustracje: Robyn Johnson
Tłumaczenie: Anna Maria Tarczyńska
Wydawnictwo: Olesiejuk
Rok wydania: 2008
Objętość: chudzina
Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumiejądla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Każdy człowiek, nawet ten jeszcze nie całkiem dorosły, tak jest skonstruowany, że lubi odkrywać różne tajemnice. Właśnie z tego powodu wielu starszych ludzi śledzi w internecie życie gwiazd czy słucha historii kryminalnych w formie podcastów.

Tajemnicze domki dla lalek Robyn Johnson

Kto z nas jednak nie chciałby zerknąć w cudze okna (oczywiście tylko takie w domkach dla lalek)? Poznać ich mieszkańców? A może nawet uwierzyć, że gdy wybija północ, każdy mieszkaniec domku dla lalek ożywa?

Tajemnicze domki dla lalek Robyn Johnson to jedna z książek, która zwróciła moją uwagę już dość dawno temu. Wydana w języku polskim przez wydawnictwo Olesiejuk w 2008 roku, szybko zniknęła z półek księgarni. Kiedy szukałam jej około 10 lat temu, była już niedostępna.

Pop-up oraz wyszukiwanka w jednym

Ostatnio jednak, z pomocą Bajkowanki, udało mi się kupić egzemplarz z drugiej ręki, i to w idealnym stanie (a to rzadkość!). Zanurzyłam się więc w lekturze i przyznam, że nie tylko dobrze się bawiłam, ale naprawdę sporo rzeczy dowiedziałam się o historii, modzie czy architekturze z tej baśniowej książki dla dzieci.

Wyobraźcie sobie bowiem, że Tajemnicze domki dla lalek są nie tylko pop-upem, co widać od razu, kiedy spojrzy się na przykładowe zdjęcia tej pozycji w przeglądarce. To książka będąca wyszukiwanką, która na każdej rozkładówce z domkiem ukryła rozmaite sytuacje do wytropienia.

Okienka, listy oraz tkaniny w książce dla dzieci

Akcja rozpoczyna się w XVI wieku, a bohaterami są zabawki – figurki, laleczki lub maskotki. Na początku mieszkają one w domku z czasów Tudorów, ale już wkrótce wyruszają na kolejne przygody. W wieku XVIII w przebraniu godnym balu maskowego, odwiedzają posiadłość w stylu rokoko, żeby już za chwilę zamieszkać w domku późnowiktoriańskim.

Można spędzić naprawdę mnóstwo czasu przyglądając się tylko jednej rozkładówce. Zabawę na innych stronach, bez domków, urozmaicają liczne okienka, a nawet uszlachetnienia złotą folią, kawałki tkanin czy koperty z listami.

Czy polecam tę książkę?

W ogólnym podsumowaniu, jestem bardzo miło zaskoczona tą książką. Przyznam, że wcześniej trochę się obawiałam, że być może jest to wyłącznie lektura z bajerami, żeby przyciągnąć dzieci koncepcją domku dla lalek.

Teraz widzę jednak, że Tajemnicze domki dla lalek nie tylko ciekawie się prezentują pod kątem wizualnym, ale także podąża z nimi jakaś głębsza treść, interesujące wyzwania, wątek miłosny oraz kreatywne odkrywanie historii oraz świata.

Polecam tę książkę wszystkim powyżej 6 roku życia.

Strona wydawcy: https://www.wydawnictwoolesiejuk.pl

Poprzedni wpis
Najlepsze komiksy w 2024 roku – TOP 5 wybranych tytułów
Następny wpis
Nietypowy bukiet – czyli klocki LEGO na prezent
Tags: +10, +11, +12, +13, +6, +7, +8, +9, 2008, Anna Maria Tarczyńska, architektura, bajki, blog książkowy, domki dla lalek, książka pop-up, książki dla dzieci, Olesiejuk, pop up, poszukiwane książki, recenzje książek, Robyn Johnson, Tajemnicze domki dla lalek, Wydawnictwo Olesiejuk, wyszukiwanka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja