Księga samodzielności, czyli przygody Zuzy na bezludnej wyspie – recenzja

Księga samodzielności, czyli przygody Zuzy na bezludnej wyspie – recenzja

Tytuł: ,,Księga samodzielności, czyli przygody Zuzy na bezludnej wyspie. Tom 1”

Seria: Księga samodzielności

Autor: Przemysław Jakóbczyk

Ilustracje: Małgorzata Szyszkowska

Wydawnictwo: Warszawska Grupa Wydawnicza

Rok wydania: 2020

Objętość: chudzina

Dla kogo:  dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Samodzielność to w dzisiejszych czasach cecha, którą nie wszystkie dzieci mogą się pochwalić. Wielu rodziców chroniąc swoje dzieci, odbiera im przyjemność samodzielnego podejmowania decyzji i ryzyka, które pozwala przecież uczyć je ponoszenia konsekwencji.

 

,,Księga samodzielności, czyli przygody Zuzy na bezludnej wyspie. Tom 1” to jedna z nielicznych książek dla dzieci, które stawiają zarówno na wiarę we własne możliwości jak i przybliżają najmłodszym wiedzę surwiwalową. 

Jej autorem jest Przemysław Jakóbczyk założyciel Fundacji Akademia Samodzielności, w ramach której prowadzone są zajęcia ze szkoły przetrwania. Książka jest jego literackim debiutem!

 

 

 

Główną bohaterką jest 12-letnia Zuzia, która wraz z rodzicami wyrusza na niezwykłe wakacje – wielkim wycieczkowcem mają razem przepłynąć Ocean Atlantycki i dotrzeć na rajską wyspę, umiejscowioną niedaleko Brazylii. 

 

Rejs statkiem o dumnej nazwie Ferdynand Magellan nie idzie jednak zgodnie z założeniami. Podobnie jak wielki podróżnik, wycieczkowiec także nie kończy swojej podróży, a Zuza podczas zamieszania odłączą się od rodziców. W ratunkowej szalupie trafia na bezludną wyspę, na której musi zrobić wszystko, żeby przetrwać, nie mając gwarancji, że uda się ją odnaleźć.

 

,,Księga samodzielności, czyli przygody Zuzy na bezludnej wyspie” to książka z której można dowiedzieć się wielu naprawdę ciekawych faktów! Choć jak pisze sam autor – lepiej, żeby nie musieć z nich nigdy korzystać, to jednak sama świadomość, że wie się, co zrobić w kryzysowych sytuacjach, powinna każdemu dodać pewności siebie.

 

Obserwując poczynania bohaterki można nauczyć się: w jaki sposób i co spakować przygotowując się do podróży, jak rozpoznać Gwiazdę Polarną, jak rozpalić ognisko czy w jaki sposób zasygnalizować z lądu helikopterowi, że potrzebujemy pomocy.

 

Najważniejszym wnioskiem jaki jednak powinien zostać wyciągnięty z lektury jest ten, że nieistotne jest jakie przybory czy narzędzia mamy przy sobie, ale jakie jest nasze nastawienie. To wola walki i chęć przetrwania będą stanowiły o naszym powodzeniu!

 

 

 

Żeby jednak oddać sprawiedliwość, muszą napisać także o małych potknięciach autora. Przede wszystkim zastanawiająca jest kwestia łowienia i przyrządzania ryb przez dziewczynkę. Narracja sprawia wrażenie, jakby te zajęcia były niezwykle łatwe. W rzeczywistości dla wielu dzieci zabicie zwierzęta, żeby go zjeść, byłoby zbyt drastyczne, tym bardziej, że Zuza miała przecież dostęp do owoców. Być może zabrakło w tym miejscu nieco obszerniejszego opisu stanu emocjonalnego dziewczynki lub wtrącenia, że oprawiała ryby już wcześniej z rodzicami i nie jest to dla niej żadna nowość.

Zuza powinna także zapamiętać, że wegetarianie z całą pewnością nie jedzą ryb, robią to jarosze. Takie wprowadzania w błąd czytelników, skutkuje później wieloma nieporozumieniami w codziennym życiu i jest dla wegetarian sporym utrapieniem.

 

Pomimo tych dwóch małych kwestii, ,,Księga samodzielności” to bardzo interesująco zapowiadająca się seria! Po jej lekturze sama zapragnęłam nadrobić swoją wiedzę z zakresu surwiwalu i poduczyć się o alternatywnych metodach mierzenia czasu czy gromadzenia wody pitnej. 

 

 

 

Rodzice podsuwając tę książkę swoim dzieciom, ryzykują dokładnie tym samym – że apetyt ich dzieci na zdobywanie nowej wiedzy będzie stale rósł i że wkrótce będą musieli zaopatrzyć się w niezbędne akcesoria na wypadek… nieprzewidzianych okoliczności!

 

Książkę polecam czytelnikom powyżej 9. roku życia.

Link do strony książki: https://www.ksiegasamodzielnosci.com

Premiera drugiej części już w czerwcu, wpiszcie w kalendarze!

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment