Idziemy na niedźwiedzia – recenzja

Idziemy na niedźwiedzia – recenzja

 

Tytuł: ,,Idziemy na niedźwiedzia”

Autor: Michael Rosen

Ilustracje: Helen Oxenbury

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Rok wydania: 2015

Objętość: chudzina 

Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Książka stworzona do głośnego czytania, powtarzania, a nawet śpiewania! ,,Idziemy na niedźwiedzia” to klasyk, który nie tak dawno temu świętował swoje 30 urodziny.

 

Opowiada historię pewnej rodziny, która postanowiła wybrać się na spotkanie prawdziwej przygody! Pełna entuzjazmu rusza, żeby odnaleźć i złapać wielkiego niedźwiedzia. W trakcie swojej wycieczki musi przebyć długą drogę oraz pokonać rozmaite trudności. 

 

,,Idziemy na niedźwiedzia” nie jest jednak opowieścią tropicielską, a jej fenomen nie polega na sumiennym opisywaniu niebezpieczeństw, które czyhają na rodzinę bohaterów. To przede wszystkim zabawa słowem, wyrażenia dźwiękonaśladowcze, powtórzenia oraz radosna atmosfera odkrywania tajemnic i szczęśliwe zakończenie.

 

 

 

Niemal na każdej rozkładówce powtarza się kilka tych samym zdań. Opisują one piękną pogodę, cel podróży i przede wszystkim informację, że nasi bohaterowie niczego się nie boją. Nie, nie dlatego, że są nieustraszeni, ale właśnie ze względu na bycie razem i wspólne wspieranie się. 

 

Przedzierają się przez łąkę, przez rzekę, przez błoto, ciemny las, mroźną śnieżycę, aż w końcu docierają na miejsce! Czytając kolejny raz tę opowieść razem z dzieckiem można dostrzec entuzjazm także na twarzy małego czytelnika. Maluchy szybko uczą się kolejności pokonywanych przeciwności i wkrótce wiedzą, kiedy nastąpi wielki finał!

 

A moment zwrotny w tej opowieści jest naprawdę duży i robiący wrażenie, bo bohaterowie książki spotykają niedźwiedzia! Okazuje się jednak, że jest on znacznie straszniejszy, niż kiedykolwiek sobie wyobrażali i biegiem wracają do domu, raz jeszcze (ale w skróconej formie) mijając różne scenerie.

 

Zakończenie jest rozkoszne i daje poczucie bezpieczeństwa. Pokazuje, że przeżywanie przygód jest niezwykle ciekawe i pełne wrażeń, ale najlepszy moment to powrót do domu i miłe towarzystwo najbliższych.

 

 

 

,,Idziemy na niedźwiedzia” czytane (a w zasadzie odgrywane) przez autora, Michaela Rosen robi chyba na każdym ogromne wrażenie! Pasja, jaką wkłada on w tekst jest niezwykła. Sami zobaczcie: https://www.youtube.com/watch?v=0gyI6ykDwds

Ogromnym atutem tej książki są także jej klasyczne i piękne ilustracje Helen Oxenbury. 

 

,,Idziemy na niedźwiedzia” to małe dzieło sztuki, które powinno spodobać się szczególnie najmłodszym. Doskonała lektura do pokonywania pierwszych strachów i umacniania więzi z rodzicami oraz rodzeństwem. 

 

Link do strony Wydawnictwa: https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-idziemy_na_niedzwiedzia_wydanie_kartonowe.html?psearch[prodkey]=idziemy%20na%20niedźwiedzia

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment