LEGO przyzwyczaiło nas do stabilności. Od dekad te same klocki są ze sobą kompatybilne – bez względu na ich rok produkcji. Zestawy sprzed trzydziestu lat można bez problemu łączyć z najnowszymi modelami, serie mieszać, a minifigurki rozkładać i tworzyć zupełnie nowych bohaterów. Właśnie dlatego premiera LEGO® SMART Play™ wywołała tak dużo emocji.
➜ Tytuł: SMART Play™: X-Wing™ Czerwona Piątka Luke’a 75423 LEGO
➜ Wydawnictwo: LEGO
➜ Ilość klocków: 581
➜ Ilość minifugurek/minilaleczek: 5
➜ Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Recenzja zestawu LEGO® SMART Play™: X-Wing™ Czerwona Piątka Luke’a 75423
Duński producent postanowił zrobić krok w stronę interaktywnej zabawy i wprowadzić do świata klocków element elektroniczny – SMART Brick, reagujący na ruch, światło oraz specjalne tagi przypisane do minifigurek i modeli.
Brzmi jak spora rewolucja. Ale czy rzeczywiście nią jest?
Sprawdziłam to na przykładzie zestawu LEGO® SMART Play™: X-Wing™ Czerwona Piątka Luke’a – jednej z pierwszych konstrukcji nowej serii.



Czym właściwie jest LEGO® SMART Play™?
SMART Play™ to nowy system zabawy, w którym tradycyjne budowanie łączy się z elementami elektronicznymi. Centralnym punktem zestawów jest SMART Brick – klocek wyposażony w czujniki ruchu, głośnik oraz podświetlenie LED. Reaguje on na:
- ruch modeli,
- kontakt z minifigurkami lub elementami wyposażonymi w specjalne tagi,
- określone scenariusze zabawy.
W praktyce oznacza to, że model może uruchamiać efekty dźwiękowe, zmieniać światło lub reagować na sposób, w jaki się nim porusza.
Producent wprowadził dwa typy zestawów:
Zestawy „Everything in One” (wszystko w jednym)
To podstawowe zestawy startowe zawierające:
- SMART Brick,
- stację ładowania,
- minifigurki z tagami,
- model główny.
W tej kategorii pojawiły się m.in.:
- X-Wing™ Czerwona Piątka Luke’a (o którym opowiadam szerzej w tym artykule),
- Myśliwiec TIE Dartha Vadera (kupiłam, ale jeszcze nie testowałam i póki co chyba nie będę tego robić),
- Pojedynek w sali tronowej i A-Wing (najdroższa opcja, moim zdaniem – zbyt droga).
Zestawy kompatybilne
Druga grupa zestawów rozszerza system, ale nie zawiera klocka typu SMART – i to jest kluczowa informacja, szczególnie dla tych, którzy nie przyglądają się zbyt długo pudełku. Aby korzystać z efektów interaktywnych, trzeba przenieść klocek z zestawu startowego.
I właśnie tutaj zaczynają się pierwsze kontrowersje. Opowiem o nich więcej za chwilę.





Budowanie X-Wing™ – w porządku, ale bez zachwytów
Jeśli ktoś liczy na konstrukcyjne rewolucje, może poczuć lekkie rozczarowanie. Budowanie X-Winga Czerwona Piątka Luke’a 75423 LEGO jest poprawne, ale bardzo podstawowe. Ma to zresztą odzwierciedlenie w polecanym wieku odbiorców – od 6 lat. W zestawie nie znajdziemy nowych technik ani szczególnie zaskakujących rozwiązań konstrukcyjnych. Wiele zastosowanych metod pojawiało się już wcześniej w innych modelach LEGO Star Wars.
Największe minusy konstrukcyjne:
- spora liczba naklejek,
- brak nowych rozwiązań budowlanych,
- konstrukcja podporządkowana integracji z elektroniką więc musimy trzymać się instrukcji, a o późniejsze przebudowanie będzie dość trudno.
Pod względem samego składania zestaw jest więc raczej typowym produktem dla młodszych fanów LEGO, a nie konstrukcyjną perełką dla bardziej zaawansowanych budowniczych. To przede wszystkim propozycja stworzona pod kątem zabawy.


SMART Brick – technologia, która zmienia zasady gry
Najciekawszy element zestawu to oczywiście SMART Brick.
Podczas zabawy reaguje on na:
- ruch modelu,
- określone minifigurki,
- elementy wyposażone w tagi.
Efekty obejmują głównie:
- dźwięki statku – lot oraz strzelanie (po wciśnięciu czerwonego guzika u góry konstrukcji),
- zmiany światła,
- tankowanie lub naprawianie, które może być uruchamiane w przypadku statku jak i pojazdu technicznego,
- reakcje na sposób poruszania modelem.
Pierwsze wrażenie jest naprawdę dobre. Dźwięki i światła pasują do klimatu Star Wars, a reakcja na ruch sprawia, że model zaczyna przypominać interaktywną zabawkę.
Dużym plusem jest również sposób ładowania klocka – wystarczy położyć go na specjalnej podstawce. W aplikacji można też zmieniać jego głośność. To wygodne i dobrze zaprojektowane rozwiązanie.
Problem numer jeden: tylko jeden SMART Brick
Największym ograniczeniem całego systemu jest liczba klocków elektronicznych. W zestawie znajduje się tylko jeden SMART Brick.
W praktyce oznacza to, że:
- tylko jeden model może być aktywny naraz,
- interaktywna zabawa szybko się kończy,
- system wymaga ciągłego przekładania klocka między zestawami.
Aby zabawa naprawdę miała sens, potrzebne byłyby co najmniej dwa klocki SMART, a optymalnie trzy lub cztery. Tymczasem producent zdecydował się na system, w którym część zestawów w ogóle nie zawiera elektroniki w danej chwili, a w ten sposób zabawa zupełnie traci sens. Co gorsza, póki co nic nie mówi się o możliwości osobnego kupna SMART Bricków, a wyposażanie się w kilka tych samych zestawów wydaje się chybionym pomysłem.



Efekty interaktywne – zdecydowanie za mało
Każdy element wyposażony w interaktywny tag uruchamia określone reakcje. Problem w tym, że liczba efektów jest bardzo ograniczona.
Najczęściej mamy:
- jeden lub dwa efekty przypisane do elementu,
- maksymalnie dwa lub trzy warianty,
- wiele się powtarza lub jest bardzo zbliżonych do siebie.
To zdecydowanie za mało, aby utrzymać zainteresowanie na dłużej.
Pierwsze kilka minut zabawy daje efekt „wow”, ale potem emocje dość szybko opadają.
Czas pracy baterii – zaskakująco krótki
Kolejnym zaskoczeniem okazał się czas działania SMART Bricka. Klocek potrafi rozładować się szybciej, niż można by się spodziewać po tak niewielkim urządzeniu. Oznacza to konieczność częstego ładowania.
Na szczęście proces ładowania jest bardzo wygodny – wystarczy odłożyć klocek na podstawkę. Mimo to trudno oprzeć się wrażeniu, że system wymaga jeszcze dopracowania.
Czy SMART Play zwiększa kreatywność?
To pytanie jest chyba najważniejsze w całej dyskusji o nowej serii. LEGO od zawsze opierało się na prostym pomyśle: klocki mają pobudzać wyobraźnię.
SMART Play wprowadza do zabawy:
- dźwięki,
- światła,
- reakcje na ruch.
Nie jestem jednak przekonana, czy rzeczywiście zwiększają one kreatywność. Interaktywność jest ciekawa, ale często sprowadza się do prostego schematu: wykonaj ruch – usłysz lub zobacz efekt. To bardziej technologiczny gadżet niż narzędzie rozwijające wyobraźnię.


System „Everything in One” i „Compatible” – największa kontrowersja
Podział na zestawy startowe i kompatybilne budzi najwięcej dyskusji. Z jednej strony pozwala kupić tańsze rozszerzenia. Z drugiej – sprawia, że trzeba ciągle przekładać SMART Brick między zestawami (w jeszcze większej skali). To rozwiązanie wydaje się nielogiczne.
Jeśli seria ma być interaktywna, każdy zestaw powinien zawierać SMART Brick. Obecny model sprawia raczej wrażenie próby zachęcenia klientów do dalszych zakupów.
LEGO jako hybryda: klocki + technologia
Trudno się dziwić, że LEGO eksperymentuje. Rynek zabawek zmienia się, a konkurencja ze strony technologii jest ogromna. SMART Play pokazuje jednak ciekawy paradoks.
Siłą LEGO zawsze była:
- ponadczasowość,
- kompatybilność,
- brak zależności od technologii.
Wprowadzając elektronikę i aplikację, firma zaczyna wchodzić na zupełnie inny teren. Aplikacje mogą przestać działać. Elektronika może się zepsuć. To zupełnie inny model trwałości niż klasyczne klocki i być może… strzał w stopę marki, która znana jest ze swojej stabilności.




Czy SMART Play pasuje do innych światów LEGO?
W przypadku Star Wars technologia sprawdziła się zaskakująco dobrze. Dźwięki silników, reakcje na ruch czy światła idealnie wpisują się w klimat kosmicznych bitew. Ale czy równie dobrze ten motyw znajdzie zastosowanie w innych seriach?
Trudno powiedzieć.
Możliwe, że ciekawie wypadłaby np. seria Harry Potter, gdzie interaktywność mogłaby symulować zaklęcia lub magiczne reakcje. Na razie jednak trudno ocenić, czy SMART Play stanie się uniwersalnym systemem oraz jaka czeka go przyszłość.
Cena – zachęta czy marketingowy haczyk?
Pierwsze zestawy serii mają dość specyficzną strategię cenową. Sprawiają wrażenie lekko zaniżonych, jakby producent chciał zachęcić użytkowników do wejścia w nowy system.
Mimo tego cena nadal jest wysoka jak na:
- prostą konstrukcję modeli,
- ograniczoną liczbę efektów,
- pojedynczy SMART Brick.


LEGO SMART Play – rewolucja czy eksperyment?
Seria SMART Play to bardzo ciekawy koncept. Łączy tradycyjne budowanie z interaktywną technologią i pokazuje, że LEGO wciąż szuka nowych dróg rozwoju.
Jednocześnie pierwsze zestawy ujawniają kilka poważnych problemów:
- zbyt małą liczbę efektów interaktywnych,
- ograniczenie do jednego SMART Bricka (lub w ogóle jego braku),
- szybkie rozładowywanie baterii,
- konstrukcyjnie bardzo proste modele.
Dlatego dziś SMART Play wygląda bardziej jak interesujący eksperyment niż koncept, który może zrewolucjonizować LEGO. Ale jeśli marka dopracuje system i rozbuduje możliwości technologii, seria możliwe, że jeszcze nas zaskoczy.
Możecie monitorować ją tutaj: https://www.lego.com/pl-pl/smart-play/all-sets
FAQ
Czym jest LEGO SMART Play?
LEGO SMART Play to system zabawy łączący klasyczne klocki LEGO z elementem elektronicznym – SMART Brickiem reagującym na ruch, światło i specjalne tagi przypisane do minifigurek oraz modeli.
Jak działa SMART Brick?
SMART Brick posiada czujniki ruchu, podświetlenie LED i głośnik. Reaguje na sposób poruszania modelem oraz na elementy wyposażone w specjalne tagi, uruchamiając dźwięki oraz efekty świetlne.
Czy zestawy SMART Play zawierają elektronikę?
Tylko zestawy „Everything in One” zawierają SMART Brick. Zestawy kompatybilne wymagają przełożenia klocka z zestawu startowego.
Czy LEGO SMART Play wymaga aplikacji?
Aplikacja służy głównie do ustawień SMART Bricka, np. regulacji głośności oraz jego ładowania oraz łączenia i rejestracji. Sama zabawa może odbywać się bez patrzenia w ekran.
Czy LEGO SMART Play jest kompatybilne z innymi klockami LEGO?
Tak. Modele można budować z klasycznych elementów LEGO, ale efekty interaktywne działają tylko z elementami wyposażonymi w specjalne tagi SMART Play.









