Klocki Cuboro dla dzieci – czy naprawdę są warte swojej ceny?

Zestaw startowy Cuboro Standard 16 i zestaw rozszerzający Cuboro Magnet ustawione obok siebie

Jeszcze kilka miesięcy temu w ogóle nie słyszałam o klockach Cuboro. Szwajcarska marka drewnianych kulodromów od lat robi furorę w Europie Zachodniej – u nas to jednak wciąż dość świeża sprawa. 

To jedne z najdroższych klocków, jakimi bawił się mój syn – a ma on w swoim pokoju naprawdę kilka wyczesanych zestawów LEGO Duplo. Już po pierwszych dniach wspólnej zabawy zrozumiałam jednak, skąd ten zachwyt Cuboro – oraz ich cena. Minimalistyczne sześciany z litego drewna, precyzyjnie frezowane tory i bajecznie kolorowe kulki zamieniają się w domowy kącik eksperymentalny: fizyki oraz inżynierii. Dlaczego są to klocki ponadczasowe i niezwykle uniwersalne? W jakim wieku dziecka warto po nie sięgnąć? I od którego zestawu zacząć? 

Pudełka zestawów Cuboro Standard 16 i Cuboro Magnet ułożone w stos, drewniany tor kulkowy

Boczny widok pudełek Cuboro Standard 16 i Cuboro Magnet z napisem Swiss Made

Co to w ogóle są klocki Cuboro?

Cuboro to modułowy, drewniany system torów kulkowych produkowany w Szwajcarii z litego drewna bukowego pochodzącego z lokalnych, zrównoważonych upraw. Wszystkie podstawowe elementy to sześciany o jednakowym boku, w których wyżłobiono rozmaite korytka, tunele i otwory. Można je łączyć w dowolny sposób, budując zarówno proste, jak i bardzo skomplikowane konstrukcje, po których toczą się szklane kulki.

System jest pomyślany tak, aby wszystkie zestawy ze sobą współgrały – niezależnie od tego, czy kupimy pudełko startowe, ogromny komplet czy rozszerzenie; każdy klocek pasuje do każdego. A ile można stworzyć takich łączeń? Praktycznie nieskończoną ilość. Nawet przy niewielkiej liczbie klocków, ogranicza Was tylko wyobraźnia.

Zestaw startowy toru kulkowego Cuboro Standard 16 w żółtym pudełku, widok z przodu

Zbliżenie na róg żółtego pudełka Cuboro Standard 16 z napisem Starter Set

Otwarty karton z klockami Cuboro i żółtą instrukcją z ilustracją drewnianego toru kulkowego

Jaki zestaw wybrać na start?

Zaczęliśmy od zestawu Cuboro Standard 16 – to polecana na początek kompozycja klocków, zawierająca 16 drewnianych sześcianów i pięć kulek. Znajdziecie tutaj sporo rodzajów rozwiązań – tuneli, klocków z dziurami i kilkoma ,,wylotami”, wyżłobieniami oraz klasyczne dwa klocki, bardzo przydatne do budowania ,,do góry”. 

Ten akurat zestaw polecany jest dla dzieci powyżej 5 lat. Mój syn ma prawie 3 lata i bawi się klockami pod nadzorem dorosłego – ze względu na kulki. Co prawda nie wykazywał oznak zainteresowania ich konsumpcją, ale jak to mówią: przezorny zawsze ubezpieczony. Pod kątem rozumienia zasad i koncepcji – radzi sobie świetnie. Cuboro, szczególnie w tym zestawie 16 klocków są bardzo intuicyjne. 

Zbliżenie na bukowy klocek Cuboro z wygrawerowanym logo Swiss Original 1986 oraz sąsiedni element z kulkami

Pięć kolorowych szklanych kulek z zestawu Cuboro Magnet trzymanych w dłoni

Katalog systemu Cuboro z listą zestawów Starter Sets i Extra Sets oraz zdjęciem kolorowych pudełek

Pierwsze wrażenia: zapach drewna i dwie godziny skupionej zabawy

Po otwarciu pudełka najpierw uderzył nas zapach drewna. Brzmi jak mało istotny szczegół, ale dla mnie był to powrót do zabawek z własnego dzieciństwa – solidnych, tworzonych przez ludzi z pasji, „na lata”. Klocki Cuboro są idealnie gładkie, solidne, bardzo precyzyjnie wykonane. Widać, że to produkt z najwyższej półki (i nie jest to tylko figura stylistyczna).

Miałam obawy, że mój prawie trzylatek nie będzie umiał się nimi bawić. Zamiast jednak tłumaczyć mu krok po kroku, jak powinien układać tory, po prostu wyjęliśmy klocki na podłogę i pozwoliłam mu na swobodne, niespieszne odkrywanie. Przez kilkanaście minut budował wieże, przesuwał elementy po podłodze, przykładał je jeden do drugiego.

Dopiero potem lekko zasugerowałam, że przez wyżłobione ścieżki mogą toczyć się kulki. Od tej chwili przepadł. Tego dnia bawił się Cuboro około dwóch godzin – z przerwą na wodę i przekąskę. Po zabawie schowaliśmy klocki do pudełka. Następnego dnia po powrocie ze spaceru sam po nie sięgnął. I tak codziennie, przez tydzień, bo tyle testowaliśmy podstawowy zestaw. Nie nudził się nim wcale, tylko za każdym razem budował coś innego, eksperymentował, odkrywał.

Rozłożone bukowe klocki systemu Cuboro Magnet z różnymi wyfrezowanymi kanałami i miseczką z kulkami

Fragment zestawu Cuboro Magnet z zakrzywionym torem i żółtą kulką na bukowych klockach

Drewniany tor kulkowy Cuboro z kulkami ustawiony przed żółtym pudełkiem zestawu Magnet Extra Set

Czego uczą klocki Cuboro (nawet gdy dziecko o tym nie wie)?

Na stronie polskiego popularyzatora Cuboro można przeczytać, że to zabawka, która rozwija wyobraźnię przestrzenną, planowanie, logiczne myślenie i kreatywność.

Bardzo dobrze widać to w praktyce:

  • dziecko uczy się, jak wysoko musi postawić kolejny klocek, żeby kulka w ogóle mogła się rozpędzić,
  • jak ważna jest precyzja podczas ich układania,
  • eksperymentuje z zakrętami, tunelami, 
  • spontanicznie sprawdza, co się stanie, kiedy dołoży jeden element więcej albo usunie fragment toru.

Badania nad tzw. myśleniem przestrzennym pokazują, że tego typu aktywności przekładają się później na łatwiejszą naukę przedmiotów STEM – matematyki, fizyki czy techniki. Jednocześnie Cuboro nie jest „suchą pomoc dydaktyczną”. To wciąż przede wszystkim zabawka: można się przy niej śmiać, denerwować, że coś nie działa, próbować ponownie, planować coraz bardziej oryginalne konstrukcje. Dla mnie ogromną wartością jest to, że syn uczy się wytrwałości, bo kiedy jeden tor nie działa, trzeba znaleźć swoją pomyłkę i spróbować ją naprawić. 

Drewniana konstrukcja toru kulkowego Cuboro Magnet z bukowych klocków, widok z góry na kolorowe kulki w rynnach

Czerwona szklana kulka na prostym odcinku drewnianego toru kulkowego Cuboro Magnet

Zbliżenie na zakrzywiony tor z bukowych klocków Cuboro Magnet, po którym toczą się szklane kulkiZbliżenie na zakrzywiony tor z bukowych klocków Cuboro Magnet, po którym toczą się szklane kulki

Czy 16 klocków to nie za mało?

Przyznaję, że kiedy zobaczyłam pudełko z 16 klockami, pomyślałam, że to niewiele (dla przykładu – żeby ułożyć coś z LEGO trzeba mieć naprawdę mnóstwo klocków). Szybko okazało się jednak, że w przypadku Cuboro to optymalna liczba na początek.

Dla trzylatka 16 elementów to:

  • wystarczająco dużo, żeby dało się zbudować kilkadziesiąt (a może nawet kilkaset!) różnych tras,
  • a jednocześnie na tyle mało, żeby nie poczuł się nimi przytłoczony.

Po tygodniu intensywnych testów, kiedy nadal sięgał po zestaw codziennie, dołożyliśmy mu rozszerzenie – pudełko klocków magnetycznych Cuboro Magnet. Szczerze mówiąc, to była bardziej kwestia mojej ciekawości niż realna potrzeba młodego człowieka. Podstawowe 16 klocków spokojnie wystarczyłoby mu na kolejne tygodnie, a może nawet i miesiące.

Moja rada dla rodziców:
zanim zaczniecie myśleć o kolejnych pudełkach, dajcie dziecku czas, żeby naprawdę nacieszyło się tym pierwszym zestawem. Im dłużej bawicie się tą samą pulą elementów, tym więcej kreatywnych rozwiązań może się pojawić.

Moja rada numer dwa: schowajcie katalog z innymi zestawami, który znajdziecie w pudełku. Serio. Zdjęcia rozbudowanych konstrukcji są tak kuszące, że dzieci bardzo szybko zaczynają o nie pytać – z czystej ciekawości.

Zestaw rozszerzający Cuboro Magnet Extra Set do drewnianego toru kulkowego, żółte pudełko

Otwarty karton z elementami Cuboro Magnet i żółtą instrukcją z napisem Swiss Original 1986

Rozłożone elementy zestawu Cuboro Magnet, bukowe klocki i miseczka z kulkami na białym stole

Dlaczego Cuboro jest takie drogie – i czy warto?

Cuboro to zabawka z segmentu premium, co widać po cenie. Wynika ona z kilku rzeczy:

  • klocki powstają w Szwajcarii, z lokalnego, certyfikowanego drewna – a nie w anonimowej fabryce na drugim końcu świata,
  • każdy element jest precyzyjnie przygotowywany w taki sposób, żeby idealnie pasował do pozostałych,
  • cały system kulodromów zaprojektowano tak, by wszystkie zestawy były ze sobą kompatybilne i służyły latami (ja czuję, że to klocki, które spokojnie będą mogły być przekazywane z pokolenia na pokolenie).

Z perspektywy rodzica, który od początku chciał stawiać na mniej rzeczy, ale lepszej jakości, to dla mnie idealna zabawka. Te same klocki będą służyć mojemu przedszkolakowi, ale też spokojnie sprawdzą się przy starszym dziecku czy nawet nastolatku – wtedy, gdy jego konstrukcje staną się już naprawdę skomplikowane (widziałam takie tory na YouTubie, coś niesamowitego!).

Bukowe klocki systemu Cuboro Magnet z wygrawerowanym logo Cuboro i oznaczeniem M

Kolorowe szklane i metalowe kulki z zestawu Cuboro Magnet trzymane na dłoni

Cuboro Magnet Extra Set – drewniany tor z kolorowymi kulkami

Czy są „warte każdej złotówki”? Jeśli szukacie zabawki:

  • z naturalnych materiałów,
  • rozwijającej oraz „rosnącej” razem z dzieckiem,
  • która ma realną szansę przetrwać kilka etapów dzieciństwa,

to dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta i brzmi: tak. Moim zdaniem znacznie lepiej zainwestować w Cuboro (bo to jest inwestycja, bez dwóch zdań – w przyszłość Waszego dziecka), niż kupić 3/4 plastikowe zabawki, które za chwilę popękają, sześć razy Was zdenerwują i znudzą się po piętnastu minutach od rozpoczęcia zabawy.

Drewniany zjazd z kolorowymi kulkami przed żółtym pudełkiem Cuboro Magnet Extra Set

Zbliżenie na bukowy klocek systemu Cuboro z kieszenią, w której leży metalowa kulka

Drewniany tor kulkowy Cuboro Magnet z bukowych klocków, fragment zjazdu z kulkami na tle żółtego pudełka zestawu

Historia marki Cuboro w pigułce

Pomysł na system Cuboro narodził się w latach 70. XX wieku. Szwajcarski nauczyciel Matthias Etter wymyślił te klocki, pracując z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w Bernie. Chodziło o prostą, ale wymagającą zabawkę, która łączyłaby trening myślenia przestrzennego, logiki i motoryki małej.

W 1986 roku Cuboro zadebiutowało na rynku jako system drewnianych kulodromów produkowanych w Emmental – regionie słynącym z tradycji stolarskich. Do dziś klocki powstają z lokalnego drewna, a marka podkreśla swoje przywiązanie do zrównoważonej produkcji oraz rodzinnego charakteru firmy. Cuboro jest sprzedawane na całym świecie, a kolejne pokolenia dzieci i dorosłych wciąż budują z tych samych sześcianów coraz bardziej widowiskowe konstrukcje.

FAQ – najczęstsze pytania o klocki Cuboro

Od jakiego wieku są polecane klocki Cuboro?

Standardowe zestawy Cuboro (takie jak Standard 16) producent rekomenduje od 5. roku życia. Te zalecenia są związane ze średnicą kulki, która może być teoretycznie połknięta przez dziecko. Pod nadzorem rodzica sprawdzą się one jednak nawet dla młodszych dzieci.

Czy Cuboro nadaje się dla trzylatka?

Oficjalnie dla trzylatków dedykowane jest Cuboro Junior (3+). W praktyce młodsze dzieci mogą bawić się także innymi zestawami, ale wyłącznie pod stałą opieką dorosłych i z zachowaniem odpowiedniem ostrożności – kulki są małe i stanowią ryzyko zadławienia.

Z jakiego materiału wykonane są klocki Cuboro?

Klocki Cuboro powstają z litego, nieimpregnowanego drewna bukowego pochodzącego z certyfikowanych lasów w Szwajcarii.

Czy wszystkie zestawy Cuboro są ze sobą kompatybilne?

Tak. Wszystkie zestawy – Standard, Junior, różne rozszerzenia – projektowane są w jednym systemie wymiarów, dzięki czemu można je dowolnie łączyć i rozbudowywać.

Dlaczego klocki Cuboro są takie drogie?

Na cenę wpływa produkcja w Szwajcarii, wykorzystanie lokalnego drewna wysokiej jakości, precyzja wykonania oraz fakt, że to zabawka „na lata”, a nie jednorazowy, sezonowy produkt.

Który zestaw Cuboro wybrać na początek?

My testowaliśmy Standard 16 i spokojnie możemy polecić właśnie ten zestaw na początek wielkiej przygody z Cuboro. Do niego w razie potrzeby zawsze można dokupić kolejne rozszerzenia.

Czy Cuboro to dobry prezent dla dziecka?

Zdecydowanie! Cuboro nie ma wgranych melodyjek oraz kolorowych światełek, ale potrafi wciągnąć na długie godziny – a przy tym rozwija umiejętności, które realnie przydają się w późniejszej nauce przedmiotów ścisłych.

Tylna strona pudełka Cuboro Standard 16 z opisem zestawu startowego toru kulkowego

Poprzedni wpis
Wierszyki świąteczne Michała Rusinka – recenzja książki na Boże Narodzenie
Następny wpis
Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai na święta – recenzja książki Święta w Valleby. Szopka w kościele
Tags: +10, +11, +12, +2, +3, +4, +5, +6, +7, +8, +9, Cuboro, Cuboro Magnet, Cuboro Standard 16, drewniane klocki, klocki Cuboro, klocki dla dzieci, kulodromy, prezent dla dziecka, prezent na święta, prezent na urodziny, STEM, tor kulkowy, zabawki drewniane, zabawki edukacyjne, zabawki konstrukcyjne, zabawki Montessori friendly, zabawki premium, zabawki STEM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja