fbpx

Prawo drapieżcy – recenzja

Prawo drapieżcy – recenzja

Tytuł: ,,Prawo drapieżcy”

Autor: Anna Starobiniec

Ilustracje: Marie Muravski

Tłumaczenie: Agnieszka Sowińska

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Rok wydania: 2021

Objętość:  więcej niż sto

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Z wypiekami na twarzy czekałam na drugi tom, w którym bohaterowie Dalekiego Lasu bezustannie muszą rozwiązywać sprawy kryminalnej działalności jego mieszkańców. ,,Wilcza nora , czyli pierwsza część serii, zachwyciła mnie oryginalnością podejścia do tematu, wysmakowanym poczuciem humoru i świetnymi postaciami. 

 

Jak prezentuje się zatem drugi tom o tytule ,,Prawo drapieżcy”?

 

 

 

Autorka Anna Starobiniec nie bez powodu nazywana jest Rosyjską Królową Horroru. Mam wrażenie, że najnowsza część ma jeszcze więcej wątków -przyprawiających o dreszcze polowań, obław czy wyrównywania rachunków, niż ta wcześniejsza. 

 

Już na początku czytelnik zostaje wrzucony w sam środek emocjonującej akcji. Okazuje się, że Lisiczka (prawie) zamordowała kurę, co zburzyło nie tylko porządek w Dalekim Lesie, ale także i zniszczyło dobre stosunki z wiejskimi zwierzętami. Szczególnie psy, pragnące odnaleźć sprawiedliwość, stały się wyjątkowo niebezpieczne dla leśnych mieszkańców. 

 

Na szczęście kura nie odniosła śmiertelnych obrażeń i mogła wrócić do kurnika. Szybko okazało się jednak, że tam czeka na nią znacznie większe niebezpieczeństwo!

 

 

 

,,Prawo drapieżcy” to książka, która być może jest nieco straszniejsza od poprzedniczki i ma mniej humorystycznych wstawek, ale mimo to bardzo wyraźnie niesie ze sobą ważny przekaz. Człowiek jest największym wrogiem zwierząt – a w zasadzie to on jest najbardziej niebezpiecznym drapieżnikiem. Nie ma litości ani kompasu moralnego. Otacza się zwierzętami, wysługuje się nimi i hoduje na rosół czy inne potrawki. 

 

Autorka w poprzedniej części zrobiła już nawet z lisicy wegetariankę, ale w tym postanowiła pójść krok dalej i zarzucić mięsożerstwo także ludziom. 

Przypomina mi to inną książkę dla dzieci, czyli ,,HorrorMadleny Szeligi – tam zamiast zwierząt, w niebezpieczeństwie znalazły się jednak warzywa.

 

,,Prawo drapieżcy” kończy się happy endem (choć nie bez ofiar). Ta część być może nie jest już na tak wysokim poziomie jak jej poprzedniczka, ale za sprawą ulubionych bohaterów (i jeszcze większej obecności Szpaczka!) z pewnością umili czas spędzony z książką. 

 

Autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, bowiem zapowiadana już jest kolejna część – na którą również czekam z wielką ciekawością!

 

Polecam ,,Prawo drapieżcy” czytelnikom powyżej 8 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-prawo_drapiezcy.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment