Montgomery Bonbon. Śmierć w latarni morskiej – recenzja

Tytuł: Montgomery Bonbon. Śmierć w latarni morskiej
Seria: Montgomery Bonbon
Autor: Alasdair Beckett-King
Ilustracje: Claire Powell
Tłumaczenie: Ewa Westwalewicz-Mogilska
Wydawnictwo: Kropka
Rok wydania: 2025
Objętość: prawie jak encyklopedia
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Wiele rzeczy może być niebezpiecznych i prowadzić do tragedii, np. uszkodzony silnik samolotu, zraniona duma albo źle rozdzielona reszta tortu urodzinowego. Do bardziej niekonwencjonalnych zjawisk, jakie mogą skłonić kogoś do ostateczności, należy jednak także zaliczyć… tradycję, a właściwe ślepe za nią podążanie i jakikolwiek brak empatii.

Nowy tom kryminalnych przygód w przebraniu

Montgomery Bonbon. Śmierć w latarni morskiej to już druga, niezwykle satysfakcjonująca część przygód nietuzinkowego duetu – szykownego dziadka, emerytowanego dostawcy lodów oraz jego wnuczki, wyróżniającej się przenikliwym umysłem dorosłego człowieka.

No właśnie, bo tytułowy Montgomery Bonbon nie jest wcale detektywem w dość poważnym już wieku, ale dziewczynką przebraną za ekstrawaganckiego gentlemana z bujnymi, zakręcanymi na końcach wąsami.

Kolejna przygoda na Wyspie Cud

Alasdair Beckett-King, czyli autor owej serii, ma już na swoim koncie poprzednią opowieść o Montgomery Bonbonie, o której także pisałam na stronie. W Morderstwie w muzeum czytelnicy mieli szansę poznać kilkoro kluczowych bohaterów, którzy – wszystko na to wskazuje – będą przewijać się również w kolejnych częściach.

Tym razem jednak, Bonnie oraz jej dziadek Banks postanawiają zostawić wszystkie kryminalne sprawy daleko za sobą i chcą cieszyć się wyłącznie swoim urlopem. W tym celu wyjeżdżają na obiecującą z nazwy oraz atrakcji Wyspę Cud, gdzie niebawem ma odbyć się odświętna parada.

Kiedy nie warto ufać nikomu

Nie zdążają jednak nawet dobrze rozpakować się w hotelu, kiedy wypływa pierwsza sprawa z tajemniczym wypadkiem. Montgomery Bonbon szybko dochodzi do wniosku, że nie był to jednak tylko wypadek. Dużo trudniejszym okazuje się później ustalenie zamieszanego w to morderstwo przestępcę, bowiem wszyscy podejrzani mają wiarygodne alibi.

W Montgomery Bonbon. Śmierć w latarni morskiej nie warto jednak ufać nikomu. Autor w doskonały sposób pokazuje, że sporo za uszami może mieć dosłownie każdy! 

Łączenie faktów w książce detektywistycznej dla dzieci

Książka, której akcja toczy się na niewielkiej przestrzeni, a ilość podejrzanych jest mocno ograniczona, potrafi w tak kreatywny i ciekawy sposób wodzić za nos, że aż ma się ochotę usiąść do niej ponownie, natychmiast po pierwszym przeczytaniu.

To historia o przyjaźni, zaufaniu, ale także fałszywych tropach i przenikliwości, jaką trzeba się wykazać w łączeniu faktów. Jeżeli zastanawiacie się, co wspólnego mają z nią przemytnicy oraz cebule… koniecznie sięgnijcie po Montgomery Bonbon. Śmierć w latarni morskiej! Polecam ją wszystkim powyżej 9 roku życia.

Link do strony wydawnictwa: https://wydawnictwokropka.com.pl/ksiazki/138-montgomery-bonbon-smierc-w-latarni-morskiej



Poprzedni wpis
Goya. Saturnalia – recenzja komiksu o wybitnym malarzu
Następny wpis
Pingwinek i szczeniak. Idealne jajko – recenzja książki dla dzieci
Tags: +10, +11, +12, +13, +14, +9, 2025, Alasdair Beckett-King, blog książkowy, cebula, Claire Powell, detektyw, detektywka, dziadek, Ewa Westwalewicz - Mogilska, Kropka, książki dla dzieci, książki kryminalne dla dzieci, Montgomery Bonbon, Montgomery Bonbon. Śmierć w latarni morskiej, powieść detektywistyczna dla dzieci, recenzje książek, relacja z dziadkiem, seria książek dla dzieci, Wydawnictwo Kropka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja