Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne – recenzja

Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne – okładka książki Anety Bujanowskiej i Natalii Fiedorczuk, ilustracje Maria Dek

Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne Anety Bujnowskiej oraz Natalii Fiedorczuk z ilustracjami Marii Dek to dziewięć czułych opowieści, które pomagają dzieciom i dorosłym nazywać emocje oraz oswajać trudne sytuacje. To nie tylko narzędzie do pracy z dzieckiem, ale piękna, ponadczasowa książka o trosce, cykliczności natury i dojrzewaniu.

Tytuł: Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne
Autorki: Aneta Bujnowska, Natalia Fiedorczuk
 Ilustracje: Maria Dek
Wydawnictwo: Natuli
Rok wydania: 2025

Objętość: więcej niż sto
Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Baśnie terapeutyczne – czym są i kiedy po nie sięgać?

Dawne baśnie były ustnym nośnikiem ludowej mądrości: bawiły i uczyły, ostrzegały przed niebezpieczeństwami czy podsuwały konkretne wzorce zachowań. Dziś kojarzymy je z księżniczkami i rycerzami, ale literatura ciągle nas zaskakuje – baśnie terapeutyczne świadomie korzystają z metafory i identyfikacji z bohaterem, aby wspierać rozumienie oraz regulację emocji (złości, lęku, smutku), budować poczucie sprawczości i podsuwać bezpieczne strategie radzenia sobie w trudnych chwilach.

Płócienny grzbiet ze złotą folią – Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne, solidne i eleganckie wydanie

Spis treści: lęk separacyjny, rodzeństwo, złość, adaptacja, żałoba, lęk, samodzielność – Opiekunowie nasion

Dwie warstwy opowieści – dla dziecka i dla dorosłego

W Opiekunach nasion każde opowiadanie ma podwójną strukturę: zrozumiałą, fabularną warstwę dla dzieci oraz krótki, pomocny wstęp dla dorosłych. Dzięki temu rodzic/opiekun wie, jaka intencja stoi za historią i kiedy po nią sięgnąć (w zależności od nastroju, sytuacji czy wyzwania z jakim akurat mierzy się dziecko). To rozwiązanie porządkuje lekturę oraz wzmacnia jej skuteczność.

Bohaterowie i chronologia

W książce poznajemy trzyosobową rodzinę Opiekunów nasion: mamę, tatę i małego Lolo (a później także Babu). Mieszkają pod powierzchnią ziemi oraz troszczą się o nasionka. Ich relacje, odczuwanie oraz przemyślenia, niewiele różnią się jednak od tych utożsamianych z ludzkimi. Pory roku wpływają na akcję oraz towarzyszące postaciom emocje, czas zatacza koło, a powracające motywy spajają tom w chronologiczną całość.

Ilustracja podziemnego domu Opiekunów nasion – ciepłe wnętrze, troska o nasionka, klimat bezpieczeństwa

Rozdział „Narodziny” – symbol mniszka lekarskiego w książce Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne

Ważne tematy oraz nasionko znaczeń

W Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne autorki zamieściły dziewięć historii – każda z innego, znaczącego obszaru. Poruszony zostaje wątek: lęku separacyjnego, nowego rodzeństwa, złości, budowania poczucia własnej wartości, adaptacji, neuroróżnorodności, żałoby czy samodzielności. Żadne z nich nie jest zagadnieniem nazwanym wprost. Dzieci słuchają przede wszystkim pięknej baśni – zasiane w nich zostaje jednak nasionko. Ślad, który w razie potrzeby będzie miał szansę wykiełkować na ,,żyznej glebie” pamięci po bohaterach tej książki.

Ilustracje i nastrój – ciepło, schronienie, bezpieczeństwo

Ilustracje Marii Dek tworzą w tej książce wrażenie przytulności: podziemne, ciepłe jamki, miękkość otaczającej je ziemi oraz jej mieszkańcy. Ten bezpieczny wizualnie świat reguluje napięcie i pozwala się skupić na fabule. Nawet gdy na ziemi leży gruba warstwa śniegu – czytelnik pozostaje w przekonaniu, że w środku mieszkanka Opiekunów nasion jest miło, ciepło oraz gościnnie.

O wydaniu – forma, która wspiera treść

Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne zostali starannie wydani: płócienny grzbiet z literami złoconą folią, duży format i przyjemny w dotyku papier budują wrażenie obcowania z przedmiotem ponadczasowym. To podejście do literatury dziecięcej zachęca do obdarowywania książką bliskich, jak i samodzielnego sięgania po nią w różnych okolicznościach lub dla samej przyjemności.

Rodzina Opiekunów nasion z małym Lolo i dżdżownicą – ciepła, kolorowa ilustracja Marii Dek

Rozkładówka: lis zagląda pod ziemię – mieszkańcy gleby i nasiona, baśniowy świat Opiekunów nasion

Dla kogo jest to książka?

Opiekunowie nasion przypominają pod wieloma względami rodziców i opiekunów: pielęgnują małe nasionka, ich życie kręci się wokół nich, żeby w końcu patrzeć na kwitnące, usamodzielniające się już pędy. 

Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne to mądra, kojąca książka, którą trudno traktować po prostu jako narzędzie do pracy z dzieckiem. Jest czymś znacznie więcej – czułymi historiami, zapewnieniem o trosce oraz poetyckim podejściem do opowieści. Zamiast podawać „gotowe odpowiedzi”, zasiewa w dziecku i dorosłym gotowość do rozmowy, uważności oraz wzrastania. Polecam ją słuchaczom powyżej 4 lat.

Książka dostępna jest na stronie wydawnictwa Natuli.

FAQ, czyli pytania na które warto znać odpowiedzi

Czym są „baśnie terapeutyczne” w tej książce?

To krótkie opowieści, które przez metaforę pomagają dziecku zrozumieć emocje i sytuacje.

Czy książka ma kolejność czytania?

Historie tworzą spójną całość (pory roku, dorastanie bohaterów, zmiany w ich życiu), ale można je czytać wybiórczo – zgodnie z tematem, który akurat jest ważny i potrzebny.

Jakie tematy poruszają Opiekunowie nasion?

M.in. lęk separacyjny, pojawienie się rodzeństwa, złość, adaptacja, neuroróżnorodność, żałoba, samodzielność.

Od jakiego wieku ją polecam?

Najlepiej sprawdzi się w edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej.

Czy książka przyda się specjalistom (psycholog, pedagog)?

Tak. Struktura: baśń + wskazówka dla dorosłych ułatwia pracę indywidualną, grupową i biblioterapię w przedszkolu/szkole.

Czym różni się baśń terapeutyczna od bajki psychoedukacyjnej?

Baśń częściej używa metafory i symboli, psychoedukacja – podaje wskazówki w bardziej bezpośredni sposób. Opiekunowie nasion łączą oba te sposoby.

Tylna okładka książki Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne – opis dla rodziców, wydawnictwo Natuli

Poprzedni wpis
Jak rozmawiać o złości z dzieckiem? Recenzja „Pinku”
Następny wpis
Książki z kółkami: seria Miś Pracuś – recenzja
Tags: +4, +5, +6, +7, +8, 2025, adaptacja, Aneta Bujnowska, bajki terapeutyczne, Baśnie terapeutyczne, biblioterapia, książki o emocjach, lęk separacyjny, literatura dla dzieci, Maria Dek, Natalia Fiedorczuk, Natuli, neuroróżnorodność, Opiekunowie nasion, Opiekunowie nasion. Baśnie terapeutyczne, pory roku w książkach dla dzieci, recenzja książki, samodzielność, Wydawnictwo Natuli, żałoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja