Mała encyklopedia domowych potworów – recenzja

Mała encyklopedia domowych potworów – recenzja

Tytuł: ,,Mała encyklopedia domowych potworów

Tekst: Stanislav Marijanovic

Ilustracje: Stanislav Marijanovic

Tłumaczenie: Hanna Baltyn

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 

Rok wydania: 2020 (2016)

Objętość: chudzina  

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumiejądla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Żyją w różnych zakamarkach naszych domów i pojawiają się tylko wtedy, kiedy choć na chwilę tracimy czujność.

 

,,Mała encyklopedia domowych potworów” to niezwykły projekt chorwackiego artysty Stanislava Marijanovicia, który ponad 20 lat temu stworzył galerię wyjątkowych postaci, utrudniających dzieciom i dorosłym codzienną egzystencję.

 

Książka składa się z dwóch części: ,,Małej encyklopedii domowych potworów I” oraz ,,Małej encyklopedii domowych potworów II”. Według autora pierwsza z nich traktuje o najbardziej powszechnych przypadkach, a druga skupia się na wyspecjalizowanych w przynoszeniu szkód potworach. Trzeba jednak przyznać, że zarówno przykłady z pierwszej jak i drugiej części (przy odrobinie pecha) można spotkać w nieco mniejszym stężeniu nawet każdego dnia.

 

 

 

Pozycja pierwszy raz w oddzielnych tomach ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia w 2003 roku. Obecnie dostępne są egzemplarze, które łączą dwie części pod jednym tytułem.

 

W książce poznajemy nazwy, charakterystyki oraz przede wszystkim podobizny różnych domowych potworów. Dowiadujemy się, gdzie najczęściej czai się Chciwusek, kiedy może dopaść nas Awanturella, co zamieszkuje Łakomiec Wielki czy dlaczego należy się wystrzegać Zazdrośnicy Zawistnej.

 

Dzięki dodatkowo rozkładanym rozkładówką, które podwajają objętość wybranych stron, odkrywamy wyjątkowe tajemnice potworów. Nie musimy się jednak ich obawiać. ,,Mała encyklopedia domowych potworów” wielokrotnie pokazuje, że znajomość opisywanych dziwadeł sprawia, że stajemy się na nie bardziej odporni! Znając ich przyzwyczajenia i wiedząc, co budzi ich zainteresowanie, możemy z powodzeniem oprzeć się działaniu Oparzenieca, Bałaganiary Chaotycznej czy Spóźnianny Opóźnialskiej.

 

Każda z charakterystyk potworów rozbawi dzieci do łez, pomagając im zapamiętać jakie zachowania nie są przyjemne dla innych. Pod pozorem doskonale wizualnie naszkicowanych potworów, pokazujemy najmłodszym, dlaczego ich postępowanie może być niewłaściwie i sprawia ludziom (na których de facto potwory żerują) sporo przykrości. 

 

 

 

 

,,Małą encyklopedię domowych potworów” z czystym sumieniem polecam jako obowiązkową w każdym domowym gospodarstwie. Jest to idealna książka dla dzieci, które skończyły 4 lata i przez pryzmat subtelnego strachu, chcą się pośmiać i przede wszystkim -nauczyć czegoś ciekawego. 

 

A wszystkim czytelnikom na koniec pozostawiam apel, żeby możliwie jak najdalej trzymać się teraz od Kichoprychacza! 

(Jeżeli zastanawiacie się, skąd wziął się potwór ze zdjęcia, czyli Stworek – przeczytajcie ten wywiad -> Hodowla Stworzeń Mitycznych i Baśniowych )

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment